Informacje takie jeśli ktoś został pochowany w zlikwidowanym grobie /znanym z nazwiska ,ale nie opłaconym na kolejne 20 lat/ są dostępne na wspomnianej grupie na FB dotyczy cmentarza w Boglewicach. Kto został przeniesiony do wspólnego grobu z poprzedniej lokalizacji również /załączone zdjęcia poprzedniego grobu/.
Ktoś czyli genealogowie z pomocnikami muszą przejąć kontrolę nad tymi niekorzystnymi zmianami. Z drugiej strony są argumenty ,że nie można dopuścić do zarastania chaszczami nagrobków o które od dawna już nikt nie dba. Na nowe lokalizacje cmentarzy coraz trudniej.
Takie informacje dostępne online dla wszystkich zainteresowanych. Nie potrzebne zajmowanie czasu proboszcza /który go nigdy nie ma i rzadko może znaleźć czas/ a jeśli znajdzie to nie bezinteresownie "co łaska musi być". Miejscowi to wiedzą odwiedzając systematycznie groby ,ale inni którzy dawno wyemigrowali z obszaru działania parafii i rzadko odwiedzają groby przodków i znajomych mogą być zaskoczeni likwidacją grobu bliskich .Oczywiście administratorzy cmentarzy w regulaminach zadbali o to aby nie można było ich oskarżać o samowolę i działania bezprawne.
Był grób na danym cmentarzu, taką informację posiadają potomkowie od przodków , ale go już nie ma i nie wiadomo gdzie był zlokalizowany /obowiązek informowania np. w ogłoszeniach parafialnych/.Za czas kolejnego pokolenia np. 50 lat trudno będzie zapłacić za miejsce pod zajmowany nagrobek za kolejne 20 lat aby utrzymać pamięć o 3x pra-pra dziadkach ,mijając po drodze bliższą rodzinę typu ojciec, matka .To jest opłata cmentarna za poprzednie pokolenie która będzie się kumulowała.
Wielu też godzi się dobrowolnie na likwidację grobu przodków/nie zgłaszają się do np. proboszcza/ nie mając środków na ich dalsze utrzymanie /wymagane opłaty/.Przytłoczenie wymaganiami których nie są w stanie spełnić degraduje ich do pozycji petentów którym nie przysługują żadne prawa np. zachowanie informacji /publicznej i dostępnej/ kto był pochowany na obecnie zajętym miejscu przez nowo pochowanego. Grobu się "nie likwiduje, a przydziela" się go do pochowania kolejnym osobom
tak interpretuje się obecnie prawo o cmentarzach. Do niedawna tak nie było co najmniej nie egzekwowano to w takim stopniu jak obecnie .Trudne czasy dla pamięci o przodkach./dla wielu zbyt kosztowne w realiach cmentarnych/
https://www.prawo.pl/samorzad/co-sie-dz ... vcYmtzLl3A
Problem do rozwiązania przez zaawansowanych genealogów ,aby jednak zrealizować wymóg zachowania informacji przez administratorów cmentarzy /publikowanym i powszechnie dostępnym/ o poprzednim pochowanym w tym miejscu.
To dotyczy nie tylko cmentarza wymienionego w tytule tematu
czamara_bog Marek
Cmentarze a obecne prawo
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
czamara_bog

- Posty: 46
- Rejestracja: wt 30 lip 2024, 19:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
- Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Cmentarze a obecne prawo
Co to jest "zaawansowany genealog"? Co ma taki genealog do prawa o cmentarzach i dlaczego jest tylko upoważniony do występowania o zmianę tego prawa?
Mogą być inicjatywy obywatelskie zgłaszane do posłów lub interpelacje, ale to może robić każdy obywatel, nawet ten, który ten post napisał. Przedstawienie problemu jest zawiłe, a praktyki na różnych cmentarzach różne.
Cmentarze nie mogą się rozrastać w nieskończoność i dawne zwyczaje obejmowały pochówki na terenie wokół cmentarza, a dla znamienitych w kościołach. Z oczywistych powodów teren był mały, groby likwidowano składając szczątki do wspólnego grobu. Obecna moda na budowanie coraz większych nagrobków powoduje rozrastanie się nekropolii do ogromnych obszarów, trudności w administrowaniu takimi obszarami i raczej będzie powodowała konieczność ograniczenia takich praktyk, a nie odwrotnie.
Przykłady z Ameryki Łacińskiej pokazują absurdy, gdzie na cmentarzach żyją i mieszkają ludzie. Nie idźmy tą drogą...
Janka
Mogą być inicjatywy obywatelskie zgłaszane do posłów lub interpelacje, ale to może robić każdy obywatel, nawet ten, który ten post napisał. Przedstawienie problemu jest zawiłe, a praktyki na różnych cmentarzach różne.
Cmentarze nie mogą się rozrastać w nieskończoność i dawne zwyczaje obejmowały pochówki na terenie wokół cmentarza, a dla znamienitych w kościołach. Z oczywistych powodów teren był mały, groby likwidowano składając szczątki do wspólnego grobu. Obecna moda na budowanie coraz większych nagrobków powoduje rozrastanie się nekropolii do ogromnych obszarów, trudności w administrowaniu takimi obszarami i raczej będzie powodowała konieczność ograniczenia takich praktyk, a nie odwrotnie.
Przykłady z Ameryki Łacińskiej pokazują absurdy, gdzie na cmentarzach żyją i mieszkają ludzie. Nie idźmy tą drogą...
Janka
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Cmentarze a obecne prawo
Taki średni sukces z nową ustawą
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-101473.phtml
A dyskusji o "zasadach ogólnych", autonomii, minimum jakimś, źródłach i sensowności rozwiązań (typu dlaczego akurat 20 lat), finansowania, pamięci, chęci rodzin... łatwiej uniknąć - nawet w wąskim gronie rodzinnym, a co dopiero parafia / gmina /kościół/państwo:), niż ją prowadzić.
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-101473.phtml
A dyskusji o "zasadach ogólnych", autonomii, minimum jakimś, źródłach i sensowności rozwiązań (typu dlaczego akurat 20 lat), finansowania, pamięci, chęci rodzin... łatwiej uniknąć - nawet w wąskim gronie rodzinnym, a co dopiero parafia / gmina /kościół/państwo:), niż ją prowadzić.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
czamara_bog

- Posty: 46
- Rejestracja: wt 30 lip 2024, 19:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Cmentarze a obecne prawo
Geneaolog "zaawansowany" to np. taki który indeksuje zasoby metrykalne całej parafii ,robi inwentaryzację całego cmentarza i inne czynności które nie dotyczą tylko i wyłącznie jego własnej rodziny.
Trudno liczyć na genealoga którego interesuje wyłącznie historia własnej rodziny i raczej taki nie prześle nigdzie np. zawiadomienia o tym że sam zgodził się na likwidację grobu /podając kto zastał pochowany na tym miejscu/lub grób jego bliskich został "zlikwidowany" z mocy ustawy tytułem braku wpłaty za kolejny okres "użytkowania" jako dysponent grobu.
Podobnie jest z napisami na tablicach /pojemność/ wymienione np. 6 nazwisk a fizycznie pochowanych 8 lub więcej.
Sam po wykonaniu w ub. roku inwentaryzacji zauważyłem na początku lipca br. kilka zmian typu nowo pochowani na miejscu starych grobów /zmiany te uwzględniono na FB w grupie dotyczącej sympatyków cmentarza zawierające stare zdjęcie nagrobka i nowe zdjęcie nagrobka/.Użytkownicy grupy dosyłają własne zdjęcia więc historia cmentarza może być stale i na bieżąco aktualizowana.
Liczenie na to że zrobią to administratorzy cmentarza jest mało realne ze stratą dla przyszłych pokoleń nowych genealogów.
Czamara_bog Marek
Trudno liczyć na genealoga którego interesuje wyłącznie historia własnej rodziny i raczej taki nie prześle nigdzie np. zawiadomienia o tym że sam zgodził się na likwidację grobu /podając kto zastał pochowany na tym miejscu/lub grób jego bliskich został "zlikwidowany" z mocy ustawy tytułem braku wpłaty za kolejny okres "użytkowania" jako dysponent grobu.
Podobnie jest z napisami na tablicach /pojemność/ wymienione np. 6 nazwisk a fizycznie pochowanych 8 lub więcej.
Sam po wykonaniu w ub. roku inwentaryzacji zauważyłem na początku lipca br. kilka zmian typu nowo pochowani na miejscu starych grobów /zmiany te uwzględniono na FB w grupie dotyczącej sympatyków cmentarza zawierające stare zdjęcie nagrobka i nowe zdjęcie nagrobka/.Użytkownicy grupy dosyłają własne zdjęcia więc historia cmentarza może być stale i na bieżąco aktualizowana.
Liczenie na to że zrobią to administratorzy cmentarza jest mało realne ze stratą dla przyszłych pokoleń nowych genealogów.
Czamara_bog Marek