metryki.genealodzy.pl - wszyscy piszemy do Ministra, czas !
: pt 04 mar 2011, 17:35
Witam serdecznie,
pozwolę sobie wyrazić nieco krytyczną uwagę na temat pisania takich pism.
Aby uzyskać środki z budżetu państwa należy złożyć wniosek w otwartym konkursie ofert. Jest to najbardziej cywilizowana forma uzyskiwania środków przez organizacje pozarządowe, jakimi PTG i regionalne towarzystwa genealogiczne z pewnością są. Takie oferty są ogłaszane najczęściej raz w roku i potem w wyniku konkursu najlepsze z wniosków otrzymują środki. Jako przykład mogę podać Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, który poprzez Ministra Pracy przekazuje rokrocznie naprawdę duże kwoty na realizację bardzo różnych projektów (również w kategorii dziedzictwo kulturowe).
Oczywiście wiąże się to z koniecznością rozliczeń, obsługi księgowej zadania itp. Sporo formalności ale jednak dysponuje się środkami publicznymi...
Myślę, że wysoki stopień zaawansowania projektu, jego innowacyjność i ogromna popularność badań genealogicznych kwalifikują się do takiego dofinansowania. Jest jeden mankament - nie da się, przynajmniej ja o czymś takim nie wiem, otrzymać środków na wieloletnie działania (maks. 2) ani dużych pieniędzy na środki trwałe. A no i konieczny jest wkład własny (najczęściej 10%).
Podsumowując, uważam że listy do ministra to dobry pomysł jeśli chcemy o sobie przypominać ale żeby otrzymać dofinansowanie to już trzeba wejść w procedury i pisać wnioski. Innej, legalnej opcji nie ma.
Z pozdrowieniami
Marcin
pozwolę sobie wyrazić nieco krytyczną uwagę na temat pisania takich pism.
Aby uzyskać środki z budżetu państwa należy złożyć wniosek w otwartym konkursie ofert. Jest to najbardziej cywilizowana forma uzyskiwania środków przez organizacje pozarządowe, jakimi PTG i regionalne towarzystwa genealogiczne z pewnością są. Takie oferty są ogłaszane najczęściej raz w roku i potem w wyniku konkursu najlepsze z wniosków otrzymują środki. Jako przykład mogę podać Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, który poprzez Ministra Pracy przekazuje rokrocznie naprawdę duże kwoty na realizację bardzo różnych projektów (również w kategorii dziedzictwo kulturowe).
Oczywiście wiąże się to z koniecznością rozliczeń, obsługi księgowej zadania itp. Sporo formalności ale jednak dysponuje się środkami publicznymi...
Myślę, że wysoki stopień zaawansowania projektu, jego innowacyjność i ogromna popularność badań genealogicznych kwalifikują się do takiego dofinansowania. Jest jeden mankament - nie da się, przynajmniej ja o czymś takim nie wiem, otrzymać środków na wieloletnie działania (maks. 2) ani dużych pieniędzy na środki trwałe. A no i konieczny jest wkład własny (najczęściej 10%).
Podsumowując, uważam że listy do ministra to dobry pomysł jeśli chcemy o sobie przypominać ale żeby otrzymać dofinansowanie to już trzeba wejść w procedury i pisać wnioski. Innej, legalnej opcji nie ma.
Z pozdrowieniami
Marcin