Kim był ten Prochera?
: czw 12 cze 2025, 21:54
W Jarosławskiej Księdze Kresowian we wspomnieniach Stanisława Kotlińskiego pt. „Powstanie i zagłada Wazowa cz. III” (http://jaroslawskaksiegakresowian.pl/st ... wa-cz-iii/) możemy przeczytać taki fragment, który pozwolę sobie zacytować.
Dlaczego szukam informacji o tym Procherze?
W moim drzewie genealogicznym w linii bocznej występuje człowiek, który częściowo pasuje do opisu wydarzeń, ale część wydarzeń jednak nie jest zgodna.
W moim drzewie genealogicznym występuje Franciszek Prochera urodzony 24.06.1901 w miejscowości Hatowice w Parafii Waręż. Wspomnienia podają, że Prochera pochodził z Bojanic, ale jest to wioska oddalona o 1,5 km od Hatowic. Franciszek Prochera ożenił się w 1925 r. w Sokalu z Katarzyną Przewrocką, która mieszkała w Skomorochach. To by się zgadzało. Jednak w mojej ocenie żadna babcia Franciszka nie żyła w 1944 roku. Jedną babcią była Wiktoria Prochera zd. Demkowska ur. w 1831 roku. Nie wiem kiedy zmarła, ale w 1944 r. musiałaby mieć 113 lat, a druga babcia nazywała się Anna Reichert zd. Greger i zmarła w 1920 r. Możliwe, że nie jechał do babki, a do matki, Elżbiety Prochery, która jednak miałaby wtedy 86, a nie 90 lat (ale to niewielka różnica).
Franciszek Prochera ze swoją rodziną w 1940 roku był wywieziony na Syberię ze Skomorochów. Jest wymieniony w indeksie represjonowanych: https://indeksrepresjonowanych.pl/szcze ... c300fcf063 oraz na liście Memoriału: https://ru.openlist.wiki/%D0%9F%D1%80%D ... %87_(1901) i https://lists.memo.ru/d27/f295.htm
Żona Franciszka przyjechała do Polski w 1946 r. W swoim życiorysie wspomina, że mąż jej wstąpił w 1943 r. do Wojska Polskiego do 1. Dywizji im. Tadeusza Kościuszki i że został zabity w 1944 r. Nie posiadała jednak aktu zgonu męża. Przypuszczam, że dla uzyskania renty wdowiej lub do dowodu osobistego musiała przeprowadzić sprawę o uznanie za zmarłego. Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie wystawił taki akt (choć nie wiem na jakiej podstawie, bo nie widzę tego w dokumencie), z którego wynika, że Franciszek Prochera zmarł w 1946 r. W ankiecie do dowodu osobistego Katarzyna podaje jednak, że mąż zginął w 1944 r.
Skłaniam się ku temu, że Prochera ze wspomnień Stanisława Kotlińskiego jest Franciszkiem Procherą z mojego drzewa, ale może znalazłby się jakiś bezsporny dowód?
Poszukuję jakiś źródeł pozwalających zidentyfikować kim był ten Prochera. Jednak przeglądając inwentarze Archiwum Państwowego we Lwowie i Archiwum Baziaka w Krakowie, nie znalazłem informacji aby jakieś księgi metrykalne zgonów z 1944 roku z Bojanic czy Opulska znajdowały się w tych archiwach. A czytając dalszy ciąg tych wspomnień, których tu nie zacytowałem, dochodzę do wniosku, że być może nie było już nikogo, kto mógłby takie akty zgonu zarejestrować. Nie znajduję tego Prochery na stronie straty.pl, ani nie widzę, aby był gdzieś wymieniony.„W 1944 roku wojska radzieckie i polskie wyzwoliły Sokal, przekroczyły Bug wyzwalając szereg wsi – a między innymi też Opulsko. Niemcy nie stawiali oporu, lecz wycofywali się na zachód w pośpiechu. Porucznikiem, wkraczającego wojska polskiego był Prochera, pochodzący z Bojanic – wioski leżącej na zachód od Opulska. On to, żonaty w Skomorochach, w 1940 roku został wywieziony przez Moskali na Sybir. Potem znalazł się w Armii Kościuszkowskiej. Prochera dowiedział się w Sokalu, że jego babka – dziewięćdziesięcioletnia kobieta – jest obłożnie chora i z głodu obgryzła sobie palce u rąk. Domowników nie było, gdyż uciekli przed mordującymi upowcami. Wnuk nie mógł pozostać głuchy na taką sytuację. Zwerbował kilku ochotników i samochodem „Zis” udali się do Bojanic. W Opulsku zostali z zasadzki ostrzelani przez banderowców. Zginęli wszyscy. Rannych Polaków bestialsko dobijano. Wówczas to wojsko polskie – wbrew dowódcy radzieckiemu – otoczyło wieś Opulsko, podpaliło ją, a uciekających z pożogi ostrzeliwano z broni maszynowej. Spłonęła cała gęsto zabudowana wieś i prawie w całości kryta słomą. Zemsta trwała przez kilka godzin, w efekcie zginęło ponad 300 osób – chyba najmniej winnych”.
Dlaczego szukam informacji o tym Procherze?
W moim drzewie genealogicznym w linii bocznej występuje człowiek, który częściowo pasuje do opisu wydarzeń, ale część wydarzeń jednak nie jest zgodna.
W moim drzewie genealogicznym występuje Franciszek Prochera urodzony 24.06.1901 w miejscowości Hatowice w Parafii Waręż. Wspomnienia podają, że Prochera pochodził z Bojanic, ale jest to wioska oddalona o 1,5 km od Hatowic. Franciszek Prochera ożenił się w 1925 r. w Sokalu z Katarzyną Przewrocką, która mieszkała w Skomorochach. To by się zgadzało. Jednak w mojej ocenie żadna babcia Franciszka nie żyła w 1944 roku. Jedną babcią była Wiktoria Prochera zd. Demkowska ur. w 1831 roku. Nie wiem kiedy zmarła, ale w 1944 r. musiałaby mieć 113 lat, a druga babcia nazywała się Anna Reichert zd. Greger i zmarła w 1920 r. Możliwe, że nie jechał do babki, a do matki, Elżbiety Prochery, która jednak miałaby wtedy 86, a nie 90 lat (ale to niewielka różnica).
Franciszek Prochera ze swoją rodziną w 1940 roku był wywieziony na Syberię ze Skomorochów. Jest wymieniony w indeksie represjonowanych: https://indeksrepresjonowanych.pl/szcze ... c300fcf063 oraz na liście Memoriału: https://ru.openlist.wiki/%D0%9F%D1%80%D ... %87_(1901) i https://lists.memo.ru/d27/f295.htm
Żona Franciszka przyjechała do Polski w 1946 r. W swoim życiorysie wspomina, że mąż jej wstąpił w 1943 r. do Wojska Polskiego do 1. Dywizji im. Tadeusza Kościuszki i że został zabity w 1944 r. Nie posiadała jednak aktu zgonu męża. Przypuszczam, że dla uzyskania renty wdowiej lub do dowodu osobistego musiała przeprowadzić sprawę o uznanie za zmarłego. Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie wystawił taki akt (choć nie wiem na jakiej podstawie, bo nie widzę tego w dokumencie), z którego wynika, że Franciszek Prochera zmarł w 1946 r. W ankiecie do dowodu osobistego Katarzyna podaje jednak, że mąż zginął w 1944 r.
Skłaniam się ku temu, że Prochera ze wspomnień Stanisława Kotlińskiego jest Franciszkiem Procherą z mojego drzewa, ale może znalazłby się jakiś bezsporny dowód?