Data urodzenia

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

carmilla

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 645
Rejestracja: pn 02 sty 2017, 23:12

Data urodzenia

Post autor: carmilla »

Witajcie.

Mam sprawę następującą.

W akcie chrztu mojej żyjącej Babci, która ma 105 lat, jest napisane, że urodziła się 6 czerwca 1920 roku. Akt został spisany prawie rok później, 15 maja 1921 roku. W dokumencie zapisano: Akt spóźniony z winy ojca.

Mam kilka pytań w tej sprawie:

Na ile można być pewnym, że Babcia faktycznie urodziła się 6 czerwca? Czy ta data jest wiarygodna? Z tego co sprawdzałem urodzenia pozostałego rodzeństwa Babci były zawsze zapisywane niedługo po narodzinach.


Brałem pod uwagę na przykład atak Bolszewików na moje miasteczko w 1920 roku, ale to nastąpiło 12 sierpnia, czyli 2 miesiące po rzekomym dniu urodzin. Poza tym w księdze z 1920 roku są chrzty i nie widać luki za ten okres, więc czynnik historyczny chyba nie był tu przyczyną opóźnienia chrztu.

Będę wdzięczny za Wasze sugestie,

pozdrawiam,

Kamil.
pozdrawiam

Kamil
JoannaSz123

Sympatyk
Posty: 125
Rejestracja: śr 16 mar 2022, 14:35
Podziękował: 1 time

Data urodzenia

Post autor: JoannaSz123 »

Możliwe, że ojciec wtedy zwyczajnie był nieobecny z powodu wyjazdu np. za pracą np. do Ameryki. Wrócił to zgłosił dziecko. Albo zwyczajnie o tym zapomniał i zgłosił po fakcie.
Co do wiarygodności trudno ocenić nie mając w zasadzie innych dokumentów.
U jednego z moich przodków akt jego chrztu był w księgach dwa razy -dwie różne daty a reszta danych ta sama.
Pozdrawiam, Joanna.
carmilla

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 645
Rejestracja: pn 02 sty 2017, 23:12

Re: Data urodzenia

Post autor: carmilla »

JoannaSz123 pisze:Możliwe, że ojciec wtedy zwyczajnie był nieobecny z powodu wyjazdu np. za pracą np. do Ameryki. Wrócił to zgłosił dziecko. Albo zwyczajnie o tym zapomniał i zgłosił po fakcie.
Co do wiarygodności trudno ocenić nie mając w zasadzie innych dokumentów.
U jednego z moich przodków akt jego chrztu był w księgach dwa razy -dwie różne daty a reszta danych ta sama.
Jeśli chodzi o wyjazd do Ameryki to na pewno nie.
Domyślam się, że ustalenie wiarygodności dnia i miesiąca urodzin jest nierealne. Niemniej jestem ciekawy na ile sytuacja jest wiarygodna.

Jak to możliwe, że ktoś wpisał dwa razy tą samą osobę?
pozdrawiam

Kamil
JoannaSz123

Sympatyk
Posty: 125
Rejestracja: śr 16 mar 2022, 14:35
Podziękował: 1 time

Re: Data urodzenia

Post autor: JoannaSz123 »

No nie wiem, przypuszczam, że ksiądz przepisując z raptularza się zakręcił i wpisał drugi raz dane tego samego chrztu. Akurat te księgi były prowadzone wg wymogów pruskich więc dużo pisania nie było (układ tabelaryczny).
A z ciekawostek to również z terenu pruskiego mam sytuację, że inny ksiądz wymieszał w księdze ślubów, że tak powiem dwie pary pomiędzy sobą. Później w przypadku dzieci wszystko było już właściwie. Różnie to bywa.
Tak to jest z tą wiarygodnością a już tym bardziej w przypadku zgłoszenia urodzenia po tak długim czasie.
Pozdrawiam, Joanna.
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Wtedy było tak, że zgłoszenie urodzenia dziecka było (w praktyce) połączone z jego chrztem. Jeśli więc chrzest był opóźniony (z różnych przyczyn), to i zgłoszenie do akt stanu cywilnego.

Teraz: czy data podana w takim opóźnionym AU jest wiarygodna? Z samego faktu opóźnienia nie wynika, że data MUSI być niewiarygodna. Ale oczywiście MOŻE być.

Nawet w przypadku lekko opóźnionych aktów może zachodzić wątpliwość (jak w przypadku Chopina). Tylko że zwykle do zakwestionowania daty podanej w takim opóźnionym AU potrzebne jest istnienie relacji podającej inną datę.

Jeśli mamy tylko ten opóźniony akt, ale nie mamy żadnej sprzecznej z nim relacji, to wypadałoby domniemywać jego wiarygodność.

Poza tym: jeśli osoba z takiego aktu rodzi się w luce między aktami urodzeń rodzeństwa, co do których nie ma takich wątpliwości, to najprawdopodobniej przynajmniej rok się powinien zgadzać.

I wreszcie: ksiądz, chrzcząc dziecko, umiał mniej więcej ocenić jego wiek. Raczej nie wpisałby dziecka 3-letniego jako rocznego (albo na odwrót).

Czyli: nawet jeśli data urodzenia może budzić jakieś wątpliwości, to najbardziej co do dnia, mniej co do miesiąca, a najmniej co do roku.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
carmilla

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 645
Rejestracja: pn 02 sty 2017, 23:12

Post autor: carmilla »

Andrzej75 pisze:Wtedy było tak, że zgłoszenie urodzenia dziecka było (w praktyce) połączone z jego chrztem. Jeśli więc chrzest był opóźniony (z różnych przyczyn), to i zgłoszenie do akt stanu cywilnego.

Teraz: czy data podana w takim opóźnionym AU jest wiarygodna? Z samego faktu opóźnienia nie wynika, że data MUSI być niewiarygodna. Ale oczywiście MOŻE być.

Nawet w przypadku lekko opóźnionych aktów może zachodzić wątpliwość (jak w przypadku Chopina). Tylko że zwykle do zakwestionowania daty podanej w takim opóźnionym AU potrzebne jest istnienie relacji podającej inną datę.

Jeśli mamy tylko ten opóźniony akt, ale nie mamy żadnej sprzecznej z nim relacji, to wypadałoby domniemywać jego wiarygodność.

Poza tym: jeśli osoba z takiego aktu rodzi się w luce między aktami urodzeń rodzeństwa, co do których nie ma takich wątpliwości, to najprawdopodobniej przynajmniej rok się powinien zgadzać.

I wreszcie: ksiądz, chrzcząc dziecko, umiał mniej więcej ocenić jego wiek. Raczej nie wpisałby dziecka 3-letniego jako rocznego (albo na odwrót).

Czyli: nawet jeśli data urodzenia może budzić jakieś wątpliwości, to najbardziej co do dnia, mniej co do miesiąca, a najmniej co do roku.
Bardzo dziękuję za ciekawą odpowiedź.
pozdrawiam

Kamil
niki.ix

Sympatyk
Posty: 275
Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25

Post autor: niki.ix »

Jak poród odbierała akuszerka to data na 99% jest prawidłowa. Akuszerki umiały pisać i prowadziły dzienniki w których zapisywały dzieci które odebrały, daty urodzin tych dzieci i swoje obserwacje związane z porodem. Jak matka nie pamiętała dokładnej daty, to akuszerka taką datę znała.

pozdrawiam
Anka
Slawinski_Jerzy

Sympatyk
Posty: 972
Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Slawinski_Jerzy »

Dobry wieczór

Mam podobny problem jeżeli chodzi o mojego dziadka. Akt jego urodzenia został sporządzony w 1926 i zgodnie z nim data urodzenia to styczeń 1923. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że w 1922 urodził się starszy brat dziadka i jego akt został sporządzony w październiku 1922, a jako datę urodzenia podano lipiec 1922. Zatem wychodziłoby, że okres pomiędzy narodzinami obu braci wyniósł 6 miesięcy co jest moim zdaniem mało prawdopodobne, a chyba wręcz niemożliwe.
Przypuszczam, że w akcie urodzenia dziadka podano lub zapisano błędną datę roczną (lub miesięczną) urodzenia i to raczej 1924 mógł być prawdziwym rokiem jego narodzin. Wtedy wszystko by się już zgadzało. Zakładam, że w akcie urodzenia brata dziadka jako sporządzonym po krótszym czasie od narodzin podano datę poprawną. Mogło się także zdarzyć oczywiście też i tak, że w obu przypadkach podano datę prawidłową, a błąd wystąpił po stronie spisującego dopiero podczas zapisywania aktu w księdze.
Tego czy to osobie zgłaszającej po dłuższym czasie zwyczajnie pomyliło się i podała nieprawidłowy rok (ewentualnie miesiąc) czy pomyłka nastąpiła na etapie zapisywania informacji na brudno lub wpisywaniu aktu na czysto do księgi niestety już się nie dowiemy.

serdecznie pozdrawiam
Jerzy
niki.ix

Sympatyk
Posty: 275
Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25

Post autor: niki.ix »

Slawinski_Jerzy pisze:Dobry wieczór

Mam podobny problem jeżeli chodzi o mojego dziadka. Akt jego urodzenia został sporządzony w 1926 i zgodnie z nim data urodzenia to styczeń 1923. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że w 1922 urodził się starszy brat dziadka i jego akt został sporządzony w październiku 1922, a jako datę urodzenia podano lipiec 1922. Zatem wychodziłoby, że okres pomiędzy narodzinami obu braci wyniósł 6 miesięcy co jest moim zdaniem mało prawdopodobne, a chyba wręcz niemożliwe.
Przypuszczam, że w akcie urodzenia dziadka podano lub zapisano błędną datę roczną (lub miesięczną) urodzenia i to raczej 1924 mógł być prawdziwym rokiem jego narodzin. Wtedy wszystko by się już zgadzało. Zakładam, że w akcie urodzenia brata dziadka jako sporządzonym po krótszym czasie od narodzin podano datę poprawną. Mogło się także zdarzyć oczywiście też i tak, że w obu przypadkach podano datę prawidłową, a błąd wystąpił po stronie spisującego dopiero podczas zapisywania aktu w księdze.
Tego czy to osobie zgłaszającej po dłuższym czasie zwyczajnie pomyliło się i podała nieprawidłowy rok (ewentualnie miesiąc) czy pomyłka nastąpiła na etapie zapisywania informacji na brudno lub wpisywaniu aktu na czysto do księgi niestety już się nie dowiemy.

serdecznie pozdrawiam
Jerzy
Może być wszystko OK. Jak jeden się urodził na początku lipca to drugi mógł być wcześniakiem z 7 msc. W mojej klasie w podstawówce było takie rodzeństwo. Wszyscy ich brali za bliźniaki a Antek był z lutego, a Kuba z października tego samego roku. Zdarza się :wink:

pozdrawiam
Anka
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”