Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o poradę

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o poradę

Post autor: Tedesco »

Witam :)

Chciałbym prosić o poradę bardziej doświadczonych genealogów. Otóż moją ambicją jest stworzenie najpełniejszego, jak to możliwe, wywodu przodków, w którym probantem będzie moja roczna córeczka. Wszyscy znani mi przodkowie byli chłopami i niemal wszyscy zamieszkiwali tereny Ziemi Sieradzko-Łęczyckiej. Do tej pory udało mi się odnaleźć większość z nich do początku XIX wieku (choć jest wiele luk i wciąż brak mi czasu na wprowadzenie wszystkich informacji do drzewa), ponieważ z większości interesujących mnie parafii skany aktów metrykalnych dostępne są online od 1808 roku w Skanotece, Szukaj w Archiwach i FamilySearch, a tam, gdzie nie są dostępne, pisałem kilka razy do archiwów (głównie do Archiwum Diecezjalnego we Włocławku) z prośbą o odpłatną kwerendę oraz przeprowadziłem poszukiwania na mikrofilmach w Archiwum Państwowym w Łodzi.

I teraz sedno problemu. Powoli zbliżam się do momentu, gdzie wyczerpię wszystkie źródła od 1808 roku i nie mam możliwości wejścia w XVIII wiek z trzech powodów:
- akty metrykalne sprzed 1808 bardzo rzadko są dostępne online,
- nie potrafię czytać po łacinie,
- i największy problem: brak mi czasu na poszukiwania, szczególnie na wyjazdy do archiwów, ze względu na pracę i obowiązki rodzinne.

Co w tej sytuacji robić? Czy dobrym pomysłem byłoby zlecenie poszukiwań genealogicznych osobom się tym zajmującym? Kiedyś zadałem pytanie firmie moderacja - choirek o koszty takich poszukiwań i zdecydowanie przekracza to mój budżet, jestem w stanie zapłacić za badania kilkaset złotych, ale nie kilka tysięcy. Czy jest to możliwe, że ktoś podjąłby się takich poszukiwań nie za jakąś kosmiczną cenę? I czy metryki sprzed 1808 roku są dostępne wyłącznie w archiwach diecezjalnych?

Do pana Włodzimierza, który wykasował swój post: Kompletnie nie rozumiem Pana oburzenia i tonu. :shock: :roll: To było pytanie o radę, jaką drogę wybrać, nie szukam tutaj wykonawców. I problemem jest tu głównie brak czasu, nie chęci, tych mi nie brakuje.
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
janusz59

Sympatyk
Posty: 1177
Rejestracja: pn 29 mar 2021, 14:11

Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o poradę

Post autor: janusz59 »

Akty sprzed 1808 są też dostępne na mikrofilmach mormońskich. Numery mikrofilmów można znaleźć w Katalogu na familysearch.org

Pozdrawiam
Janusz
Ostatnio zmieniony pt 24 maja 2024, 12:58 przez janusz59, łącznie zmieniany 1 raz.
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Re: Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o porad

Post autor: Tedesco »

janusz59 pisze:Akty sprzed 1808 są też dostępne na mikrofilmach mormońskich.
A są one dostępne gdzieś poza FamilySearch?
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
SobczakGrzegorz

Sympatyk
Ekspert
Posty: 89
Rejestracja: czw 16 gru 2021, 20:34
Lokalizacja: Dąbrówka

Re: Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o porad

Post autor: SobczakGrzegorz »

Witam
Akty po łacinie nie są takie straszne. Zazwyczaj pisane szablonowo i wystarczy znajomość kilkunastu/kilkudziesięciu zwrotów aby je badać bez większych problemów. A do większości ksiąg na FS każdy ma dostęp po zalogowaniu. Podstawową kwestią jest ustalenie jaki księgi się zachowały.
Pozdrawiam
Grzegorz Sobczak
choirek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1334
Rejestracja: pn 02 mar 2020, 22:31

Re: Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o porad

Post autor: choirek »

Szymonie, nie wiem co napisał Włodzimierz, ale jeżeli szukasz komercyjnych usług, to nie jest właściwe miejsce na tego typu poszukiwania.
Pozdrawiam, Irek
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Re: Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o porad

Post autor: Tedesco »

choirek pisze:Szymonie, nie wiem co napisał Włodzimierz, ale jeżeli szukasz komercyjnych usług, to nie jest właściwe miejsce na tego typu poszukiwania.
Chodziło mi tylko o wskazówki, czy to w ogóle dobry pomysł, ale ok, jestem jeszcze krótko na tym forum, może nie doczytałem czegoś w regulaminie.
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Re: Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o porad

Post autor: Maślanek_Joanna »

Pozwolę sobie tutaj na osobistą refleksję a'propos tego, co napisałeś, że masz chęci, ale nie masz czasu:
Zastanów się, czy na pewno interesuje Cię otrzymanie gotowca? Nawet rozbudowanego i sięgającego głęboko w przeszłość? Jeśli o to Ci chodzi, to jak najbardziej - znajdź sprawdzoną firmę, zajmującą się profesjonalnymi gene-poszukiwaniami i sprawa załatwiona.

Ale moim zdaniem cała zabawa z genealogią polega właśnie na samodzielnych poszukiwaniach! Rzecz nie w tym, aby złapać króliczka, ale by gonić go...
Oczywiście każdy czasem korzysta fragmentarycznie z zewnętrznej pomocy tam, gdzie natrafi na ścianę - ale największa satysfakcja jest z własnych zdobyczy/ znalezisk!

Na Twoim miejscu nie szłabym "na ilość" już, natychmiast, tylko pomalutku - W MIARĘ WŁASNEGO WOLNEGO CZASU - rozpracowywałabym po kolei poszczególne gałązki rodzinne. Moim zdaniem będziesz miał z tego dużo więcej frajdy, niż w przypadku otrzymania gotowego opracowania historii rodziny (inna kwestia to koszty i rzetelność).

Ale to już Twoja decyzja :)

Pozdrawiam
Joanna
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

Maślanek_Joanna pisze:Pozwolę sobie tutaj na osobistą refleksję a'propos tego, co napisałeś, że masz chęci, ale nie masz czasu:
Zastanów się, czy na pewno interesuje Cię otrzymanie gotowca? Nawet rozbudowanego i sięgającego głęboko w przeszłość? Jeśli o to Ci chodzi, to jak najbardziej - znajdź sprawdzoną firmę, zajmującą się profesjonalnymi gene-poszukiwaniami i sprawa załatwiona.

Ale moim zdaniem cała zabawa z genealogią polega właśnie na samodzielnych poszukiwaniach! Rzecz nie w tym, aby złapać króliczka, ale by gonić go...
Oczywiście każdy czasem korzysta fragmentarycznie z zewnętrznej pomocy tam, gdzie natrafi na ścianę - ale największa satysfakcja jest z własnych zdobyczy/ znalezisk!

Na Twoim miejscu nie szłabym "na ilość" już, natychmiast, tylko pomalutku - W MIARĘ WŁASNEGO WOLNEGO CZASU - rozpracowywałabym po kolei poszczególne gałązki rodzinne. Moim zdaniem będziesz miał z tego dużo więcej frajdy, niż w przypadku otrzymania gotowego opracowania historii rodziny (inna kwestia to koszty i rzetelność).
Całkowicie się z tym zgadzam, dlatego do tej pory poszukiwania prowadziłem samodzielnie. Jednakże powoli dochodzę do takiego momentu, że czas zadać pytanie "Co dalej?", ponieważ życia mi nie starczy na zgłębienie każdej gałęzi, antenaci mnożą się z każdym pokoleniem, głód wiedzy wzrasta, a doba ma tylko 24 godziny :D Może czas zawęzić poszukiwania do określonego pokolenia i określonej linii (patrylinearnej).
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

Szymonie,
20 lat poszukiwań i wynik doskonały, w miarę zachowanych metryk.
Nie spiesz się. Zajmij się jedną gałęzią na raz.
Sprawdź czy księgi się zachowały, gdyż to jest największy problem w XVIII wieku.
Wiele źródeł kończy się na księgach stanu cywilnego w 1808 roku. Nie ma nic wstecz.
Jak dojdziesz do "ściany", dopiero zaczynaj inną gałęź.
Tak jak pisze Joanna, własne poszukiwania przynoszą olbrzymią satysfakcję.
Życzę sukcesów, a my tutaj zawsze pomożemy.
Bożenna
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2249
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Bozenna pisze:Szymonie,
20 lat poszukiwań i wynik doskonały, w miarę zachowanych metryk.
Nie spiesz się. Zajmij się jedną gałęzią na raz.
Sprawdź czy księgi się zachowały, gdyż to jest największy problem w XVIII wieku.
Wiele źródeł kończy się na księgach stanu cywilnego w 1808 roku. Nie ma nic wstecz.
Jak dojdziesz do "ściany", dopiero zaczynaj inną gałęź.
Tak jak pisze Joanna, własne poszukiwania przynoszą olbrzymią satysfakcję.
Życzę sukcesów, a my tutaj zawsze pomożemy.
Bożenna
Dokładnie tak! Juź prawie 30 lat mój kolega szuka, a zaczynał od sfałszowanego aktu urodzin swego ojca z lat 20. Dzisiaj dotarł do XVII w. metrykami. A poszukiwania nie dotyczyły Polski. Czasem ktoś czeka, aź ksiądz się na parafii zmieni, bo blokuje dostęp do metryk… „Genealogia nigdy nie moźe być skończona…”
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

Bozenna pisze:Sprawdź czy księgi się zachowały, gdyż to jest największy problem w XVIII wieku.
Wiele źródeł kończy się na księgach stanu cywilnego w 1808 roku. Nie ma nic wstecz.
Problem w tym, że informacje o tym, jakie księgi się zachowały, są sprzeczne na Szukaj w archiwach i z katalogami na stronie internetowej archiwum diecezjalnego, tak jest przynajmniej we Włocławku. W Łodzi (również archiwum diecezjalne) w ogóle nie ma informacji o zachowanych księgach ani w Szukaj w archiwach ani na stronie archiwum.
Tomasz_Lenczewski pisze:Czasem ktoś czeka, aź ksiądz się na parafii zmieni, bo blokuje dostęp do metryk…
Nie spotkałem się, żeby na parafiach były księgi starsze niż XX-wieczne, wszystko przejęły archiwa diecezjalne.
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

Nie, Szymonie, wiele parafii przetrzymuje jeszcze księgi i właśnie te najstarsze.
Rzuć okiem na Genetekę, a zauważysz, że pewne księgi, już zindeksowane, są jeszcze w parafiach. Odwiedzaliśmy parafie, żeby te ksiegi fotografować, ja też.
Tak jest na przykład w woj. świętokrzyskim.
Tak jest w parafii Milejów, w woj. łódzkim.
Tak jest z parafii Rdutów, w woj. wielkopolskim.
To tylko kilka przykładów, które pamiętam.
Żadna parafia nie ma obowiązku oddawania ksiąg metrykalnych do archiwum.
Jeśli potrzebujesz pomocy, zacznij od zlokalizowania parafii poszukiwanego przez Ciebie przodka i zadaj tutaj pytanie o księgi metrykalne. Jest szansa, że ktoś z kolegów będzie wiedział.
Sprawdź też tematy już poruszane na tym forum, jak na przykład "poszukuję parafii, miejscowości", "poszukuję zasobów, informacji".
Pozdrawiam,
Bożenna
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

Bożenna ma 100% racji co do zachowania ksiąg na parafiach!
Najstarszą księgą metrykalną, jaką miałam w ręku to "tutka" z chrztami z lat... 1690-tych!!!, którą ksiądz proboszcz jednej z mazowieckich parafii przechowywał na stryszku kościoła...
To chyba mówi samo za siebie :)
Pozdrawiam
Joanna
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

Bozenna pisze:Nie, Szymonie, wiele parafii przetrzymuje jeszcze księgi i właśnie te najstarsze.
Maślanek_Joanna pisze:Najstarszą księgą metrykalną, jaką miałam w ręku to "tutka" z chrztami z lat... 1690-tych!!!, którą ksiądz proboszcz jednej z mazowieckich parafii przechowywał na stryszku kościoła...
To nic mnie chyba już nie zdziwi :D

Co do sprzeczności katalogów na Szukaj w archiwach i na stronie internetowej archiwum to weźmy dla przykładu parafię Wierzchy:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... spol_cur=1
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... spol_cur=1
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... spol_cur=1
https://archiwumwloclawek.pl/akta-dekan ... /wierzchy/
Na Szukaj w archiwach dane chyba nie są aktualne.

Chciałem dojść jak najdalej z linią patrylinearną (męską), ale utknąłem na roku 1800:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... highlight=
Nie pójdę dalej, bo ksiąg z parafii Mąkolno z interesujących mnie lat nie ma, a akt zgonów rodziców Franciszka pomimo poszukiwań nie odnalazłem :(

Problem z aktami sprzed 1808 r. to dla mnie też ich lakoniczność (bo jak pójść dalej, skoro nie ma nawet wieku ani miejsca urodzenia danej osoby) oraz brak skorowidzów w wielu przypadkach. Niedostępność akt online, brak doświadczenia i czasu są dla mnie granicą nie do pokonania, ograniczę się chyba do XIX w. (no może poza wspomnianą wyżej linia męską, ale utknąłem), może na emeryturze się uda dalej, o ile jej dożyję :D Ale dziękuję Wam za rady i słowa wsparcia.
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3390
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 9 times

Post autor: kwroblewska »

Maślanek_Joanna pisze:Bożenna ma 100% racji co do zachowania ksiąg na parafiach!
Najstarszą księgą metrykalną, jaką miałam w ręku to "tutka" z chrztami z lat... 1690-tych!!!, którą ksiądz proboszcz jednej z mazowieckich parafii przechowywał na stryszku kościoła...
To chyba mówi samo za siebie :)
Pozdrawiam
Joanna
Joanno, nie tutki !! a
Dudki, tak nazywano w aktach grodzkich, ziemskich, kościelnych i wojskowych księgi formy połowicznej, t. j. długie jak arkusz kancelaryjny, a szerokie jak połowa półarkusza. Używano tego formatu najwięcej i najpóźniej na Mazowszu. Metryki chrztu przy kościołach parafjalnych były w wieku XVII prawie wszędzie wpisywane w dudki.
https://pl.wikisource.org/wiki/Encyklop ... lska/Dudki
_____________
Krystyna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”