Kwarcińscy a siostry Krasińskie
: pt 18 mar 2011, 15:10
Szanowni Genealodzy!
Zwracam się z bardzo uprzejmą prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki rodzinnej. Jeden z moich przodków Gerard Kwarciński (ur. 1855 Słupia Nadbrzeżna – zm. 1907 Momina) w latach 1893 - 1899 był felczerem w Opatowie. Ustalone wg Pamiątkowych Ksiąg Radomskiej Guberni z tych lat. W pewnym okresie czasu prawdopodobnie pracował w Odlewni Żeliwa w Stąporkowie – brak danych na ten temat. Żoną była Marianna z Pikulskich. Po zawarciu związku małżeńskiego prawdopodobnie mieszkali w Jędrzejowie. W 1903 roku prawdopodobnie mieszkali w Warszawie - świadczy o tym treść aktu urodzenia Zofii Stanisławy Paliszewskiej z 1903 roku [Warszawa, par. W.Świętych akt 1102]. „Rodzicami chrzestnymi noworodka byli Gerard Kwarciński urzędnik i Maria Kwarcińska”.
Według ustnych przekazów w rodzinie małżeństwo Marianny i Gerarda było bezdzietne. Ale prawdopodobnie wychowywali dwie dziewczynki (nie wiem czy adoptowane?) o nazwisku Krasińska. Faktu tego przez wiele lat nie udało mi się potwierdzić. Ostatnio jeden z kuzynów nadesłał mi posiadane wśród rodzinnych pamiątek zdjęcie. Niestety nic o nim nie wie. Uwagę jego zwróciło tylko moje nazwisko.
Zdjęcie przedstawią Gerarda Kwarcińskiego z żoną Marianną z Pikulskich i stojące cztery osoby: dwie kobiety i dwóch mężczyzn.
http://i1096.photobucket.com/albums/g32 ... i/kras.jpg
http://i1096.photobucket.com/albums/g32 ... /Kras2.jpg
Zdjęcie jak widać jest zniszczone i pogniecione, ale dla mnie jest bardzo cenne. Nie wiem niestety kiedy i gdzie zostało wykonane. Najciekawsze jednak jest odwrocie zdjęcia. Widnieją tu trzy dopiski. Pierwszy głosi - „Doktór Wuj Gerard Kwarciński zmarł 27 września 1907 r. Umarł nagle w Mominie i tam pochowany przez Ks. Proboszcza Czernikiewicza był u Nowackich organistów”. Ten dopisek potrafię wyjaśnić dzięki ustnym przekazom rodzinnym. Gerard Kwarciński był prawdopodobnie felczerem/lekarzem z prawdziwego zdarzenia. Udzielał porad za darmo, rozdawał leki i materiały opatrunkowe a nawet często biedniejszym pacjentom dawał pieniądze. W efekcie żona wygoniła go z domu. Zamieszkał wtedy w miejscowości Momina k/Kielc u rodziny organisty Nowackiego. W chwili śmierci nie miał nawet butów w których można go pochować – przekazy rodzinne.
Drugi dopisek – „z Pikulskich Ciocia Maria Kwarcińska pochowana w Klimontowie w grobie rodzinnym Pikulskich zmarła 11 września 1943 r”. Po rozstaniu z mężem Maria prawdopodobnie zamieszkała w Klimontowie i prowadziła sklep - brak jakichkolwiek danych na ten temat.
Najciekawszy jest jednak dopisek trzeci. Głosi on – „Gienia i Fela są to p. Krasińskie siostrzenice Wuja z mężami”. Zdziwiły mnie użyte nazwy ciocia, wuj i siostrzenice. Według posiadanych przeze mnie wiadomości Gerard miał jedną siostrę o imieniu Józefa i jej potomstwo jest mi dobrze znane. To właśnie wymienieni na początku Paliszewscy.
Poszukując potomków pań Krasińskich (a zakładam, że jest to nazwisko po mężu, - czyli wyszły za mąż za braci?) nawiązałem kontakt z wieloma osobami o tym nazwisku. Niestety bez rezultatu.
Pomóżcie! Jak to rozwiązać?
Z góry dziękuję za każdą podpowiedź
Pozdrawiam serdecznie
Marek Kwarciński
Zwracam się z bardzo uprzejmą prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki rodzinnej. Jeden z moich przodków Gerard Kwarciński (ur. 1855 Słupia Nadbrzeżna – zm. 1907 Momina) w latach 1893 - 1899 był felczerem w Opatowie. Ustalone wg Pamiątkowych Ksiąg Radomskiej Guberni z tych lat. W pewnym okresie czasu prawdopodobnie pracował w Odlewni Żeliwa w Stąporkowie – brak danych na ten temat. Żoną była Marianna z Pikulskich. Po zawarciu związku małżeńskiego prawdopodobnie mieszkali w Jędrzejowie. W 1903 roku prawdopodobnie mieszkali w Warszawie - świadczy o tym treść aktu urodzenia Zofii Stanisławy Paliszewskiej z 1903 roku [Warszawa, par. W.Świętych akt 1102]. „Rodzicami chrzestnymi noworodka byli Gerard Kwarciński urzędnik i Maria Kwarcińska”.
Według ustnych przekazów w rodzinie małżeństwo Marianny i Gerarda było bezdzietne. Ale prawdopodobnie wychowywali dwie dziewczynki (nie wiem czy adoptowane?) o nazwisku Krasińska. Faktu tego przez wiele lat nie udało mi się potwierdzić. Ostatnio jeden z kuzynów nadesłał mi posiadane wśród rodzinnych pamiątek zdjęcie. Niestety nic o nim nie wie. Uwagę jego zwróciło tylko moje nazwisko.
Zdjęcie przedstawią Gerarda Kwarcińskiego z żoną Marianną z Pikulskich i stojące cztery osoby: dwie kobiety i dwóch mężczyzn.
http://i1096.photobucket.com/albums/g32 ... i/kras.jpg
http://i1096.photobucket.com/albums/g32 ... /Kras2.jpg
Zdjęcie jak widać jest zniszczone i pogniecione, ale dla mnie jest bardzo cenne. Nie wiem niestety kiedy i gdzie zostało wykonane. Najciekawsze jednak jest odwrocie zdjęcia. Widnieją tu trzy dopiski. Pierwszy głosi - „Doktór Wuj Gerard Kwarciński zmarł 27 września 1907 r. Umarł nagle w Mominie i tam pochowany przez Ks. Proboszcza Czernikiewicza był u Nowackich organistów”. Ten dopisek potrafię wyjaśnić dzięki ustnym przekazom rodzinnym. Gerard Kwarciński był prawdopodobnie felczerem/lekarzem z prawdziwego zdarzenia. Udzielał porad za darmo, rozdawał leki i materiały opatrunkowe a nawet często biedniejszym pacjentom dawał pieniądze. W efekcie żona wygoniła go z domu. Zamieszkał wtedy w miejscowości Momina k/Kielc u rodziny organisty Nowackiego. W chwili śmierci nie miał nawet butów w których można go pochować – przekazy rodzinne.
Drugi dopisek – „z Pikulskich Ciocia Maria Kwarcińska pochowana w Klimontowie w grobie rodzinnym Pikulskich zmarła 11 września 1943 r”. Po rozstaniu z mężem Maria prawdopodobnie zamieszkała w Klimontowie i prowadziła sklep - brak jakichkolwiek danych na ten temat.
Najciekawszy jest jednak dopisek trzeci. Głosi on – „Gienia i Fela są to p. Krasińskie siostrzenice Wuja z mężami”. Zdziwiły mnie użyte nazwy ciocia, wuj i siostrzenice. Według posiadanych przeze mnie wiadomości Gerard miał jedną siostrę o imieniu Józefa i jej potomstwo jest mi dobrze znane. To właśnie wymienieni na początku Paliszewscy.
Poszukując potomków pań Krasińskich (a zakładam, że jest to nazwisko po mężu, - czyli wyszły za mąż za braci?) nawiązałem kontakt z wieloma osobami o tym nazwisku. Niestety bez rezultatu.
Pomóżcie! Jak to rozwiązać?
Z góry dziękuję za każdą podpowiedź
Pozdrawiam serdecznie
Marek Kwarciński