Władysław Osikowicz i jego rodzina - Radymno, Święte
: pt 16 sty 2026, 00:50
Witam,
Od pewnego czasu przekopuję archiwalne dane rodziny celem uzupełnienia drzewa genealogicznego. Jako ostatnia z linii mego dziadka i ogólnie interesująca się tym "skąd pochodzimy", uznałam, że ktoś powinien. Poza tym to niezwykle fascynujące zajęcie.
Zajęłam się linią, której jestem ostatnią przedstawicielką - mój syn to już Dudek, nie Osikowicz.
A zatem... sprawa jest ciężka. Przeszukałam Genetekę, FamilySearch, Heritage w dostępie darmowym i mój pradziadek Władysław jakby nigdzie nie istniał...
Mam parę informacji, a mianowicie rok urodzenia: 1880, pewny rok śmierci 1976 - w domu opieki pod Gorlicami, pochowany jest na cmentarzu w Radymnie obok mej prababki Agaty (z domu Szmidt lub Schmidt, zależnie od pisowni). W Radymnie mieszkał też i pracował jako kolejarz, tam też urodziło się jego 4 synów: Ludwik, Józef, Marian i Kazimierz (mój dziadek). Rodziny Mariana i Kazimierza zamieszkały już w Rzeszowie, rodzina Ludwika w Świętem, Józef zdaje się, jest pochowany również tam lub w Radymnie.
Nie mogę o Władysławie i jego rodzinie znaleźć praktycznie nic. Natknęłam się jedynie na akt ślubu Ludwika (pisane jako Ladwig) z Marią Wołoczuk z 26.11.1939 roku, w parafii grecko-katolickiej w Świętem. Rok urodzenia Ludwika - 1920, co nawet pasuje, bo był najstarszym dzieckiem Władysława. Ten rekord akurat jest z danych AGAD, ale nie ma niestety żadnego skanu do przestudiowania.
Czy ktoś mógłby rzucić jakie światło na te poszukiwania? Gdzie się zwrócić poza oczywistym wnioskiem do USC o odpis aktu zgonu pradziadka, by chociaż mieć podstawowe dane urodzenia. Może ktoś również szukał Osikowiczów i natknął się na mego przodka?
Dzięki z góry za pomoc i pozdrawiam.
Od pewnego czasu przekopuję archiwalne dane rodziny celem uzupełnienia drzewa genealogicznego. Jako ostatnia z linii mego dziadka i ogólnie interesująca się tym "skąd pochodzimy", uznałam, że ktoś powinien. Poza tym to niezwykle fascynujące zajęcie.
Zajęłam się linią, której jestem ostatnią przedstawicielką - mój syn to już Dudek, nie Osikowicz.
A zatem... sprawa jest ciężka. Przeszukałam Genetekę, FamilySearch, Heritage w dostępie darmowym i mój pradziadek Władysław jakby nigdzie nie istniał...
Mam parę informacji, a mianowicie rok urodzenia: 1880, pewny rok śmierci 1976 - w domu opieki pod Gorlicami, pochowany jest na cmentarzu w Radymnie obok mej prababki Agaty (z domu Szmidt lub Schmidt, zależnie od pisowni). W Radymnie mieszkał też i pracował jako kolejarz, tam też urodziło się jego 4 synów: Ludwik, Józef, Marian i Kazimierz (mój dziadek). Rodziny Mariana i Kazimierza zamieszkały już w Rzeszowie, rodzina Ludwika w Świętem, Józef zdaje się, jest pochowany również tam lub w Radymnie.
Nie mogę o Władysławie i jego rodzinie znaleźć praktycznie nic. Natknęłam się jedynie na akt ślubu Ludwika (pisane jako Ladwig) z Marią Wołoczuk z 26.11.1939 roku, w parafii grecko-katolickiej w Świętem. Rok urodzenia Ludwika - 1920, co nawet pasuje, bo był najstarszym dzieckiem Władysława. Ten rekord akurat jest z danych AGAD, ale nie ma niestety żadnego skanu do przestudiowania.
Czy ktoś mógłby rzucić jakie światło na te poszukiwania? Gdzie się zwrócić poza oczywistym wnioskiem do USC o odpis aktu zgonu pradziadka, by chociaż mieć podstawowe dane urodzenia. Może ktoś również szukał Osikowiczów i natknął się na mego przodka?
Dzięki z góry za pomoc i pozdrawiam.