Strona 1 z 1

Nagroda świętojanki - co to jest?

: śr 01 cze 2011, 11:34
autor: Mokosza
Witam wszystkich,

czy ktoś może wie, o co chodzi z tą nagrodą świętojanki?

Punkt 11
Kolonista Krauze, który całą chubę zakupił, zobowiązuje się szynk dworski przyjąć na zawsze a to za nadgrodę świętojanki 21 garnca wódki i 21 beczki piwa

http://www.abload.de/img/joanka-5a07hf.jpg

Potrzebuję również pomocy w odczytaniu podkreślonego słowa, które jest niestety tylko częściowo widoczne, na podstawie, jakiego prawa sprzedaje on tę nieruchomość kolonistom?

Punkt 1
… do zaświadczenia wynoszącą chub chełmińskich 21 wyżej wyrażonym kolonistom wie??? prawem z dębami i drzewem, jakie tylko na tych chubach znajduje, sprzedaje

http://www.abload.de/img/joanka-2ar7u4.jpg

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Mokosza

p.s.
post ten umieściłam również na http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... 307#p89307

: śr 01 cze 2011, 14:26
autor: Kaczmarek_Aneta
Witam,

Świętojanki to zwyczaj puszczania wianków w Noc Świętojańską (tudzież Noc Kupały, Sobótka) - z obrzędem tym związane były różne zabawy, konkursy, np. poszukiwanie kwiatu paproci - trudno będzie dziś odgadnąć, czym była Nagroda Świętojanki w konkretnym regionie i czasie, ale sądzę, że samo słowo Świętojanki wiąże się z tym właśnie czerwcowym obrzędem.

Pozdrawiam,

Aneta

: śr 01 cze 2011, 14:44
autor: Szczerbiński
Witam!
Warto przeczytać też 'Pieśń Świętojańską o Sobótce':
http://pl.wikisource.org/wiki/Pie%C5%9B ... b%C3%B3tce
W pieśni tej szczególnie u panny czwartej 'zda się być odpowiedź' na postawione pytanie :)
Przy okazji: Czerwiec (dawniej kresen, isok) wg dawnych Słowian:
4.06 - dzień Jaryły, święto młodej zieleni i płodotwórczych sił ziemi (obrzęd zwany semik);
9.06 - początek życia w kłosach zbóż jarych;
11-20.06 - ustawianie deszczów dla wykształcenia kłosów;
19-24.06 - tydzień rusałek wodnych;
24.06 - dzień Kupały, święto Słońca (i ognia) oraz wody.
Tak wyglądały święta w czerwcu u Słowian wg 'Mitologii Słowian' - Aleksandra Giejsztora.
Pozdrawiam. Jerzy

: śr 01 cze 2011, 18:45
autor: Tomek1973
Jakiego konkretnie terenu dotyczą te zapisy?

t.

Re: Nagroda świętojanki - co to jest?

: śr 01 cze 2011, 19:44
autor: kwroblewska
Mokosza pisze:

… do zaświadczenia wynoszącą chub chełmińskich 21 wyżej wyrażonym kolonistom wie??? prawem z dębami i drzewem, jakie tylko na tych chubach znajduje, sprzedaj
a może .....wieczystym prawem....

Krystyna

Re: Nagroda świętojanki - co to jest?

: śr 01 cze 2011, 20:49
autor: Szczerbiński
Skoro sobie 'na luzie' wymieniamy poglądy na temat 'Świętojanki', to w 'Encyklopedii Tradycji' jest jeszcze:
Świętojanka - staropolskie określenie na ulewne deszcze i powodzie pojawiające się około dnia św. Jana patrz: http://tradycja.wikia.com/wiki/%C5%9Awi%C4%99tojanka
W gwarze poznańskiej tak nazywano też: porzeczkę, więc może to jakaś nalewka .. :) 'w nagrodę' - na początku tekstu jest napisane 'i nikomu z Kolonii nie wolno będzie obcych trunków przyjmować', czy coś w tym stylu ..
http://www.slownik.wazne.com/co-to-jest ... janka.html
Pożartować - dobra rzecz :wink: A jak jest naprawdę?
Jerzy

Re: Nagroda świętojanki - co to jest?

: śr 01 cze 2011, 22:04
autor: TomekD
'Nagroda' była zapewne wynagrodzeniem / płatnością rozliczną około Św. Jana, dość typowy termin rozliczeń dworów z karczmarzami.

Re: Nagroda świętojanki - co to jest?

: czw 09 cze 2011, 11:31
autor: Mokosza
Bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za pomoc i życzę udanego weekendu
Mokosza

: czw 09 cze 2011, 11:32
autor: Mokosza
Tomek1973 pisze:Jakiego konkretnie terenu dotyczą te zapisy?

t.
chodzi o okolice Kalisza

Mokosza

: czw 09 cze 2011, 17:40
autor: Worwąg_Sławomir
Ja bym poszedł w kierunku tzw. "grosza świętojańskiego" czyli zadatku.

: pt 10 cze 2011, 18:16
autor: Szczerbiński
Brawo Panie Sławku!
Na potwierdzenie tego 'tropu' przytoczę tekst a także stronę potwierdzającą Pana tezę:
"Jutro święty Janek - puścimy na wodę wianek Noc Kupały, zwana także Sobótką, była nocą ognia. To czas przesilenia Słońca, a więc najkrótsza noc w całym roku. Skakano wówczas przez ogniska, aby uchronić się przed złymi mocami i chorobami oraz spalano rozmaite zioła. Łodygami bylicy przybierano bydło - które później przepędzane przez ognisko, dla ochrony przed zarazą - stroiły się w nią dziewczęta, a gospodynie rzucały ją na dachy swoich chat. Do świtu pląsano przy ogniskach. Śmiałkowie wyruszali zaś na poszukiwanie kwiatu paproci, który miał zakwitać o północy, wskazując drogę do ukrytych skarbów. Kościół długo bronił się przed pogańskimi zwyczajami sobótkowymi, aż w końcu je częściowo zasymilował.
Przed tym dniem nikt nie wchodził do rzeki ani do jeziora, bo mówiono: „Nie kąp się, póki święty Jan wody nie ochrzci”. Powiadano także: „Na świętego Jana pozbędę się pana”, w tym dniu bowiem czeladź otrzymywała gro­sz świętojański, czyli zadatek, a potem rozważała jak korzystnie zawrzeć nowy kontrakt. W dobie lansowania mody na anglosaskie walentynki godzi się przypomnieć, że w obyczajowości polskiej dniem zakochanych jest noc świętojańska. Tej nocy dziewczęta rzucały na wodę wianki z płonącymi świeczkami, a młodziaki uwijały się, aby wyłowić je bez zagaszania płomienia. Komu się poszczęściło, mógł żyć nadzieją, że panna odwzajemni jego zaloty."
http://www.przk.pl/nr/wiara_i_kosciol/n ... etego.html
Pozdrawiam. Jerzy
PS. Pan TomekD też dobrze myślał gratulacje :D
A tak nawiasem mówiąc dzisiaj przydało by się wsadzić 'euroogórki' (te proste oczywiście) do ognia, by wypłoszyć 'zarazę' :wink:

: pt 10 cze 2011, 19:26
autor: Worwąg_Sławomir
Oskar Kolberg. Lud; jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy,pieśni, muzyka i tańce; Kaliskie Ser. 23 Cz. 1, str.96-97:

"W notatach o b. wojew. Sieradzkiem (Bibliot. Warsz. 1851, t. III, str. 357) czytamy:
(...)
"Święty Jan - kręcijan" brzmi w ustach wielu, gdyż dzień ten bywa zwykle terminem ruchu powszechnego: dla jednych na tranzakcye do miast grodowych, dla innych do objęcia dóbr nowozakupionych lub w dzerżawę wziętych, albo dla przeprowadzenia się z miejsca na miejsce obywateli i ekonomów. Dlatego też w czasie takowym najwięcej fur sprzęty domowe przewożących na prowincyi spotykać można, aż do dwóch tygodni, jako czasu do tak zwanej rumacyi (przenoszenia się) używalnie dozwolonego".

Należy nadmienić, że ówczesna "nadgroda (nagroda)" z reguły oznaczała po prostu zwyczajne wynagrodzenie bądź odszkodowanie, zapłatę za coś; dzisiaj się ją rozumie jako wynagrodzenie dodatkowe.

: wt 14 cze 2011, 19:14
autor: Mokosza
Jeszcze raz bardzo dziękuję za te wskazówki - myślę, że teraz już się wszystko wyjaśniło.
Gratuluję wiedzy


Pozdrawiam wszystkich
Mokosza