Doniesienie o narodzinach dziecka

Pomoc w poszukiwaniach informacji

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

mikola.piatek.gorzow.wlk

Sympatyk
Posty: 62
Rejestracja: pt 26 kwie 2024, 11:02

Doniesienie o narodzinach dziecka

Post autor: mikola.piatek.gorzow.wlk »

Dzień dobry,
czy spotkaliście się Państwo kiedyś z tym, aby ktoś obcy zawiadamiał o narodzinach dziecka w czyimś domu? Kiedy tak się działo? Chodzi tu głównie o tereny zaboru pruskiego. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Mikołaj
janusz59

Sympatyk
Posty: 1177
Rejestracja: pn 29 mar 2021, 14:11

Doniesienie o narodzinach dziecka

Post autor: janusz59 »

Narodziny dziecka zgłaszał ojciec.
Ale nie zawsze ojciec był obecny.
Nie zawsze też ojciec był ujawniony.
Wtedy zgłaszały inne osoby.

Pozdrawiam
Janusz
kminek

Sympatyk
Posty: 159
Rejestracja: pn 29 sie 2022, 17:10

Doniesienie o narodzinach dziecka

Post autor: kminek »

Czasami ojca nie było, bo był nieznany, nie żył, był w wojsku, wyjechał itd, wtedy zgłaszali krewni matki, pracodawca jeżeli była służącą i u niego rodziła, akuszerka, albo właściciel domu, w którym urodziła. Kto mógł ten zgłaszał, to samo ze zgłoszeniem zgonu.
Katarzyna W.
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2592
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Doniesienie o narodzinach dziecka

Post autor: sbasiacz »

spotkałam się z "doniesieniami" przez wójta lub innego urzędnika, urodzeń dzieci, których ojciec nie chciał zgłaszać z przyczyn religijnych (był grekokatolikiem, a działo się to po kasacie unii brzeskiej w 1875 r)
pozdrawiam
BasiaS
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Doniesienie o narodzinach dziecka

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

Wójt został zobowiązany do tego ukazem carskim w 1881 r.
Krzysztof Wasyluk
mikola.piatek.gorzow.wlk

Sympatyk
Posty: 62
Rejestracja: pt 26 kwie 2024, 11:02

Post autor: mikola.piatek.gorzow.wlk »

W przypadku mojego wujka (brat mojej prababci) o narodzinach doniósł dyrektor kliniki dla kobiet ciężarnych w Poznaniu, co według mnie było dość nietypowe, szczególnie, że praprababcia była służącą, a mimo to zadbano o to, żeby rodziła w dobrych warunkach. Czy może mieć to jakieś drugie dno?
Mikołaj
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

poszukaj informacji (na forum i poza) o państwowych pruskich i niemieckich porodówkach
To jest opisane. Można coś snuć, ale lepiej po lekturze, researchu nie zamiast.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
MichalskiMichał

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 38
Rejestracja: wt 13 lut 2024, 10:32

Post autor: MichalskiMichał »

Faktycznie za każdym razem, z tego co się spotykałem, to w przypadku dziecka nieślubnego zgłaszającym była akuszerka. Raz trafił mi się przypadek zgłoszenia dziecka przez akuszerkę, ale z powodu tego, że ojciec został wzięty do wojska w czasie I wojny światowej. W innej sytuacji zgłoszenie dziecka w 1918 r. także dokonała akuszerka bowiem mąż (ale nie ojciec dziecka) był na wojnie już od czterech lat... (ciekawe czy wrócił z wojny i był zaskoczony małym bobaskiem?)
Michał
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję zasobów, informacji”