dzika_jagoda pisze: a propos tego Zybichera ... to on miał na imię " MUHAT "

To, że takie imię figuruje w indeksie, wcale nie znaczy, że on tak miał na imię.
Tak naprawdę był to zwykły Michał:
https://ksiegimetrykalne.pl/viewer/#lub ... 7_0019.jpg
dzika_jagoda pisze:czy wtedy w XVIII wieku to była norma ,że na ślubie chłopa świadkami była szlachta ?
W pytaniu jest kilka ukrytych założeń.
dzika_jagoda pisze:na ślubie chłopa
1. Skąd założenie, że pan młody był chłopem = rolnikiem?
Gdyby pan młody był zwykłym chłopem-rolnikiem, to określono by go jako pracowitego, a nie jako uczciwego.
Uczciwy (
honestus) = rolnik z małego miasteczka, rzemieślnik wiejski.
Skoro pan młody mieszkał na wsi, to pewnie był rzemieślnikiem; mógł mieć pochodzenie mieszczańskie, a nie włościańskie.
W tytulaturze staropolskiej „uczciwy” jest o stopień wyżej niż „pracowity”.
dzika_jagoda pisze:na ślubie chłopa
2. Skąd założenie, że ci świadkowie byli ze względu na pana młodego, a nie ze względu na pannę młodą?
Skoro panna młoda była z Lublina, a 2 świadków to prezydenci Lublina, to może rodzina panny młodej miała takie koneksje w obrębie stanu mieszczańskiego?
Ponadto Lublin był miastem trybunalskim, do którego przybywała i w którym zatrzymywała się szlachta, więc szlachcic na ślubie mieszczanki mógł być znajomym jej rodziny.
dzika_jagoda pisze:świadkami była szlachta ?
3. Skąd założenie, że wszyscy trzej świadkowie byli szlachtą?
Szlachcicem był tylko Siekierzyński; pozostali dwaj byli mieszczanami-patrycjuszami lubelskimi.
Godny (
spectabilis) = zamożny patrycjusz dużego miasta.
Mieszczanie lubelscy mieli (tak jak szlachta) prawo do nabywania dóbr ziemskich i dlatego tytułowano ich szlachetnymi, ale szlachtą nie byli.
dzika_jagoda pisze:czy wtedy w XVIII wieku to była norma
Jak najbardziej na ślubach osób stojących niżej w hierarchii społecznej zdarzali się świadkowie stojący wyżej w tej hierarchii. Podobnie było z chrzestnymi przy chrztach. Nie było to częste, ale mieściło się w granicach normy.