Strona 1 z 1

rodzina żony pochodzi od Habsburgów?

: pn 18 sie 2025, 17:04
autor: kell1987
Witam,

Jeśli to nie ten wątek to przepraszam i proszę o przeniesienie.
Od tygodnia bawię się w drzewo genealogiczne na myherritage (jestem jeszcze na tych 14 dniach darmowych) i jedna "nitka" od strony mojej żony bardzo dobrze mi się "rozwija". Doszedłem już do roku 1000 i wychodzi z tego, że moja żona jest bezpośrednim potomkiem (oczywiście głównie ze strony żeńskiej) Habsburgów Szwajcarskich. Oczywiście wcześniej już było kilka "sławnych" osób z Wikipedii, ale zaczyna to być dla mnie przegięte. Rozumiem, że to tylko zabawa i żadnych profitów z tego nie ma, ale czy to jest w ogóle możliwe? Jest ktoś w stanie to zweryfikować bez testów DNA? Mogę ewentualnie udostępnić komuś część Gedcomu, jeśli jest ktoś ciekaw.

moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów nazwiskiem i imieniem lub przynajmniej imieniem.
Zasada ta będzie rygorystycznie przypominana przez Administratora i Moderatorów. Nieprzestrzeganie jej sankcjonowane będzie ostrzeżeniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 5276#75276

Re: rodzina żony pochodzi od Habsburgów?

: pn 18 sie 2025, 20:31
autor: Krystyna.waw
kell1987 pisze:bawię się w drzewo genealogiczne na myherritage (jestem jeszcze na tych 14 dniach darmowych)
To zależy, jak się bawisz.
Jeżeli polegasz na informacji w drzewach innych ludzi, to równie dobrze możesz sobie dopisać dobie za przodka Piasta Kołodzieja.
Jedyna droga poznania korzeni to krok po kroku -rodzice - dziadkowie - pradziadkowie
Ich dokumenty, akty narodzin, ślubów, zgonów, świadectwa, księgi grodzkie itp.

Re: rodzina żony pochodzi od Habsburgów?

: pn 18 sie 2025, 20:32
autor: Officinalis_Paeonia
Wg MyHeritage Twoja żona jest potomkinią bezpośrednią, na podst. dostępnych metryk może okazać się potomkinią niebezpośrednią - ale zawsze Habsburżanką, w jakim celu testy DNA?
Pozdrawiam.

: pn 18 sie 2025, 20:44
autor: Rokdar
Dobry wieczór!

Żona musi pochodzić z jakiejś wielkiej osoby (jeśli jest na Wikipedii), ale jak to podkreśliła Krystyna powinno (a nawet trzeba) zacząć od dokumentów: zwykłych odpisów z USC, nieczytelnej cyrylicy, pięknie napisanych aktów stanu cywilnego po polsku, ubogich akt łacińskich) i mieć dużo „szczęścia”.

Sam w moim drzewie mam Franciszka Torrianiego (jeden z moich ulubionych przodków, bo dokładnie opisany w różnych publikacjach naukowych :D ). Doszedłem do niego dokumentami: długą i cierpliwą pracą (i bezcenną pomocą niektórych forumowiczów). Pochodził on z wybitnych rodzin europejskich. Dzięki niemu pochodzę z rozmaitych rodzin arystokratycznych w tym z Habsburgów (doszedłem nawet do Guntrama Bogatego, założyciela tej dynastii).

Jest to możliwe z takimi „przodkami-perełkami” z pochodzeniem, które na początku badań genealogicznych nie mieści się w zakresie marzeń…

Oczywiście szybko z rodami królewskimi można wejść w legendarne pochodzenie (niestety nieoparte na metrykach :lol: ).

: pn 18 sie 2025, 21:00
autor: Tomasz_Lenczewski
To są wszystko manowce genealogii, która w tym momencie wkracza na szlaki pozanaukowe i przestaje być nauką pomocniczą historii. Co do tworzenia takich drzew opinia jest jednoznaczna. Proponowałbym przeczytać najpierw podręcznik Genealogii prof. Dworzaczka. Sensowne jest najpierw zbudowanie pełnego drzewa genealogicznego po mieczu i kądzieli w układzie 16/32/64 opartego na źródłach pierwszorzędnych dla siebie, swego ojca, dziadka … Oczywiście nikt nikomu nie broni zabawy w budowaniu genealogii do Piasta Kołodzieja, które budowali już przed wiekami nasi rodacy łącznie z drzewami od Adama i Ewy.

: pn 18 sie 2025, 21:26
autor: Rokdar
W pełni zgadzam się z Tomaszem: należy zacząć od takiej „zwykłej” genealogii. Trzeba mieć rygorystyczną metodę i być dokładnym.

Czasem może się trafić „perła”, której genealogia jest oparta na papierach rodzinnych, gdzie zapisane są te same osoby co w książkach/podręcznikach historycznych. Niemniej zanim się znajdzie „perłę” (i jeśli w ogóle się ją uda znaleść) jest góra wymagającej pracy…

: pn 18 sie 2025, 22:47
autor: kell1987
Dziękuje bardzo za odpowiedzi. Tak jak mówiłem to tylko zabawa, zweryfikowanych tak naprawdę mam tylko przodków po mieczu do 6 pokolenia i tylko męskich potomków, ale tam niestety ślad się urywa.

Pozdrawiam,
Kamil Ellwart

: pn 18 sie 2025, 23:42
autor: bruno_a
Tomasz_Lenczewski pisze:To są wszystko manowce genealogii, która w tym momencie wkracza na szlaki pozanaukowe i przestaje być nauką pomocniczą historii. Co do tworzenia takich drzew opinia jest jednoznaczna.
"takich drzew" to znaczy jakich? Ja ogolnie sie zgadzam ze bez dokumentow to drzewa sa nic nie warte ale tacy np Hohenzollernowie maja dokumenty do ~1000 roku

: wt 19 sie 2025, 01:13
autor: Tomasz_Lenczewski
bruno_a pisze:
Tomasz_Lenczewski pisze:To są wszystko manowce genealogii, która w tym momencie wkracza na szlaki pozanaukowe i przestaje być nauką pomocniczą historii. Co do tworzenia takich drzew opinia jest jednoznaczna.
"takich drzew" to znaczy jakich? Ja ogolnie sie zgadzam ze bez dokumentow to drzewa sa nic nie warte ale tacy np Hohenzollernowie maja dokumenty do ~1000 roku
Proszę przeczytać Genealogię Dworzaczka o tworzeniu nawet takich drzew dla potrzeb dynastii, jak i innych rodowodów. Jeśli już sięgamy do Hohenzollernów. Na zamku w Dębnie wisi fantastyczny rodowód Tarłów. Równieź wzmiankowany w Genealogii.