Czy jest jakaś szansa na znalezienie miejsca pochówku?
: czw 30 sty 2025, 20:44
Witam,
W jednym z numerów zdygitalizowanej Gazety Narodowej, wydawanej we Lwowie
Gazeta Narodowa. R. 12, nr 213 (7 września 1873)
znalazłam przypadkowo krótką informację o pogrzebie Leony Krebl, wdowy po burmistrzu Lwowa. Oto ta informacja:
— Wczoraj o godzinie czwartej po południu odbył się pogrzeb Leony
Kreblowej, wdowy po śp. burmistrzu lwowskim Franciszku Kreblu. Zmarła pracowała z powodzeniem na polu literatury, a kilka jej powieści umieściły Nowiny wychodzące od r. 1854. Potem porzuciła pióro. Liczyła lat 46.
Zmarła osoba leży w kręgu moich poszukiwań. Niestety nie posiadam zbyt dużo wiedzy genealogicznej o niej z okresu jej życia we Lwowie, po śmierci męża w 1869r. Wiem tylko, że w czasie kiedy żył jej mąż to zajmowali mieszkanie służbowe w Ratuszu ale po jego śmierci musiała się z niego wyprowadzić, aby mógł tam zamieszkać nowy burmistrz z rodziną.
Czy istnieje jakaś teoretyczna szansa na znalezienie miejsca jej pochówku we Lwowie oraz aktu zgonu ?
Pozdrawiam,
Amelia Lemowicz
W jednym z numerów zdygitalizowanej Gazety Narodowej, wydawanej we Lwowie
Gazeta Narodowa. R. 12, nr 213 (7 września 1873)
znalazłam przypadkowo krótką informację o pogrzebie Leony Krebl, wdowy po burmistrzu Lwowa. Oto ta informacja:
— Wczoraj o godzinie czwartej po południu odbył się pogrzeb Leony
Kreblowej, wdowy po śp. burmistrzu lwowskim Franciszku Kreblu. Zmarła pracowała z powodzeniem na polu literatury, a kilka jej powieści umieściły Nowiny wychodzące od r. 1854. Potem porzuciła pióro. Liczyła lat 46.
Zmarła osoba leży w kręgu moich poszukiwań. Niestety nie posiadam zbyt dużo wiedzy genealogicznej o niej z okresu jej życia we Lwowie, po śmierci męża w 1869r. Wiem tylko, że w czasie kiedy żył jej mąż to zajmowali mieszkanie służbowe w Ratuszu ale po jego śmierci musiała się z niego wyprowadzić, aby mógł tam zamieszkać nowy burmistrz z rodziną.
Czy istnieje jakaś teoretyczna szansa na znalezienie miejsca jej pochówku we Lwowie oraz aktu zgonu ?
Pozdrawiam,
Amelia Lemowicz