Dziękuję bardzo

Konstancjo - na tym forum mówimy sobie na Ty , nie ma tu Pań i Panów .
Byłem w tym roku w urzędzie zobaczyć do teczki dowodowej mojej babci i jest tam data urodzenia tego dziecka - kwiecień 1952, czyli ciocia wtedy już miała 5 lat. Po ubiorze osób w kaplicy (?) można wywnioskować , że była to późna jesień, zima albo wczesna wiosna. Dziecko nie wygląda na 1,5 roku, więc musiało umrzeć na przełomie 1952 i 1953 . Ciocia miała wtedy 5,5 roku .
Najgorzej jednak z miejscem zgonu .. Moi dziadkowie co chwile zmieniali miejsce zamieszkania i chyba każde dziecko urodziło się w innej miejscowości. Mam podejrzenia, że miejscem zgonu był Białogard. Napisałem do nich w tej sprawie, ale od miesiąca cisza..