Szukałem odpowiedzi na forum, ale nie znalazłem więc zapytam w osobnym wątku.
Jak wyglądał proces, droga informacji, zanim urząd dodawał dopisek w akcie małżeństwa na temat śmierci małżonka, gdy miejsce zameldowania się zmieniło. Innymi słowy, skąd urząd przechowujący księgi ślubów wiedział, że osoba zmarła?
Przykład mojej prapra (nr 70):
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 70-071.jpg
Ślub brała w parafii św. Jakuba na warszawskiej Ochocie w 1926. Zmarła w 1962 w zupełnie innym powiecie i zgon został zgłoszony do urzędu w Łosicach. Skąd urzędnik z Łosic wiedział, do jakiego urzędu przesłać informację o zgonie małżonki?
Adam
Dopiski do akt w PRL
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
AdamKolacz

- Posty: 194
- Rejestracja: śr 14 kwie 2021, 18:35
Dopiski do akt w PRL
Istniał już wtedy w Polsce system ewidencji ludności . Każdy ma w dowodzie i w ewidencji wpisane miejsce urodzenia . Tam trafiało zawiadomienie o śmierci . A w urzędzie , na terenie był sporządzony akt urodzenia mieli już wiadomość o zawarciu małżeństwa i wiadomo było gdzie trzeba wysłać wiadomość o śmierci .
Dlatego miejsce urodzenia jest tak ważne w dokumentach , bo jest tą bazą , gdzie zbiegają się wszystkie nici powiązań.
Pozdrawiam
Janusz
Dlatego miejsce urodzenia jest tak ważne w dokumentach , bo jest tą bazą , gdzie zbiegają się wszystkie nici powiązań.
Pozdrawiam
Janusz