Chrzestnych to raczej na ślubie formalnie nie ma choć mogą być goścmi
nr 9 Działo się w Warszawie w parafii Świętego Krzyża dnia
dwudziestego stycznia 1835 roku
o godzinie piątej wieczorem
Wiadomo czynimy, że w przytomności świadka Jana
Pawlikowskiego ?? lat 56 i An
toniego Krasuskiego rządcy ?? lat 30 mających
obydwóch w Warszawie zamieszkałych na dniu dzisiejszym
zawarte zostało religijnie małżeństwo między Janem So
kolowskiem kawalerem rządcą ?? w Warszawie
pod liczbą 1066 przy ulicy Królewskiej
zamieszkałym, urodzonym w wsi Wycienki z niegdy Andrzeja
i żyjącej Franciszki małżonków Sokołowskich lat 37
mającym,a panną Weroniką Radziszewską
służącą w Warszawie pod liczbą 1066 przy
ulicy Królewskiej zamieszkałą urodzoną w wsi Knorydy
z Tadeusza i niegdyś Katarzyny małżonków Radziszewskich
lat 28 mającej - Małżeństwo poprzedzały.....
Trudności jak zwykle z nazwami własnymi. Jak się zna parafię to można od razu to skojarzyć
Rządca ..ale czego?- pierwsza jest litera D a potem ??? - Dencu? Derzcu? Desnu? Demer?
Pawlikowskiego (Szpik??ąiego) (albo Szynk??iego) - trudno rozeznać czy to zawód czy drugie nazwisko, bo wszystke słowa zaczynają się dużą literą.
Artur