na Starych Powązkach w Warszawie jest grób 3-letniej Andzi Zajko-Fuki z 1893 roku, na którym jest zupełnie niesamowite zdjęcie: świetnej jakości KOLOROWA porcelanka - z 1893 roku!
Przecież wtedy kolorowa fotografia dopiero raczkowała!
https://zapodaj.net/plik-iRxcI9SvUg
https://zapodaj.net/plik-twbpCMKsJL
Znawcy fotografii wytłumaczcie: jak powstało takie cudo?! Czy dobrze myślę, że to mogła być "zwykła" czarno-biała fotografia, którą pokoloryzowano i potem przeniesiono na porcelankę takiej super jakości, że zachowała się w świetnym stanie przez 130 lat!?
Nagrobek całościowo też jest okazały z piękną rzeźbą aniołka (moim zdaniem o rysach Andzi).
Tu link, bo moje zdjęcie całości nie wyszło
https://cmentarze.um.warszawa.pl/pomnik ... m_id=22738
A jeszcze przy okazji zainteresowało mnie dziwne nazwisko dziecka: Zajko-Fuki...
Znalazłam w genetece jej akt zgonu i tam jest tylko Anna Zajko, córka Zofii Zajko, niezamężnej - ktoś ma jakieś pomysły co do drugiego członu "Fuki"?
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 293&zoom=1
I tu znów kolejne pytanie: Zofia Zajko była niezmężna i zmarłej 3-letniej córce wystawiła tak okazały pomnik z piękną rzeźbą, który nawet wtedy musiał przecież sporo kosztować? Ta porcelanka to też chyba był wtedy hi-tech - na pewno nie tani?
Jeden grób, a tyle pytań?...
Pozdrawiam,
Joanna
