Dobry wieczór. Proszę o pomoc w rozszyfrowaniu dopisku przy akcie urodzenia Piotra Bezdziaka (roc./voc. ?).
Link do skanu (akt drugi od dołu po lewej stronie): https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... 34&lang=pl
Akt urodzenia Piotr Bezdziak, par. gr. - kat. Bryńce Zagórne
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Obawiam się, że będzie trudno.
1) Dopisek w takiej postaci jest odosobniony, a więc nie da się go z niczym porównać.
2) Nie wiadomo, w jakim języku i alfabecie go sporządzono.
3) Litery nie są zbyt wyraźne.
Ta księga to nie jest oryginał, tylko kopia, której nie przechowywano w parafii, ale odesłano do kurii.
Jednak dopisek jest z 1944 r., więc nie wiadomo, czy księga była jeszcze w archiwum kurialnym, czy może już w ZAGS-ie.
Księgę sporządzono wprawdzie po łacinie, ale dopisek mógł być dokonany po rosyjsku albo ukraińsku (nie wiadomo, kto robił tę adnotację: kościelny urzędnik kurialny czy państwowy urzędnik stanu cywilnego).
Jeśli dopisek jest w alfabecie łacińskim, to (według mnie) wygląda jak „dac/dec/doc”, a jeśli w alfabecie cyrylickim, to wygląda jak „дас/дес/дос”.
---
Tak czy inaczej, zwykle takie adnotacje dotyczyły wydania odpisu aktu metrykalnego. Ale oczywiście tak nie musi być w tym przypadku.
Teoretycznie mogłaby to być adnotacja o zgonie, przy założeniu, że napisano „dec.” i że ma znaczyć decessit (umarł). Ale nie mam żadnej pewności, że tam naprawdę napisano „dec.”, a nawet jeśli tak napisano, to że to „dec.” musi być skrótem od decessit.
1) Dopisek w takiej postaci jest odosobniony, a więc nie da się go z niczym porównać.
2) Nie wiadomo, w jakim języku i alfabecie go sporządzono.
3) Litery nie są zbyt wyraźne.
Ta księga to nie jest oryginał, tylko kopia, której nie przechowywano w parafii, ale odesłano do kurii.
Jednak dopisek jest z 1944 r., więc nie wiadomo, czy księga była jeszcze w archiwum kurialnym, czy może już w ZAGS-ie.
Księgę sporządzono wprawdzie po łacinie, ale dopisek mógł być dokonany po rosyjsku albo ukraińsku (nie wiadomo, kto robił tę adnotację: kościelny urzędnik kurialny czy państwowy urzędnik stanu cywilnego).
Jeśli dopisek jest w alfabecie łacińskim, to (według mnie) wygląda jak „dac/dec/doc”, a jeśli w alfabecie cyrylickim, to wygląda jak „дас/дес/дос”.
---
Tak czy inaczej, zwykle takie adnotacje dotyczyły wydania odpisu aktu metrykalnego. Ale oczywiście tak nie musi być w tym przypadku.
Teoretycznie mogłaby to być adnotacja o zgonie, przy założeniu, że napisano „dec.” i że ma znaczyć decessit (umarł). Ale nie mam żadnej pewności, że tam naprawdę napisano „dec.”, a nawet jeśli tak napisano, to że to „dec.” musi być skrótem od decessit.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043