Strona 1 z 1

Jak ruszyć z poszukiwaniami?

: czw 10 paź 2024, 17:01
autor: Pszonka_Piotr
Witam,
mam problem mianowicie dotarłem do momentu, kiedy nie wiem jak dalej szukać przodków. Stanąłem na Wincentym Pieńkowskim, którego akt zgonu z 1817 w Zarębach Kościelnych udało mi się odnaleźć, natomiast nie mogę znaleźć nic na temat jego żony, Antoniny z Grabowskich primo voto Fryczyńskiej, w necie wszystko opiera się na skorowidzach i na podstawie tego wywnioskowałem kim ew. mogli być ich rodzice, ale nie mogę mieć jednak pewności bo zwyczajnie nie mam pełnych akt. Bardzo proszę o podpowiedź czy da się coś jeszcze zrobić.
Pozdrawiam
Piotrek

jak ruszyć z poszukiwaniami?

: czw 10 paź 2024, 17:24
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"w necie wszystko opiera się na skorowidzach"
tzn?

Re: jak ruszyć z poszukiwaniami?

: czw 10 paź 2024, 17:30
autor: Pszonka_Piotr
Sroczyński_Włodzimierz pisze:"w necie wszystko opiera się na skorowidzach"
tzn?
w sensie nie mam pełnych aktów, po prostu listę osób jakie brały śłub w danym roku

Re: jak ruszyć z poszukiwaniami?

: czw 10 paź 2024, 17:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ale piszesz "w necie wszystko opiera się.." nie co Ty robisz
stąd moje "doprecyzuj" - bo wątpliwe to twierdzenie " w necie wszystko na indeksach"

Re: jak ruszyć z poszukiwaniami?

: czw 10 paź 2024, 19:03
autor: Krystyna.waw
Pszonka_Piotr pisze:nie mam pełnych aktów, po prostu listę osób jakie brały śłub w danym roku
Czyli skorowidze?
Teraz drugi krok - dotrzeć do aktów. Powodzenia!
Pisałeś do archiwum w Łomży lub Pułtusku?
Czasem długo to trwa, czasem ślepa uliczka, czasem niespodziewanie trafia się wyjazd do Pułtuska...
Moja metoda: przenoszę się na inną gałąź, oglądam świeżym okiem co tam jeszcze mogę uzupełnić

Re: jak ruszyć z poszukiwaniami?

: pt 11 paź 2024, 09:45
autor: Pszonka_Piotr
Krystyna.waw pisze:
Pszonka_Piotr pisze:nie mam pełnych aktów, po prostu listę osób jakie brały śłub w danym roku
Czyli skorowidze?
Teraz drugi krok - dotrzeć do aktów. Powodzenia!
Pisałeś do archiwum w Łomży lub Pułtusku?
Czasem długo to trwa, czasem ślepa uliczka, czasem niespodziewanie trafia się wyjazd do Pułtuska...
Moja metoda: przenoszę się na inną gałąź, oglądam świeżym okiem co tam jeszcze mogę uzupełnić
dzięki!