Nazwiska na -ski w Galicji w latach 1700-1900
: czw 16 maja 2024, 18:07
Witam,
osobom robiącym kwerendy na terenach dawnej Galicji wiadomym jest, że w dużym procencie występowały tam nazwiska z sufiksem -ski, czyli można powiedzieć nazwiska polskie.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo dawna Galicja była miejscem do życia dla ludności polskiej, żydowskiej, ormiańskiej itd oraz dla miejscowych Małorusinów, zwanych później Ukraińcami. Ich nazwiska kończyły się m.in. na -uk (Poliszczuk) lub -ko np. Ostapenko. Ogólnie byli oni grekokatolikami, w przeciwieństwie do Polaków, którzy byli katolikami rzymskimi.
I nadal nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wielu popów grekokatolickich nosiło nazwiska kończące się na -ski. czyli można powiedzieć, że mieli polskie korzenie. Mam takiego w mojej bocznej gałęzi, którego ojciec i dziad także byli popami grekokat., a który na początku XXw. osiedlił się w Polsce, chrzcząc swoje dzieci w kościele katolickim.
I tutaj następuje moje pytanie - jak to się stało, że Polacy wiązali się z cerkwią grekokatolicką, będąc popami, kiedy z reguły był to kierunek odwrotny, tzn. grekokatolicy stawali się członkami kościoła rzymskokat., bo to wiązało się wtedy z pewnym awansem społecznym ? Czy byli to rzeczywiście Polacy, czy też Małorusini z nazwiskami z sufiksem-ski ? Interesują mnie lata 1700-1900.
Pozdrawiam,
Amelia Lemowicz
osobom robiącym kwerendy na terenach dawnej Galicji wiadomym jest, że w dużym procencie występowały tam nazwiska z sufiksem -ski, czyli można powiedzieć nazwiska polskie.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo dawna Galicja była miejscem do życia dla ludności polskiej, żydowskiej, ormiańskiej itd oraz dla miejscowych Małorusinów, zwanych później Ukraińcami. Ich nazwiska kończyły się m.in. na -uk (Poliszczuk) lub -ko np. Ostapenko. Ogólnie byli oni grekokatolikami, w przeciwieństwie do Polaków, którzy byli katolikami rzymskimi.
I nadal nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wielu popów grekokatolickich nosiło nazwiska kończące się na -ski. czyli można powiedzieć, że mieli polskie korzenie. Mam takiego w mojej bocznej gałęzi, którego ojciec i dziad także byli popami grekokat., a który na początku XXw. osiedlił się w Polsce, chrzcząc swoje dzieci w kościele katolickim.
I tutaj następuje moje pytanie - jak to się stało, że Polacy wiązali się z cerkwią grekokatolicką, będąc popami, kiedy z reguły był to kierunek odwrotny, tzn. grekokatolicy stawali się członkami kościoła rzymskokat., bo to wiązało się wtedy z pewnym awansem społecznym ? Czy byli to rzeczywiście Polacy, czy też Małorusini z nazwiskami z sufiksem-ski ? Interesują mnie lata 1700-1900.
Pozdrawiam,
Amelia Lemowicz