niki.ix pisze:Dwóch rodzonych braci i dwa różne herby - czy możliwe?
Herb Jastrzębiec
Według Długosza, po kłótni zakończonej zabójstwem, rodziny braci rozeszły się i ich potomkowie przyjęli dwa różne herby: Pobóg i Zagłoba z herbem upamiętniającym zbrodnię.
pozdrawiam
Anka
Twój przykład to inna sytuacja, którą mam dobrze zbadaną w swoim drzewie. W wielkim skrócie bo temat wielowątkowy i kontrowersyjny) Według przekazu Długosza, który jest kwestionowany jako zmyślony Król Bolesław II Śmiały wraz ze swoją przyboczną drużyną w 1079 roku zamordowali krakowskiego biskupa Stanisława. Powodem miało być występowanie biskupa jako obrońcy praw i cnoty przeciw królowi za jego postępowanie wobec poddanych i wielką sprośność. Prawda była taka, że biskup reprezentował interesy cesarstwa niemieckiego i miał popleczników, którzy chcieli ulokować proniemieckiego króla. Za ten spisek król skazał biskupa na śmierć. Długosz ponad 300 lat później stojąc po stronie kościoła (Jan Długosz przyjął święcenia kapłańskie w 1440 roku a następnie był kanonikiem sandomierskim i gnieźnieńskim) opisał to jako zwykła zbrodnię dokonaną w kościele. Prawda była taka, że zamach stanu powiódł, Król uciekł na Węgry. Jego przyboczna drużyna rozpierzchał się, jedna cześć uciekła na Węgry a druga na ziemię płocką. Na miejscu króla Bolesława ulokowano proniemieckiego Władysława I Hermana.
Maria Dąbrowska w przedmowie do dramatu „Stanisław i Bogumił” w skrócie tak podsumowała te wydarzenia:
„Niemiecka „piąta kolumna" zwyciężyła i dopiero za Bolesława Krzywoustego Polska miała wrócić pod obediencję prawego papieża. Wtedy też dopiero zdołała się na nowo przeciwstawić Niemcom.”
W herbarzu - Insignia clenodia z 1564 roku Długosz tak opisał to przy herbie Jastrzębiec :
Jastrzębiec. Który w środku podkowy krzyż, w polu błękitnym, i na hełmie jastrzębca nosi. Wywodzi się z narodu polskiego, który wyrasta w wielu rodzinach, jedni nazywają siebie Jastrzębami, inni Kamionami. Jednak z tego
domu jest wiele rodzin, które zostały rozerwane, a ich szczegółowy opis podam w dalszej części. I choć mogą mieć różne podkowy, to jednak wywodzą się z jednego domu. Znajdujący się w nim mężowie byli skłonni do tyranii i ubiegania się o prywatę, przez którą zginęli zarówno bł. Stanisław Krakowski jak i biskup płocki Werner. Z tego powodu, podczas gdy niektórzy rycerze tego domu, po zamordowaniu św. Stanisława, uciekli z Krakowa na Mazowsze, zostali nazwani Boleścicami, niby rycerzami króla Bolesława, i imię owe losem wyznaczone aż podziś dzień zachowują.”
Faktem jest (potwierdziłem to dokumentami - w 1408 roku w gałęzi mojej babki), że potomkowie tych rycerzy co uciekli na ziemię płocką i rozpłodzili się nosząc zawołanie Bolesta otrzymali od mazowieckiego księcia Siemowita IV potwierdzenie herbu Boleścic czyli odmiany Jastrzębiec.
W roku 1079 byli oni z rodu Jastrzębców (herbu Jastrzębiec). Po przybyciu na ziemię płocką osiedlili się i założyli nowe gniazdo. Z tego gniazda 100 lat później był Bolesta, kasztelan wiznieńsk, który też zresztą mając zatarg z biskupem płockim Wernerem o wieś Karsy zabił go rękami swojego brata Bieniasza. Bolesta po osądzeniu został spalony na stosie w Gnieźnie. Podnoszenie ręki na kościół źle się kończyło w tamtych czasach. W rodzie tym Bolesta było najczęściej przyjmowanym przezwiskiem rozróżniali się tylko z miejsca i starszyzny np Bolesta Starszy z Kars. Z tego powodu po rozrodzeniu się rodu i założeniu innych osad po 300 latach mieli imiona np Włościbor z Przedpełcza. Stąd nadanie przez Siemowita wszystkim potomkom na ziemi płockiej przywileju herbu Boleścic.
Moje pytanie dotyczy sytuacji w XVI wieku. Wtedy były już pełne imiona i nazwiska. Czy było możliwe, że dwóch braci noszących to samo nazwisko miało inny herb? Chyba to nie jest możliwe. Mam pewną teorię i nadzieję, że w przyszłym tygodniu ten problem uda mi się rozwiązać.
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi