Dzięń dobry
Z 15 lat temu pojawiła się ten dokumencik na jakiejś aukcji / już nie pamiętam gdzie / nawet zamierzałem go kupić ,ale stwierdziłem że małe szanse że może należeć do kogoś z moich Sobierajów , a i nie wierzyłem że można dowiedzieć coś konkretnego o tym wyroku. Dziś wrzucę treść tego dokumentu bo ja się już poddałem w próbach rozwiązania tej zagadki , a może komuś się to przyda .
71 /nr. dokumentu ?/
Gomuliński z Gomolina Jan pisarz ziemski sieradzki od 1543
Kondemmata Marcina Sobieraja za niestawiennictwo na sądzie szlacheckim z powództwa Tomasza Radoszwanickiego
Radomsko 22 X 1554
Tak to sobie zapisałem , nie wiem jakiego herbu był ten Sobieraj , o co chodziło w tej sprawie , czy faktycznie po tej sprawie stracił szlachectwo , gdzie się to działo , to znaczy z kont był Sobieraj i Radoszwanicki ?
Może ktoś bieglejszy w poszukiwanich zdoła coś namierzyć w tej sprawie.
Pozdrawiam Jan Sobierajski
Kondemmata Marcina Sobieraja
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sobierajski_Jan

- Posty: 142
- Rejestracja: wt 05 sie 2008, 10:54
- Lokalizacja: Grodzisk Maz.
Janie, dobry wieczór.
Na stronie Lamus. Antykwariaty Warszawskie – Dom Aukcyjny. https://www.lamus.pl/ znajduje się Katalog z roku 2014, w którym pod linkiem https://www.lamus.pl/pliki/XXXVII%20auk ... kopisy.pdf pod pozycją 135 znajduje się nota o treści:
"135. Gomoliński z Gomolina Jan, pisarz ziemski sieradzki (od 1543). Kondemnata Marcina Sobieraja za niestawiennictwo na sądzie szlacheckim z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dat. in Radomskie [Radomsko] 22 X 1554. Autograf pisarza („Joannes de Gomolin nodarius [sic!] siradensis”). Karta, 33x20,5 cm. [ cena 800,- ].
Z odręcznym podpisem Jana z Gomolina (Gomolińskiego), jako pisarza ziemskiego sieradzkiego. Język łaciński. Wyrok zaoczny sądu ziemskiego w Sieradzu obradującego na sesji wyjazdowej w Radomsku, skazujący Marcina Sobieraja, dziedzica części w Kalinicach, z powodu niestawienia się w sprawie z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dziedzica w tychże Kalinicach. Na odwrocie notatki kancelaryjne z późniejszych wieków. Ślady składania i konserwacji dokumentu. Tekst zwarty i czytelny. Stan dobry.".
Pod poniższym linkiem znajdziesz cały katalog XXXVIII Aukcja Książek i Grafiki – Warszawa 24 maja 2014 – Lamus. Antykwariaty Warszawskie. https://doc.rmf.pl/rmf_fm/store/LAMUS.pdf
Ten sam dokument był wystawiony na VIII Aukcji Internetowej w dniu 1 kwietnia 2017 roku przez ten sam Antykwariat – cena 600,- [ pozycja 11. ] https://www.lamus.pl/pliki/VIII%20inter ... 2017-1.pdf
Z tego co się zorientowałem przedmiotowy dokument nie został sprzedany. W katalogach znajdziesz kontakt do Lamus. Antykwariaty Warszawskie – Dom Aukcyjny. Możesz zatelefonować – oczywiście jak chcesz kupić ten dokument?
===================================
Z noty wynika, że Marcin Sobieraj i Tomasz Radoszewicki byli w roku 1554 właścicielami części wsi w Kalinicach.
Atlas Historyczny Polski. Mazowsze w drugiej połowie XVI wieku. Część II. Komentarz. Indeksy. Polska Akademia Nauk Instytut Historyczny. Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Warszawa 1973. We wspomnianej publikacji na stronie 175 widnieje nota:
• Kalenice zob. Kalinice.
• Kalinice, Kalenice, soch., Pczonów, d., H 3.
Skrót „soch.” oznacza powiat sochaczewski. Skrót „H 3” oznacza współrzędne na mapie – odnosi się do wsi Kalinice/Kalenice i wsi Pczonów. Skrót „d.” odnosi się do wsi Pczonów i oznacza wieś duchowną [ kościelną ]. Zatem, wieś Kalinice/Kalenice w roku 1554 położona była w powiecie sochaczewskim, w Ziemi Sochaczewskiej, w parafii Pczonów.
Link do Atlasu [ część II ]. https://rcin.org.pl/ihpan/Content/5725/ ... ze-kom.pdf
Wieś Kalinice/Kalinice to obecna wieś o nazwie Kalenice, i która położona jest w województwie łódzkim, w powiecie łowickim, w gminie Łyszkowice.
Wieś Pczonów [ też Pczionów ] to obecna wieś o nazwie Pszczonów, która położona jest w województwie łódzkim, w powiecie skierniewickim, w gminie Maków. Parafia powstała w XIV wieku.
Wieś Kalenice oddalone są od wsi Pszczonów około 8 km, jadąc drogami. W linii prostej to gdzieś 3 do 4 km.
Jeśli chcesz zobaczyć jak położona była wieś Kalinice, Kalenice w drugiej połowie XVI wieku na mapie to proponuję Ci publikację pt. Atlas Historyczny Polski. Mazowsze w drugiej połowie XVI wieku. Część I. Mapa. Plany. Polska Akademia Nauk Instytut Historyczny. Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Warszawa 1973.
https://rcin.org.pl/dlibra/publication/ ... 24/content
lub
https://fbc.pionier.net.pl/details/nnbZXXf
Proponuję Ci abyś pobrał część I atlasu na dysk własnego komputera ponieważ lepiej się ogląda i można powiększać. To tylko 4 strony.
Pozdrawiam – Roman.
Na stronie Lamus. Antykwariaty Warszawskie – Dom Aukcyjny. https://www.lamus.pl/ znajduje się Katalog z roku 2014, w którym pod linkiem https://www.lamus.pl/pliki/XXXVII%20auk ... kopisy.pdf pod pozycją 135 znajduje się nota o treści:
"135. Gomoliński z Gomolina Jan, pisarz ziemski sieradzki (od 1543). Kondemnata Marcina Sobieraja za niestawiennictwo na sądzie szlacheckim z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dat. in Radomskie [Radomsko] 22 X 1554. Autograf pisarza („Joannes de Gomolin nodarius [sic!] siradensis”). Karta, 33x20,5 cm. [ cena 800,- ].
Z odręcznym podpisem Jana z Gomolina (Gomolińskiego), jako pisarza ziemskiego sieradzkiego. Język łaciński. Wyrok zaoczny sądu ziemskiego w Sieradzu obradującego na sesji wyjazdowej w Radomsku, skazujący Marcina Sobieraja, dziedzica części w Kalinicach, z powodu niestawienia się w sprawie z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dziedzica w tychże Kalinicach. Na odwrocie notatki kancelaryjne z późniejszych wieków. Ślady składania i konserwacji dokumentu. Tekst zwarty i czytelny. Stan dobry.".
Pod poniższym linkiem znajdziesz cały katalog XXXVIII Aukcja Książek i Grafiki – Warszawa 24 maja 2014 – Lamus. Antykwariaty Warszawskie. https://doc.rmf.pl/rmf_fm/store/LAMUS.pdf
Ten sam dokument był wystawiony na VIII Aukcji Internetowej w dniu 1 kwietnia 2017 roku przez ten sam Antykwariat – cena 600,- [ pozycja 11. ] https://www.lamus.pl/pliki/VIII%20inter ... 2017-1.pdf
Z tego co się zorientowałem przedmiotowy dokument nie został sprzedany. W katalogach znajdziesz kontakt do Lamus. Antykwariaty Warszawskie – Dom Aukcyjny. Możesz zatelefonować – oczywiście jak chcesz kupić ten dokument?
===================================
Z noty wynika, że Marcin Sobieraj i Tomasz Radoszewicki byli w roku 1554 właścicielami części wsi w Kalinicach.
Atlas Historyczny Polski. Mazowsze w drugiej połowie XVI wieku. Część II. Komentarz. Indeksy. Polska Akademia Nauk Instytut Historyczny. Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Warszawa 1973. We wspomnianej publikacji na stronie 175 widnieje nota:
• Kalenice zob. Kalinice.
• Kalinice, Kalenice, soch., Pczonów, d., H 3.
Skrót „soch.” oznacza powiat sochaczewski. Skrót „H 3” oznacza współrzędne na mapie – odnosi się do wsi Kalinice/Kalenice i wsi Pczonów. Skrót „d.” odnosi się do wsi Pczonów i oznacza wieś duchowną [ kościelną ]. Zatem, wieś Kalinice/Kalenice w roku 1554 położona była w powiecie sochaczewskim, w Ziemi Sochaczewskiej, w parafii Pczonów.
Link do Atlasu [ część II ]. https://rcin.org.pl/ihpan/Content/5725/ ... ze-kom.pdf
Wieś Kalinice/Kalinice to obecna wieś o nazwie Kalenice, i która położona jest w województwie łódzkim, w powiecie łowickim, w gminie Łyszkowice.
Wieś Pczonów [ też Pczionów ] to obecna wieś o nazwie Pszczonów, która położona jest w województwie łódzkim, w powiecie skierniewickim, w gminie Maków. Parafia powstała w XIV wieku.
Wieś Kalenice oddalone są od wsi Pszczonów około 8 km, jadąc drogami. W linii prostej to gdzieś 3 do 4 km.
Jeśli chcesz zobaczyć jak położona była wieś Kalinice, Kalenice w drugiej połowie XVI wieku na mapie to proponuję Ci publikację pt. Atlas Historyczny Polski. Mazowsze w drugiej połowie XVI wieku. Część I. Mapa. Plany. Polska Akademia Nauk Instytut Historyczny. Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Warszawa 1973.
https://rcin.org.pl/dlibra/publication/ ... 24/content
lub
https://fbc.pionier.net.pl/details/nnbZXXf
Proponuję Ci abyś pobrał część I atlasu na dysk własnego komputera ponieważ lepiej się ogląda i można powiększać. To tylko 4 strony.
Pozdrawiam – Roman.
-
Sobierajski_Jan

- Posty: 142
- Rejestracja: wt 05 sie 2008, 10:54
- Lokalizacja: Grodzisk Maz.
Wow - gratulacje Romanie, więcej znalazłeś w godzinę niż ja w przez kilka lat.
Z początku myślałem że to działo się gdzieś w okolicach Radomska , więc nie bardzo tego Sobieraja kojarzyłem ze swoimi , teraz jest to bardziej realne , ale jeszcze daleko do moich / okolice Szreńska i przełom 17/18 wieku / , gdyby to była odległość gdzie ja teraz mieszkam / Grodzisk Maz. / to nie wahałbym się i kupił ten dokument, nawet gdyby to była boczna linia moich Sobierajów , a to że uda mi się cofnąć o jakieś 150 lat i z grubsza przyłączyć Marcina Sobieraja do swojej linii nie bardzo wierzę . Może komuś z Łódzkiego z Sobierajów lub Radoszewickich będzie bliżej by połączyć swoich przodków z tym dokumentem .
Bardzo dziękuję Romanie za pomoc w rozwikłaniu tej zagadki .
ps. czy jest możliwość z grubsza określenia jakimi herbami posługiwały się obie ww rodziny ? , bo będąc dziedzicami części wsi to chyba jakaś zubożała szlachta ?
Pozdrawiam Sobierajski Jan
Z początku myślałem że to działo się gdzieś w okolicach Radomska , więc nie bardzo tego Sobieraja kojarzyłem ze swoimi , teraz jest to bardziej realne , ale jeszcze daleko do moich / okolice Szreńska i przełom 17/18 wieku / , gdyby to była odległość gdzie ja teraz mieszkam / Grodzisk Maz. / to nie wahałbym się i kupił ten dokument, nawet gdyby to była boczna linia moich Sobierajów , a to że uda mi się cofnąć o jakieś 150 lat i z grubsza przyłączyć Marcina Sobieraja do swojej linii nie bardzo wierzę . Może komuś z Łódzkiego z Sobierajów lub Radoszewickich będzie bliżej by połączyć swoich przodków z tym dokumentem .
Bardzo dziękuję Romanie za pomoc w rozwikłaniu tej zagadki .
ps. czy jest możliwość z grubsza określenia jakimi herbami posługiwały się obie ww rodziny ? , bo będąc dziedzicami części wsi to chyba jakaś zubożała szlachta ?
Pozdrawiam Sobierajski Jan
Marcin Sobieraj - Tomasz Radoszownicki.
Janie, dobry wieczór.
Kondemmata Marcina Sobieraja z dnia 22 października 1554 roku.
Co to jest kondemmata?
Kondemnata [łac. condemnatus ‘skazany’], w dawnym prawie polskim skazujący zaocznie wyrok sądowy w sprawach karnych i cywilnych, który powodował między innymi zawieszenie praw szlacheckich aż do chwili poddania się wyrokowi przez pozwanego [ za Encyklopedia PWN ].
Kondemnata – w dawnym prawie polskim: wyrok skazujący wydawany zaocznie, pozbawiający tymczasowo możliwości sprawowania urzędu [ za Wikisłownik ]
W tomie III Encyklopedii Staropolskiej Zygmunta Glogera pod hasłem kondemnata znajduje się objaśnienie tego hasła: „Kondemnata. Jeżeli pozwany nie stawił się w sądzie, wydawana była na niego kondemnata czyli wyrok zaoczny. Jeżeli termin nie był zawity, peremtorius, to na niestawającym zasądzano tylko karę za niestawiennictwo. Do zupełnego pokonania go czyli konwikcyi potrzeba było trzech takich kondemnat. Jeżeli zaś pierwszy termin był zawitym, to jedna kondemnata stanowiła konwikcję i tamowała activitatem, t. j. nie dopuszczała wyrokowanego do sprawowania jakiegokolwiek urzędu. Stąd kondemnata była wielkim ciężarem dla obywatela, który pod nią zostawał. Senator nie mógł się udawać do senatu, szlachcic nie mógł sejmikować a nawet mieć żadnej czynności w sądzie. Ta surowość względem kondemnaty była w prawie polskiem bardzo rozumna i jej to przypisać należy, że się w kraju a przynajmniej między szlachtą kredyt dosyć utrzymywał i że wierzono sobie wówczas bardziej na słowo, aniżeli dzisiaj na hypoteki, weksle i zobowiązania. Kondemnata upadała przez zapłacenie należności lub mógł ją zawiesić król albo kanclerz przez wydanie glejtu. Na 6 niedziel przed sejmami nie mogły sądy kondemnować senatorów ani posłów i deputatów przed trybunałem. Wytoczenie przeciw nim sprawy odkładano do zamknięcia sejmu i trybunału.”.
Co wiemy.
Toczył się proces z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dziedzica w Kalinicach, przeciwko Marcinowi Sobierajowi, dziedzicowi części w Kalinicach. W dniu 22 października 1554 roku zapadł wyrok zaoczny sądu ziemskiego w Sieradzu obradującego na sesji wyjazdowej w Radomsku, który skazywał Marcina Sobieraja z powodu niestawienia się w sprawie. Wiemy też, że skazujący zaocznie wyrok sądowy powodował między innymi zawieszenie praw szlacheckich Marcina Sobieraja aż do chwili poddania się wyrokowi.
Czego nie wiemy.
Nie wiemy jakiej sprawy dotyczył proces. Też nie wiemy czy był to proces karny albo proces cywilny. Nie wiemy też jaki zapadł wyrok.
Informacja.
W katalogu XXXVI aukcji książek i grafiki z dnia 25 maja 2013 roku [ Lamus. Antykwariaty Warszawskie ] pod pozycją 131 [ strona 66 i 67 ] widnieje nota o treści: „[ Krzysztopolski Jan ]. Relacja Andrzeja Mordy, woźnego ziemskiego powiatu radomszczańskiego, o wprowadzeniu Tomasza Radoszownickiego w posiadanie ustąpionych przez Marcina Sobieraja dóbr w Kalinicach, dat. Radomsko 7 II 1558. Autograf Jana pisarza ziemskiego sieradzkiego („Jo(hann)es Christoporsky” ) i odcisk jego pieczęci sygnetowej przez papier. Karta 32,1 x 20,5 cm. Z odręcznym podpisem Jana Krzysztoporskiego, pisarza ziemskiego powiatu sieradzkiego, późniejszego kasztelana wieluńskiego i sieradzkiego. Język łaciński. Jako świadków wymieniono w akcie Jana Roga i Stanisława Iskrzyckiego. (…). (…). Wyraźny odcisk pieczęci urzędu ziemskiego sieradzkiego z herbem i inicjałami ( „S. S” = Sigillum Siradiensis ). (…). Patrz ilustracja.”. https://www.yumpu.com/xx/document/read/ ... -maja-2013
Konkluzja.
Proces z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dziedzica w Kalinicach, przeciwko Marcinowi Sobierajowi, dziedzicowi części w Kalinicach był procesem cywilnym. Najprawdopodobniej dotyczył pozbawienia Marcina Sobieraja własności części wsi Kalinice na rzecz Tomasza Radoszownickiego, właściciela wsi Kalinice. W dniu 22 października 1554 roku zapadł wyrok zaoczny sądu ziemskiego w Sieradzu obradującego na sesji wyjazdowej w Radomsku, który pozbawił Marcina Sobieraja własności części wsi Kalinice, i który przyznał tą część Tomaszowi Radoszownickiemu, dziedzicowi Kalinic. Dopiero w dniu 7 lutego 1558 roku Andrzej Morda, woźny powiatu ziemskiego radomszczańskiego, w obecności świadków Jana Roga i Stanisława Iskrzyckiego, wprowadził Tomasza Radoszownickiego w posiadanie ustąpionych przez Marcina Sobieraja dóbr w Kalinicach.
Zatem, można stwierdzić, że Marcin Sobieraj dopiero w dniu 7 lutego 1558 roku odzyskał pełnię praw szlacheckich, które utracił na skutek wyroku sądu z dnia 22 października 1554 roku. Nastąpiło to na skutek wydania Tomaszowi Radoszownickiemu w posiadanie dóbr w Kalinicach.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Nasuwa się pytanie gdzie podział się Marcin Sobieraj po oddaniu swojej części wsi Kalinice Tomaszowi Radoszownickiemu?
Niestety nie wiem jakim herbem posługiwał się Sobieraj i Radoszownicki ze wsi Kalinice w drugiej połowie XVI wieku.
Pozdrawiam – Roman.
Kondemmata Marcina Sobieraja z dnia 22 października 1554 roku.
Co to jest kondemmata?
Kondemnata [łac. condemnatus ‘skazany’], w dawnym prawie polskim skazujący zaocznie wyrok sądowy w sprawach karnych i cywilnych, który powodował między innymi zawieszenie praw szlacheckich aż do chwili poddania się wyrokowi przez pozwanego [ za Encyklopedia PWN ].
Kondemnata – w dawnym prawie polskim: wyrok skazujący wydawany zaocznie, pozbawiający tymczasowo możliwości sprawowania urzędu [ za Wikisłownik ]
W tomie III Encyklopedii Staropolskiej Zygmunta Glogera pod hasłem kondemnata znajduje się objaśnienie tego hasła: „Kondemnata. Jeżeli pozwany nie stawił się w sądzie, wydawana była na niego kondemnata czyli wyrok zaoczny. Jeżeli termin nie był zawity, peremtorius, to na niestawającym zasądzano tylko karę za niestawiennictwo. Do zupełnego pokonania go czyli konwikcyi potrzeba było trzech takich kondemnat. Jeżeli zaś pierwszy termin był zawitym, to jedna kondemnata stanowiła konwikcję i tamowała activitatem, t. j. nie dopuszczała wyrokowanego do sprawowania jakiegokolwiek urzędu. Stąd kondemnata była wielkim ciężarem dla obywatela, który pod nią zostawał. Senator nie mógł się udawać do senatu, szlachcic nie mógł sejmikować a nawet mieć żadnej czynności w sądzie. Ta surowość względem kondemnaty była w prawie polskiem bardzo rozumna i jej to przypisać należy, że się w kraju a przynajmniej między szlachtą kredyt dosyć utrzymywał i że wierzono sobie wówczas bardziej na słowo, aniżeli dzisiaj na hypoteki, weksle i zobowiązania. Kondemnata upadała przez zapłacenie należności lub mógł ją zawiesić król albo kanclerz przez wydanie glejtu. Na 6 niedziel przed sejmami nie mogły sądy kondemnować senatorów ani posłów i deputatów przed trybunałem. Wytoczenie przeciw nim sprawy odkładano do zamknięcia sejmu i trybunału.”.
Co wiemy.
Toczył się proces z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dziedzica w Kalinicach, przeciwko Marcinowi Sobierajowi, dziedzicowi części w Kalinicach. W dniu 22 października 1554 roku zapadł wyrok zaoczny sądu ziemskiego w Sieradzu obradującego na sesji wyjazdowej w Radomsku, który skazywał Marcina Sobieraja z powodu niestawienia się w sprawie. Wiemy też, że skazujący zaocznie wyrok sądowy powodował między innymi zawieszenie praw szlacheckich Marcina Sobieraja aż do chwili poddania się wyrokowi.
Czego nie wiemy.
Nie wiemy jakiej sprawy dotyczył proces. Też nie wiemy czy był to proces karny albo proces cywilny. Nie wiemy też jaki zapadł wyrok.
Informacja.
W katalogu XXXVI aukcji książek i grafiki z dnia 25 maja 2013 roku [ Lamus. Antykwariaty Warszawskie ] pod pozycją 131 [ strona 66 i 67 ] widnieje nota o treści: „[ Krzysztopolski Jan ]. Relacja Andrzeja Mordy, woźnego ziemskiego powiatu radomszczańskiego, o wprowadzeniu Tomasza Radoszownickiego w posiadanie ustąpionych przez Marcina Sobieraja dóbr w Kalinicach, dat. Radomsko 7 II 1558. Autograf Jana pisarza ziemskiego sieradzkiego („Jo(hann)es Christoporsky” ) i odcisk jego pieczęci sygnetowej przez papier. Karta 32,1 x 20,5 cm. Z odręcznym podpisem Jana Krzysztoporskiego, pisarza ziemskiego powiatu sieradzkiego, późniejszego kasztelana wieluńskiego i sieradzkiego. Język łaciński. Jako świadków wymieniono w akcie Jana Roga i Stanisława Iskrzyckiego. (…). (…). Wyraźny odcisk pieczęci urzędu ziemskiego sieradzkiego z herbem i inicjałami ( „S. S” = Sigillum Siradiensis ). (…). Patrz ilustracja.”. https://www.yumpu.com/xx/document/read/ ... -maja-2013
Konkluzja.
Proces z powództwa Tomasza Radoszownickiego, dziedzica w Kalinicach, przeciwko Marcinowi Sobierajowi, dziedzicowi części w Kalinicach był procesem cywilnym. Najprawdopodobniej dotyczył pozbawienia Marcina Sobieraja własności części wsi Kalinice na rzecz Tomasza Radoszownickiego, właściciela wsi Kalinice. W dniu 22 października 1554 roku zapadł wyrok zaoczny sądu ziemskiego w Sieradzu obradującego na sesji wyjazdowej w Radomsku, który pozbawił Marcina Sobieraja własności części wsi Kalinice, i który przyznał tą część Tomaszowi Radoszownickiemu, dziedzicowi Kalinic. Dopiero w dniu 7 lutego 1558 roku Andrzej Morda, woźny powiatu ziemskiego radomszczańskiego, w obecności świadków Jana Roga i Stanisława Iskrzyckiego, wprowadził Tomasza Radoszownickiego w posiadanie ustąpionych przez Marcina Sobieraja dóbr w Kalinicach.
Zatem, można stwierdzić, że Marcin Sobieraj dopiero w dniu 7 lutego 1558 roku odzyskał pełnię praw szlacheckich, które utracił na skutek wyroku sądu z dnia 22 października 1554 roku. Nastąpiło to na skutek wydania Tomaszowi Radoszownickiemu w posiadanie dóbr w Kalinicach.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Nasuwa się pytanie gdzie podział się Marcin Sobieraj po oddaniu swojej części wsi Kalinice Tomaszowi Radoszownickiemu?
Niestety nie wiem jakim herbem posługiwał się Sobieraj i Radoszownicki ze wsi Kalinice w drugiej połowie XVI wieku.
Pozdrawiam – Roman.
-
Sobierajski_Jan

- Posty: 142
- Rejestracja: wt 05 sie 2008, 10:54
- Lokalizacja: Grodzisk Maz.
Dzień dobry
Jeszcze raz bardzo dziękuję ci Romanie za za odnalezienie drugiego dokumentu i tak przejrzyście wyjaśnienie całej tej historii związanej z tym procesem sądowym jaki sądownictwem w ówczesnej Polsce.
ps. gdyby dziś obowiązywały takie kondemmaty za niestawiennictwo , Moderacja - choirek miał by problem
i nie mógł by kandydować do PE
Swoją drogą jak oni dowiadywali się o takich sprawach i poo jakim czasie - nie było przecież telefonów , Poczta też nie była chyba zbyt sprawna , jak taki Marcin Sobieraj dowiadywał się że musi się stawić przed jakimś sądem oddalony dość daleko od jego zaścianka ?
Pozdrawiam Jan Sobierajski
Jeszcze raz bardzo dziękuję ci Romanie za za odnalezienie drugiego dokumentu i tak przejrzyście wyjaśnienie całej tej historii związanej z tym procesem sądowym jaki sądownictwem w ówczesnej Polsce.
ps. gdyby dziś obowiązywały takie kondemmaty za niestawiennictwo , Moderacja - choirek miał by problem
Swoją drogą jak oni dowiadywali się o takich sprawach i poo jakim czasie - nie było przecież telefonów , Poczta też nie była chyba zbyt sprawna , jak taki Marcin Sobieraj dowiadywał się że musi się stawić przed jakimś sądem oddalony dość daleko od jego zaścianka ?
Pozdrawiam Jan Sobierajski
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Janie
Napisałeś: "Swoją drogą jak oni dowiadywali się o takich sprawach i poo jakim czasie - nie było przecież telefonów , Poczta też nie była chyba zbyt sprawna , jak taki Marcin Sobieraj dowiadywał się że musi się stawić przed jakimś sądem oddalony dość daleko od jego zaścianka ?
Pozdrawiam Jan Sobierajski"
Podpowiadam Ci, że był tam blisko bardzo uczęszczany trakt łowicki, a miasto Łowicz jako siedziba arcybiskupów Polski było w XVI wieku okresowo siedzibą stolicy Polski w czasie bezkrólewia (rządził wówczas prymas Polski). Chyba rozumiesz, że komunikacja pocztowa na tej trasie była sprawna, a czasami bardziej sprawna niż obecna. Wezwania sądowe wysyłano z odpowiednim wyprzedzeniem, a Kalenice nie były bardzo małą miejscowością jak to jest obecnie. W drugiej połowie XIX wieku właścicielem kilku młynów w Kalenicach był Andrzej Lachowicz z mojej rodziny więc życie gospodarcze tam funkcjonowało dobrze od lat.
Nawiasem mówiąc w indeksach z parafii Pszczonów widać jakiegoś Sobieraja, a Radoszownickich już nie ma.
Pozdrawiam
Janka
Napisałeś: "Swoją drogą jak oni dowiadywali się o takich sprawach i poo jakim czasie - nie było przecież telefonów , Poczta też nie była chyba zbyt sprawna , jak taki Marcin Sobieraj dowiadywał się że musi się stawić przed jakimś sądem oddalony dość daleko od jego zaścianka ?
Pozdrawiam Jan Sobierajski"
Podpowiadam Ci, że był tam blisko bardzo uczęszczany trakt łowicki, a miasto Łowicz jako siedziba arcybiskupów Polski było w XVI wieku okresowo siedzibą stolicy Polski w czasie bezkrólewia (rządził wówczas prymas Polski). Chyba rozumiesz, że komunikacja pocztowa na tej trasie była sprawna, a czasami bardziej sprawna niż obecna. Wezwania sądowe wysyłano z odpowiednim wyprzedzeniem, a Kalenice nie były bardzo małą miejscowością jak to jest obecnie. W drugiej połowie XIX wieku właścicielem kilku młynów w Kalenicach był Andrzej Lachowicz z mojej rodziny więc życie gospodarcze tam funkcjonowało dobrze od lat.
Nawiasem mówiąc w indeksach z parafii Pszczonów widać jakiegoś Sobieraja, a Radoszownickich już nie ma.
Pozdrawiam
Janka