Wodzyński Augustyn
: czw 17 lip 2025, 16:21
" Kamień w wodę". Tak mogę podsumować moje poszukiwania mojego dziadka Augustyna Wodzyńskiego. Prawda to, że na pewno nie poświęciłem moim poszukiwaniom dużo czasu, ale niestety nie mam go zbyt dużo. Dlatego między innymi zwracam się do was drodzy poszukiwacze o ile możecie to pomóżcie. Nie znam daty i miejsca jego urodzin jak również daty jego zgonu. Przypuszczalny okres jego życia to 1890 - 1927. Ostatnie miejsce jego zamieszkania to wieś Żelice koło Wągrowca. I to jest jeden pewnik. Wieś Żelice, bo tam zamieszkiwał razem z moją babcią Stanisławą Kowalską. I w tej miejscowości urodziła się w 1923 moja ciotka a siostra mojego ojca Irena Wodzyńska. Zapisana w urzędzie stanu cywilnego jako Wodzińska. Tutaj ślad po moim dziadku się urywa. Dlaczego tak uważam?. Otóż mój ojciec urodził się w roku 1928 - Marian Wodzyński ( Wodziński ) w miejscowości Żołędowo koło Bydgoszczy. Z relacji świadków wiadomo mi, że babka moja wróciła do swojej rodzinnej wsi już sama i do tego będąc w ciąży. Legenda mówi, że dziadek umarł. Ale gdzie i co było przyczyną jego śmierci nikt nie wiedział. Korespondencja do Urzędu gminnego w Wągrowcu nic nie dała. Żadnej odpowiedzi. Dzisiaj wiem, że są inne możliwości poszukiwań. Chociażby przez internet. Proszę o rady i pomoc. Za którą serdecznie dziękuję.