Off-Topic * Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Wątki tematyczne przesunięte z innego podforum

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Lakiluk

Sympatyk
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 11 lip 2021, 21:31
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 6 times

Off-Topic * Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Lakiluk »

piotr_nojszewski pisze: śr 04 mar 2026, 06:26 Ślązacy i Kaszubi ? Na jakiej podstawie tak uważasz?
Abstrahując już od oczywistej podstawy (bo to ignorujesz), to na podstawie chociażby tego, że przez setki lat sami Niemcy ich nazywali Polakami a ich mowę polskim językiem, nawet mowę Kaszubów nadłebskich/nadbałtyckich, których sztucznie niemiecki językoznawca przezwał Słowińcami, była nazywana j.polskim w odmianie tutejszej.

Sami książęta pomorscy byli de facto Polakami w znaczeniu [podkreślam, żebyś mi nie pisał o wyuczonym słowie anachronizm] politycznym, kulturowym, językowym, o czym można przeczytać w zeznaniach kasztelana Piotra z Radzimia, syna matki z Pomorza a wnuka wojewody pomorskiego Święcy, że książę Mściwoj językiem, obyczajami i prawami uważał się za Polaka.

Zarówno śląski, jak i kaszubski są dialektami języka polskiego. Kaszubski uzyskał jednak status języka regionalnego, który ma charakter administracyjno-prawny i wynika z decyzji politycznych. W związku z tym ślązakowcy (nie mylić ze Ślązakami) postulują nadanie podobnego statusu gwarom śląskim.

Chętnie bym zobaczył jak ty na niemieckim forum (tak jak gorliwie na polskim forum) negujesz niemieckość Saksończyków i mieszkańców Pomorza (w tym Zachodniego), niegdyś mówiących dolno-saksońskim, który jest odrębnym językiem od niemieckiego.

Też chętnie bym zobaczył jak Ukraińcom tłumaczysz, że rosyjskie zabory to ich nowy "dom", gdzie ich rosyjska kultura, język rosyjski będzie szanowany w przeciwieństwie do państwa ukraińskiego.
Łukasz
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1708
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 13 times
Otrzymał podziękowania: 4 times
Kontakt:

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: piotr_nojszewski »

Lakiluk pisze: śr 04 mar 2026, 13:19
piotr_nojszewski pisze: śr 04 mar 2026, 06:26 Ślązacy i Kaszubi ? Na jakiej podstawie tak uważasz?
Abstrahując już od oczywistej podstawy (bo to ignorujesz),
Nie wiem co to jest "oczywista podstawa".
Jak ktoś ładnie powiedział: "język to gwara, która ma armię i flotę".
Nie mam zamiaru wchodzi w tak ahistoryczne dyskusje. Dodawanie "de facto" coś zmienia? Koza to de facto jeleń? Bo rogi ma?
Masz potrzebę, zapewne ideologiczną, doszukiwania się polskości. Twoja potzreba legitymizacji i "obsikania" terytorium. Ale narodowość to wybór. I najczęściej właśnie wybór przeciw komuś, bo wiąże się z oddzieleniem i zróżnicowaniem. Stosujesz inne kryteria dla polskości a inne dla rosyjskości? Ok. To się nazywa podejście nacjonalistyczne. Ale po co to ubierać w jakieś pseudoobiektywizmy?
Ja nikogo nie przekonuje do niczego. Mnie interesuje jak było i jak jest.
Galicja nie była rajem, zwłaszcza ekonomicznie. Ale jako część Zalitawi była miejscem, w którym rządzili Polacy. I poprostu była tu radykalnie inna sytuacja w zakresie swobód narodowych niż w Rosji czy Prusach. I dlatego wiele osób miało i pewnie ma sentyment do Galicji i do Cesarza. To sa fakty. Nie widze tu niczego spornego.

Nie istnieją żadne trwarde naukowe kryteria uznania czegoś za język lub nie-język. Zasadniczo przy braku radykalnych różnić decyduje siłą i determinacja.
Wspomiane przez ciebie Niemcy funkcjonuja zupełnie inaczej niż Polska. To państwo federacyjne a nie centralistyczne i takie jest również językowo z Hochdeutschem jako językiem wspólnej kultury.
Nie sądzę abyś zaakceptował fakt, że wiele osób nie patrzy na świat w kategoriach "walki wrogich narodów". Jak to jasno wynika z twoich wypowiedzi wyznajesz "nacjonalizm". A dyskusje o wyższości jednej religii nad drugą do niczego nigdy nie doprowadziły.
Dlatego i ta dyskusja nas nigdzie nie zaprowadzi.
pozdrawiam
Piotr
Lakiluk

Sympatyk
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 11 lip 2021, 21:31
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 6 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Lakiluk »

piotr_nojszewski pisze: śr 04 mar 2026, 23:35Wspomiane przez ciebie Niemcy funkcjonuja zupełnie inaczej niż Polska. To państwo federacyjne a nie centralistyczne i takie jest również językowo z Hochdeutschem jako językiem wspólnej kultury.
Czyli negujesz polskość, a jednocześnie afirmujesz niemieckość.
A tak w ogóle to ty wiesz kiedy Niemcy powstały?

W średniowieczu obszar niemieckojęzyczny był silnie zróżnicowany językowo. Istniał tak silny podział na odrębne systemy językowe, że różnice były na tyle duże, że użytkownicy północnych i południowych odmian mogli mieć trudności ze wzajemnym rozumieniem.

Nie istniał wówczas Hochdeutsch jako język wspólnej kultury - jak fałszywie twierdzisz, bo Hochdeutsch był wówczas terminem zbiorczym na wszystkie dialekty wysokoniemieckie (środkowoniemieckie i południowe). Na północy mówili inaczej, odrębnym językiem.

Standaryzacja niemieckiego języka pisanego zaczęła się na dobre od Marcina Lutra, który swoim tłumaczeniem bibli spopularyzował wschodnio-środkowoniemiecką odmianę, czyli jedną z odmian dialektów wysokoniemieckich (Hochdeutsch).
A nie był to jeszcze język codziennej komunikacji.

W tym czasie polski był już realnym językiem elit świeckich, nie tylko pisanym standardem kancelaryjnym.

Na ziemiach polskich od średniowiecza istniało silniejsze poczucie wspólnoty językowej. Polskie dialekty różniły się, ale nie w takim stopniu jak dolnosaksoński wobec wysokoniemieckiego.


Daruj sobie wycieczki ad personam.
Łukasz
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 841
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29
Podziękował: 17 times
Otrzymał podziękowania: 25 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Virg@ »

Piotr_ pisze: śr 04 mar 2026, 23:35 Nie wiem co to jest "oczywista podstawa".
W języku potocznym użycie frazy „oczywista podstawa” służy zazwyczaj do wywarcia presji intelektualnej.
Podświadomie rozmówca komunikuje: „Jeśli tego nie rozumiesz lub się z tym nie zgadzasz, brakuje ci elementarnej wiedzy”.
Może to być forma argumentu retorycznego, który ma zamknąć usta oponentowi.

Tymczasem to, co dla jednej osoby jest „oczywiste”, dla drugiej może być kwestią sporną.
Często używają tego zwrotu Ci, którym brakuje konkretnych argumentów na poparcie danej tezy :D
Uciekając się do: „To oczywista podstawa”, w merytorycznej dyskusji, pod pozorem „każdy to wie, nie traćmy czasu na detale”, to ucieczka od tego by nie musieć tłumaczyć, wyjaśniać skomplikowanych nieraz zależności - dla mnie jest oznaką zarozumiałości.
„Jeśli nie można zakwestionować argumentu, to trzeba zdezawuować osobę, która go wypowiada” - to metoda trolla, a nie życzliwego, krytycznego dyskutanta.
Czy nie byłoby przyjemniej i produktywniej, gdyby na tym Forum Wszyscy życzliwie wspierali się w działaniach, pomagali w miarę możliwości i cieszyli się z sukcesów innych?
A może to już nie jest trendy i stało się przestarzałe?

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, dziękuję za Waszą często bardzo cenną pomoc.
Lidia
Zablokowany

Wróć do „Tematy przesunięte”