Chciałbym prosić o poradę bardziej doświadczonych genealogów. Otóż moją ambicją jest stworzenie najpełniejszego, jak to możliwe, wywodu przodków, w którym probantem będzie moja roczna córeczka. Wszyscy znani mi przodkowie byli chłopami i niemal wszyscy zamieszkiwali tereny Ziemi Sieradzko-Łęczyckiej. Do tej pory udało mi się odnaleźć większość z nich do początku XIX wieku (choć jest wiele luk i wciąż brak mi czasu na wprowadzenie wszystkich informacji do drzewa), ponieważ z większości interesujących mnie parafii skany aktów metrykalnych dostępne są online od 1808 roku w Skanotece, Szukaj w Archiwach i FamilySearch, a tam, gdzie nie są dostępne, pisałem kilka razy do archiwów (głównie do Archiwum Diecezjalnego we Włocławku) z prośbą o odpłatną kwerendę oraz przeprowadziłem poszukiwania na mikrofilmach w Archiwum Państwowym w Łodzi.
I teraz sedno problemu. Powoli zbliżam się do momentu, gdzie wyczerpię wszystkie źródła od 1808 roku i nie mam możliwości wejścia w XVIII wiek z trzech powodów:
- akty metrykalne sprzed 1808 bardzo rzadko są dostępne online,
- nie potrafię czytać po łacinie,
- i największy problem: brak mi czasu na poszukiwania, szczególnie na wyjazdy do archiwów, ze względu na pracę i obowiązki rodzinne.
Co w tej sytuacji robić? Czy dobrym pomysłem byłoby zlecenie poszukiwań genealogicznych osobom się tym zajmującym? Kiedyś zadałem pytanie firmie moderacja - choirek o koszty takich poszukiwań i zdecydowanie przekracza to mój budżet, jestem w stanie zapłacić za badania kilkaset złotych, ale nie kilka tysięcy. Czy jest to możliwe, że ktoś podjąłby się takich poszukiwań nie za jakąś kosmiczną cenę? I czy metryki sprzed 1808 roku są dostępne wyłącznie w archiwach diecezjalnych?
Do pana Włodzimierza, który wykasował swój post: Kompletnie nie rozumiem Pana oburzenia i tonu.
