AdamKolacz pisze:W dokumencie wystawionym przez Gromadzką Radę Narodową w Ruskowie na prośbę sądu w 1962 roku widnieje informacja, że:
"całość majątku szacuje się na około 35000 zł. Niniejsze podaje się według cen orientacyjnych".
O jakiej kwocie w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze jest mowa? Czy to było dużo? Czy mogło chodzić o ziemię czy tylko jakieś ruchomości?
Pozdrawiam,
Adam
Chat GPT:

Kwota 35 000 zł w 1962 r. – ile to dzisiaj?
Porównywanie kwot z PRL do współczesnych jest trudne, bo w 1950 roku przeprowadzono reformę walutową, a potem mieliśmy zupełnie inne ceny i system gospodarczy.
W 1962 r. przeciętna pensja miesięczna w Polsce wynosiła ok. 1 600–1 800 zł (dane z GUS).
35 000 zł to więc równowartość ok. 20 miesięcznych pensji przeciętnego pracownika.
Jeżeli przeliczymy to na dzisiejsze zarobki – przeciętne wynagrodzenie brutto w Polsce w 2024 r. to ok. 8 000 zł.
20 takich pensji to ok. 160 000 zł współczesnych (w bardzo uproszczonym przeliczeniu siły nabywczej).
Można też spojrzeć na ceny dóbr trwałych z tamtego czasu:
Nowa Warszawa (samochód) kosztowała w 1962 r. ok. 120–150 tys. zł,
Mieszkanie spółdzielcze 2‑pokojowe w mniejszym mieście mogło kosztować ok. 100–200 tys. zł (ale dostęp do nich był reglamentowany, nie kupowało się ich tak swobodnie).
W tym świetle 35 000 zł to raczej niewielki majątek – równowartość mniej więcej 1/4 samochodu albo kilkunastu pensji.
W dzisiejszych pieniądzach można to ostrożnie oszacować na ok. 150–200 tys. zł, ale to raczej górny szacunek „siły nabywczej”.

Czy to było dużo?

Nie był to majątek wielki – raczej dorobek drobnego rolnika lub rzemieślnika, ewentualnie wartość inwentarza i budynków gospodarczych, a nie wielkiego gospodarstwa ziemskiego.

Czy chodziło o ziemię, czy raczej o ruchomości?
Zapis w dokumencie:
„całość majątku szacuje się na około 35 000 zł. Podaje się według cen orientacyjnych.”
To typowy sposób wyceny stosowany przez GRN przy okazji spraw spadkowych czy sądowych.
Gromadzka Rada Narodowa znała majątek danej osoby (np. gospodarstwo) i podawała szacunkową wartość całości.
Wartość samej ziemi była wtedy zwykle trudna do podania, bo ziemia państwowa i prywatna była silnie reglamentowana i nie miała swobodnego obrotu rynkowego.
W takich dokumentach GRN najczęściej wyceniała całość gospodarstwa rolnego: czyli budynki, inwentarz, maszyny, narzędzia, zapasy i ziemię według orientacyjnych stawek.
Jeśli w 1962 r. w grę wchodził spadek po rolniku, to tak – mogło chodzić o ziemię i inwentarz razem.
35 000 zł to za mało jak na duże gospodarstwo ziemskie, ale dużo jak na same ruchomości (np. same meble i sprzęty).
Dlatego najprawdopodobniej chodziło o małe gospodarstwo rolne z zabudowaniami (np. kilka hektarów ziemi, stodoła, dom, inwentarz).

Podsumowując:
✔ 35 000 zł w 1962 r. to ok. 20 średnich pensji, czyli siła nabywcza rzędu ~150–200 tys. zł dzisiaj.
✔ To nie był majątek wielki, ale też nie drobiazg – raczej małe gospodarstwo albo niewielki dom z działką.
✔ Zapis GRN zwykle obejmował całość majątku rolnego (ziemia + zabudowania + inwentarz), a nie same ruchomości.