Czy mormoni ,,chrzczą" po śmierci?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Patrymonium

- Posty: 923
- Rejestracja: śr 18 sty 2023, 17:49
- Lokalizacja: Kielce
Czy mormoni ,,chrzczą" po śmierci?
Natknąłem się na bardzo intrygujący artykuł o chrzcie po śmierci .
https://wiadomosci.onet.pl/religia/morm ... ed&utm_v=2
W nim piszą, że bazy genealogiczne służą mormonom do chrztu nowych wyznawców. Ciekaw jestem Waszych opinii co o tym sądzić?
https://wiadomosci.onet.pl/religia/morm ... ed&utm_v=2
W nim piszą, że bazy genealogiczne służą mormonom do chrztu nowych wyznawców. Ciekaw jestem Waszych opinii co o tym sądzić?
Ostatnio zmieniony pt 05 lip 2024, 15:45 przez Patrymonium, łącznie zmieniany 1 raz.
Marian
,,O Clavis David et sceptrum domus Israël; qui áperis, et nemo claudit; claudis, et nemo áperit".
,,Scabellum pedum tuorum".
,,O Clavis David et sceptrum domus Israël; qui áperis, et nemo claudit; claudis, et nemo áperit".
,,Scabellum pedum tuorum".
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jest jakiś związek z narzucaniem Ci co masz sądzić z "długością stażu genealogicznego" czy innym parametrem?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Patrymonium

- Posty: 923
- Rejestracja: śr 18 sty 2023, 17:49
- Lokalizacja: Kielce
-
Maślanek_Joanna

- Posty: 1047
- Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Artykuł średni
"Zainteresowanie genealogią wśród wyznawców nie jest więc żadnym hobby, ale sukcesywnym zbieraniem danych o przyszłych wyznawcach. Mormoni dokumentują ewidencje katolickich i protestanckich parafii, płyty cmentarne, wszystko co dotyczy poprzednich pokoleń. "
Jak "ewidencje" katolickich i protestanckich się przekładają i dlaczego (tzn z jakich przyczyn leżących w wierze) miałoby się ograniczać do tych dwóch chrześcijańskich wyznań?
To już bardziej (co nie znaczy, że bez zastrzeżeń)
https://www.rp.pl/swiat/art15009511-woj ... holokaustu
"...Zbierają więc na całym świecie dane nieboszczyków (narodowość, religia czy kolor skóry nie mają znaczenia) i umieszczają je w komputerowej bazie danych. Następnie dokonują symbolicznych chrztów w swoich świątyniach...[...]Słynną Annę Frank, zamordowaną przez Niemców żydowską dziewczynkę z Amsterdamu, autorkę wstrząsającego pamiętnika, ochrzcili na przykład aż sześć razy..."
"Zainteresowanie genealogią wśród wyznawców nie jest więc żadnym hobby, ale sukcesywnym zbieraniem danych o przyszłych wyznawcach. Mormoni dokumentują ewidencje katolickich i protestanckich parafii, płyty cmentarne, wszystko co dotyczy poprzednich pokoleń. "
Jak "ewidencje" katolickich i protestanckich się przekładają i dlaczego (tzn z jakich przyczyn leżących w wierze) miałoby się ograniczać do tych dwóch chrześcijańskich wyznań?
To już bardziej (co nie znaczy, że bez zastrzeżeń)
https://www.rp.pl/swiat/art15009511-woj ... holokaustu
"...Zbierają więc na całym świecie dane nieboszczyków (narodowość, religia czy kolor skóry nie mają znaczenia) i umieszczają je w komputerowej bazie danych. Następnie dokonują symbolicznych chrztów w swoich świątyniach...[...]Słynną Annę Frank, zamordowaną przez Niemców żydowską dziewczynkę z Amsterdamu, autorkę wstrząsającego pamiętnika, ochrzcili na przykład aż sześć razy..."
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Dzień dobry,
Z mojego doświadczenia:
Odwiedzałam regularnie czytelnię Mormonów w Paryżu za czasów kiedy w sieci nie było żadnych danych genealogicznych.
Pewnego dnia Pani Mormonka odpowiedzialna za czytelnię przyjęła mnie z uśmiechem na twarzy.
Zapytana o powód tej radości, odpowiedziała: nareszcie odnalazłam moich włoskich przodków i będę mogła ich ochrzcić.
Nie ukrywam, że zrobiło mi się zimno na myśl, ze Mormoni już przechrzcili moich przodków, ale cóż, " co kraj to obyczaj", a nam ich zbiory bardzo pomagają.
Serdeczności,
Bożenna
Z mojego doświadczenia:
Odwiedzałam regularnie czytelnię Mormonów w Paryżu za czasów kiedy w sieci nie było żadnych danych genealogicznych.
Pewnego dnia Pani Mormonka odpowiedzialna za czytelnię przyjęła mnie z uśmiechem na twarzy.
Zapytana o powód tej radości, odpowiedziała: nareszcie odnalazłam moich włoskich przodków i będę mogła ich ochrzcić.
Nie ukrywam, że zrobiło mi się zimno na myśl, ze Mormoni już przechrzcili moich przodków, ale cóż, " co kraj to obyczaj", a nam ich zbiory bardzo pomagają.
Serdeczności,
Bożenna
- Grunwald_Andrzej

- Posty: 74
- Rejestracja: ndz 21 sty 2024, 22:49
Dzień dobry.
Miło mi, że mogę w tej sprawie oddać głos rzeczywistemu fachowcowi czyli mormonce z mojej dalszej rodziny.
Zacytuję listy, które pisała mn do mojego Ojca i jego Matki a dotyczą właśnie chrztów i małżeństw po śmierci.
To krótkie wyimki z dwóch listów pisane z Ameryki. Pozostawię je bez komentarza.
(...) prosze pozbieraj trochę papierów rodzinnych i napisz mi ile tylko znajdziesz dat, kto kiedy urodzony kiedy zmarł a ja tu za nich wykonam pracę. Bardzo chcę połączyć Twoich rodziców na wieki, w zastępstwie. Wiem jak oni się ogromnie kochali, a to że życie się tak ułożyło to już inna sprawa.
Prosze podaj mi daty urodzenia (...) urodzenia i śmierci Twojego ojca. Masz może nazwiska ich rodziców? Ojca to ja mam, ale Twojej mamy rodziny. Może wiesz ile miała rodzeństwa, kiedy zmarli itd. Tylko potrzebne dwie daty urodzenia i śmierci. nie muszą być dokładne, rok wystarczy. Jak będziesz miał wolna chwilę, usiadź i pogrzeb w papierach, podkreśl to co ważne a potem napisz mi. Nie trzeba wielkiej korespondencji, byle tylko im tam pomóc. (...)
(...) druga radość to z danych jakie wygrzebałeś w papierach rodzinnych. Dziękuję Ci za to i za czas jaki na to poświęciłeś. Bardzo to pomoże naszym kochanym zmarłym. Zadajesz doskonałe pytania. Np a co jeśli oni tego nie zechcą? Odpowiedz: czy Bóg który stworzył ten świat aby dać nam pole do używania własnej woli, nagle odebrałby tę wolną wolę zmarłym? Jasne, że nie. Wiemy od Chrystusa /tak, od Niego. Bo On żyje tak jak żył po zmartwychwstaniu i sam OSOBIŚCIE rządzi swoim Kościołem/ wiemy od Niego, że około 5% zmarłych nie życzy sobie. My nie wiemy kto jest w tych 5%-tach ale do nas należy zrobić za nich pracę, której oni tam nie mogą wykonać. Świeczki i ofiary dawane na msze niewiele im pomogą. Kazał Jezus budować świątynie i my wiemy co w nich robić. Chrzty za zmarłych /na odpuszczenie grzechów, żeby oni mogli się tam dalej rozwijać/ i małżeństwa na wieki, takie jak Bóg dał Adamowi i Ewie (...)
Miło mi, że mogę w tej sprawie oddać głos rzeczywistemu fachowcowi czyli mormonce z mojej dalszej rodziny.
Zacytuję listy, które pisała mn do mojego Ojca i jego Matki a dotyczą właśnie chrztów i małżeństw po śmierci.
To krótkie wyimki z dwóch listów pisane z Ameryki. Pozostawię je bez komentarza.
(...) prosze pozbieraj trochę papierów rodzinnych i napisz mi ile tylko znajdziesz dat, kto kiedy urodzony kiedy zmarł a ja tu za nich wykonam pracę. Bardzo chcę połączyć Twoich rodziców na wieki, w zastępstwie. Wiem jak oni się ogromnie kochali, a to że życie się tak ułożyło to już inna sprawa.
Prosze podaj mi daty urodzenia (...) urodzenia i śmierci Twojego ojca. Masz może nazwiska ich rodziców? Ojca to ja mam, ale Twojej mamy rodziny. Może wiesz ile miała rodzeństwa, kiedy zmarli itd. Tylko potrzebne dwie daty urodzenia i śmierci. nie muszą być dokładne, rok wystarczy. Jak będziesz miał wolna chwilę, usiadź i pogrzeb w papierach, podkreśl to co ważne a potem napisz mi. Nie trzeba wielkiej korespondencji, byle tylko im tam pomóc. (...)
(...) druga radość to z danych jakie wygrzebałeś w papierach rodzinnych. Dziękuję Ci za to i za czas jaki na to poświęciłeś. Bardzo to pomoże naszym kochanym zmarłym. Zadajesz doskonałe pytania. Np a co jeśli oni tego nie zechcą? Odpowiedz: czy Bóg który stworzył ten świat aby dać nam pole do używania własnej woli, nagle odebrałby tę wolną wolę zmarłym? Jasne, że nie. Wiemy od Chrystusa /tak, od Niego. Bo On żyje tak jak żył po zmartwychwstaniu i sam OSOBIŚCIE rządzi swoim Kościołem/ wiemy od Niego, że około 5% zmarłych nie życzy sobie. My nie wiemy kto jest w tych 5%-tach ale do nas należy zrobić za nich pracę, której oni tam nie mogą wykonać. Świeczki i ofiary dawane na msze niewiele im pomogą. Kazał Jezus budować świątynie i my wiemy co w nich robić. Chrzty za zmarłych /na odpuszczenie grzechów, żeby oni mogli się tam dalej rozwijać/ i małżeństwa na wieki, takie jak Bóg dał Adamowi i Ewie (...)
Andrzej Grunwald
w obecnym obszarze zainteresowań: wsie Załuski/Zawady i nazwiska Grunwald/Dürr/Lange
w obecnym obszarze zainteresowań: wsie Załuski/Zawady i nazwiska Grunwald/Dürr/Lange
-
Patrymonium

- Posty: 923
- Rejestracja: śr 18 sty 2023, 17:49
- Lokalizacja: Kielce
Na stronie Towarzystwo Genealogiczne Ziemi Częstochowskiej znajduje się taki wpis:
https://www.genealodzy.czestochowa.pl/f ... milysearch
,,Osobiście nie doradzam budowanie drzewa na stronie mormonów. Chyba, że ktoś chce mieć swoich przodków "chrzczonych" po śmierci do ich Kościoła (taką mają praktykę). Ale wolny kraj - wolny wybór! Radzę jednak poczytać o praktykach mormonów.
Budowanie drzewa NIE jest obowiązkowe!".
https://www.genealodzy.czestochowa.pl/f ... milysearch
,,Osobiście nie doradzam budowanie drzewa na stronie mormonów. Chyba, że ktoś chce mieć swoich przodków "chrzczonych" po śmierci do ich Kościoła (taką mają praktykę). Ale wolny kraj - wolny wybór! Radzę jednak poczytać o praktykach mormonów.
Budowanie drzewa NIE jest obowiązkowe!".
Marian
,,O Clavis David et sceptrum domus Israël; qui áperis, et nemo claudit; claudis, et nemo áperit".
,,Scabellum pedum tuorum".
,,O Clavis David et sceptrum domus Israël; qui áperis, et nemo claudit; claudis, et nemo áperit".
,,Scabellum pedum tuorum".
-
Wiśniowiecki_Marek

- Posty: 255
- Rejestracja: pn 16 kwie 2007, 11:28
- Lokalizacja: Wrocław
-
Patrymonium

- Posty: 923
- Rejestracja: śr 18 sty 2023, 17:49
- Lokalizacja: Kielce
Stanowisko Kościoła Katolickiego jest w tym wątku
https://genealodzy.pl/modules.php?op=mo ... arget=_top
Co do innych, nie wiem.
https://genealodzy.pl/modules.php?op=mo ... arget=_top
Co do innych, nie wiem.
Marian
,,O Clavis David et sceptrum domus Israël; qui áperis, et nemo claudit; claudis, et nemo áperit".
,,Scabellum pedum tuorum".
,,O Clavis David et sceptrum domus Israël; qui áperis, et nemo claudit; claudis, et nemo áperit".
,,Scabellum pedum tuorum".
Kościół Katolicki jest tu niejako między młotem a kowadłem. Przy czym skupiam się tylko na ściśle teologicznym punkcie widzenia, pomijam perspektywę polityczną czy merkantylną, które też grają rolę.
Po prostu z punktu widzenia katolickiego te rytuały są kompletnie bez znaczenia (dla duszy wiernego, który już umarł). Można by więc wzruszyć ramionami na całą sprawę i KK dość długo tak postępował. Jednak ktoś dostrzegł problem, że mniej wyrobieni wierni mogą w końcu zacząć uznawać, że coś w tym jest, więc trzeba było pro forma zakazać udostępniania metryk, żeby jak to się określa w języku kościelnym, uniknąć zgorszenia. Zgorszenie w tym znaczeniu to nie tyle afera czy skandal, a sytuacja w której ludzie nie mają pojęcia, czy coś jest dobre, czy złe.
Łukasz
Po prostu z punktu widzenia katolickiego te rytuały są kompletnie bez znaczenia (dla duszy wiernego, który już umarł). Można by więc wzruszyć ramionami na całą sprawę i KK dość długo tak postępował. Jednak ktoś dostrzegł problem, że mniej wyrobieni wierni mogą w końcu zacząć uznawać, że coś w tym jest, więc trzeba było pro forma zakazać udostępniania metryk, żeby jak to się określa w języku kościelnym, uniknąć zgorszenia. Zgorszenie w tym znaczeniu to nie tyle afera czy skandal, a sytuacja w której ludzie nie mają pojęcia, czy coś jest dobre, czy złe.
Łukasz
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Każdy ma prawo czcić pamięć o przodkach w sposób dowolny, jeśli to czyni z szacunku do nich.
Tadeusz
www.narodowa.pl
Tadeusz
www.narodowa.pl
Dzień dobry,
Korzystajmy z tego, bo Mormoni nam udostępniają.
Nie zastanawiajmy się, co oni z tymi metrykami robią.
Rozumiem, ze ten drugi chrzest naszych zmarłych może być dla Was szokujący, ale patrzcie z dystansem.
My wiemy, kim byli nasi przodkowie i tego faktu Mormoni nie mogą zmienić.
Serdeczności,
Bożenna
Korzystajmy z tego, bo Mormoni nam udostępniają.
Nie zastanawiajmy się, co oni z tymi metrykami robią.
Rozumiem, ze ten drugi chrzest naszych zmarłych może być dla Was szokujący, ale patrzcie z dystansem.
My wiemy, kim byli nasi przodkowie i tego faktu Mormoni nie mogą zmienić.
Serdeczności,
Bożenna
-
Serotoninka

- Posty: 499
- Rejestracja: ndz 05 gru 2021, 09:34
Mi tam absolutnie wszystko jedno, jakie rytuały Mormoni odprawiają nad moimi przodkami. Mogą ich sobie po mormońsku chrzcić, wskrzeszać, pośmiertnie na nowo uśmiercać, no i co tam im jeszcze przyjdzie do głowy. Nie ma to dla mnie absolutnie żadnego znaczenia, podobnie jak uroki wariatek-czarownic, czy inne zabobony, w które nie wierzę. I chyba tak do tego powinni podchodzić katolicy - wierzyć, że te obrzędy nawet jeśli są czynione, to dla dusz ich przodków nie mają znaczenia. A rola mormońskich zbiorów jest ogromna, dzisiaj nie wyobrażam sobie mojego drzewa genealogicznego bez tych zasobów. W ramach mojej wielkiej wdzięczności mogę udostępnić mormonom wszystkie moje odkrycia
Ola W.
Ola W.
Gdyby kwestia polegała tylko na tym, co robią mormoni, to nie byłoby problemu. Katolicy przecież nie uznają ważności mormońskiego chrztu żywych, a więc tym bardziej ich „chrztu po śmierci” — więc nie ma się tutaj czym martwić.
Ale inną kwestią jest, kiedy katolicy z pełną świadomością umożliwiają mormonom taką praktykę — pozwalając na wykonywanie mikrofilmów, co do których wiadomo, że będą wykorzystywane do „chrzczenia po śmierci”. Według mnie to nie jest sytuacja zupełnie obojętna pod względem etycznym.
Taka analogia (być może kulawa): co innego, kiedy jacyś neopoganie odprawiają swoje gusła „u siebie”, na własną odpowiedzialność; a co innego, kiedy administracja katolickiego cmentarza oficjalnie wpuszcza ich na teren nekropolii (za cenę hojnego datku), żeby swoje obrzędy celebrowali nad grobami moich przodków. Niby nic, a jednak powstałby co najmniej jakiś niesmak, poczucie pewnej niestosowności.
Ale inną kwestią jest, kiedy katolicy z pełną świadomością umożliwiają mormonom taką praktykę — pozwalając na wykonywanie mikrofilmów, co do których wiadomo, że będą wykorzystywane do „chrzczenia po śmierci”. Według mnie to nie jest sytuacja zupełnie obojętna pod względem etycznym.
Taka analogia (być może kulawa): co innego, kiedy jacyś neopoganie odprawiają swoje gusła „u siebie”, na własną odpowiedzialność; a co innego, kiedy administracja katolickiego cmentarza oficjalnie wpuszcza ich na teren nekropolii (za cenę hojnego datku), żeby swoje obrzędy celebrowali nad grobami moich przodków. Niby nic, a jednak powstałby co najmniej jakiś niesmak, poczucie pewnej niestosowności.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml