Strona 1 z 1
Prośba o przetłumaczenie 2 aktów urodzenia
: sob 02 lip 2011, 14:28
autor: jart
Witam
Chciałbym prosić o przetłumaczenie dwóch aktów urodzenia - obydwa dotyczą synów Feliksa i Józefy z Żuromskich - Rodziewiczów:
1.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5e4 ... 1e978.html
2.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/74b ... e1184.html
Niestety ale wygląda na to że ta rodzina stosowała zwyczaj chrzczenia synów w parafii ojca a córek w parafii matki (lub podobny - podobna rzecz miała też miejsce wcześniej w rodzinie matki - Józefy) - być może jakieś informacje zawarte w powyższych aktach pozwolą mi rozwiązać tą zagadkę.
dzięki za pomoc
pozdrawiam
Artur
Prośba o przetłumaczenie 2 aktów urodzenia
: sob 02 lip 2011, 15:55
autor: RoRo500
Nazwisko ochrzczonego: Rodziewiczów
Nr: 77
Liczba urodzonych/mężczyzn: 42
Daty urodzin/chrztu: 22/23
23 VI 1869 roku w Bujwidzkim Rzymsko-Katolickim kościele zostało ochrzczone dziecię imieniem Ludwik, przez księdza Klemensa Rutkowskiego, proboszcza tego kościoła, ze wszystkimi obrzędami sakramentu.
Syn chłopów: Antoniego Feliksa i Józefy, z domu Żuromskiej, Rodziewiczów, prawnych małżonków. Urodzony tegoż roku i miesiąca, dnia 22, w tej parafii we wsi Podobce.
Chrzestnymi byli chłopi Antoni Żuromski i Rozalia Frunckiewicz
Duże litery nad tekstem: Miesiąc Luty 1878 roku
Nazwisko ochrzczonego:Rodziewiczów
Nr:27
Liczba urodzonych/mężczyzn:16
Daty urodzin/chrztu: 3 Stycznia/2
2 II 1878 r. w Bujwidzkim Rzymsko-Katolickim kościele parafialnym zostało ochrzczone dziecię imieniem Wacław? (przekreślone i zmienione na Ignacy), przez księdza Ludwika Stanińskiego, proboszcza tegoż kościoła, ze wszystkimi obrzędami sakramentu.
Syn mieszczan Dumy Wileńskiej, Feliksa i Józefy z Żuromskich Rodziewiczów, prawnych małżonków. Urodzony tegoż roku, miesiąca Stycznia dnia trzeciego w miasteczku Balingródek, parafii Korkożańskiej .
Chrzestnymi byli: Antoni Misiewicz i Marianna Żuromska panna
dopisek na marginesie po polsku: w myśl rezolucji Sądu Arcybiskupiego z dnia 22IV 1940r. Nr. 9913 metrykę niniejszą poprawiono. Ks. j. Rudziński p.o. prob. par. Bujwidzkiej (to wyjaśnia przekreślone i zmienione imię ochrzczonego)
Zastanawia mnie, dlaczego ta rodzina wymieniana jest przemiennie jako chłopi i mieszczanie i dlaczego urodziny są w różnych miejscowościach? Niby wszystko inne się zgadza (imiona, nazwiska i panieńskie imię matki) więc szanse, że są to niepowiązane rodziny są małe. Ale coś tu jest pomieszane.
Pozdrowienia,
Roman
Prośba o przetłumaczenie 2 aktów urodzenia
: sob 02 lip 2011, 16:15
autor: Łucja
Pewnie dlatego, że Balingródek to było "miasteczko" i automatycznie mieszkaniec tegoż był mieszczaninem, może tak? Chociaż prawnie miastem ponoć nie było, więc to bardziej kurtuazyjnie.
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/Tom_I/88
http://archiwum2000.tripod.com/457/balin.html
Łucja
Prośba o przetłumaczenie 2 aktów urodzenia
: sob 02 lip 2011, 16:58
autor: RoRo500
Niestety, tak łatwo to to nie działało. Status społeczny w Imperium rosyjskim był ściśle przestrzegany. Niezależnie gdzie się mieszkało. Chłop był chłopem, mieszczanin mieszczaninem.
Pozdrowienia,
Roman
: sob 02 lip 2011, 17:24
autor: jart
Dzięki Romanie za niezawodne i niepierwsze już tłumaczenie!
Co do statusu Rodziewiczów - Feliks był synem Mateusza - który w akcie ślubu Feliksa jest określony jako mieszczanin z Punżan. Punżany od Balingródka oddziela jedynie rzeka Wilia - wczoraj dokopałem się do zdjęć Balingródka zrobionych z Punżańskiego brzegu

Punżany należały do parafii Bujwidze, Balingródek - Korożyszki.
Generalnie rzecz biorąc jest to pierwszy dokument gdzie ta gałąź Rodziewiczów (od Mateusza i później jego syna Feliksa) jest określana jako chłopi, nie mieszczanie.
Mam jeszcze jedną prośbę. Znalazłem przed chwilą kolejny akt, jeśli się nie mylę - przeczący wcześniejszej tezie chrztów synów i córek w innych parafiach. Na ile pozwala mój szczątkowy rosyjski -
być może jest to akt którego szukam - chciałbym prosić kolejny raz - o tłumaczenie. Być może rzuci więcej światła na wcześniejsze zagadnienie dotyczące stanu.
Niestety - księga była skanowana w różnych rozdzielczościach - ta strona jest w tej niższej.
Akt urodzenia Wincentyny? Rodziewicz - córki Feliksa i Józefy z Żuromskich - akt nr. 64
fotosik:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7b5 ... a200a.html
e-paveldas:
http://www.epaveldas.lt/vbspi/biRecord. ... 89&psl=136
pozdrawiam
Artur
: sob 02 lip 2011, 17:53
autor: RoRo500
Nazwy rubryk jak poprzednio.
Rodziewiczów
64
36-kobieta
4/27
27 IV 1880 w Bujwidzkim Rzymsko Katolickim kościele parafialnym ochrzczono dziecię imieniem Wincenta, przez księdza Ludwika Stanińskiego?, proboszcza tegoż kościoła, ze wszystkimi obrzędami sakramentu.
Córka mieszczan Feliksa i Józefy z domu Żuromskiej Rodziewiczów, prawnych małżonków. Urodzona tegoż 1880 roku, 4 kwietnia (w) Balinogródku parafii Korkożyskiej.
Chrzestnymi byli chłopi Konstanty Butkiewicz i Józefa Stankiewiczówna panna
Czy to coś rozjaśniło?
Pozdrawiam,
Roman
: sob 02 lip 2011, 18:15
autor: jart
Romanie, rozjaśniło bardzo.
Do tej pory, z dokumentów i przekazów rodzinnych płynęły sprzeczne informacje - teraz wiem że akt zgonu z USC w Łodzi nie mówi prawdy.
Wincentyna to prababka mojej małżonki.
Odpis skrócony aktu zgonu Wincentyny podaje datę 24.IV.1875 - teraz wiem że nie jest to data poprawna.
Jestem w posiadaniu odręcznej notatki, prawdopodobnie sporządzonej na potrzeby wystawienia aktu zgonu, która podaje tą błędną datę.
Natomiast na płycie nagrobnej Wincentyny, widnieją prawie dokładne dane (data śmierci i wiek - 86 lat - zgadzający się z danymi z ksiąg) - i tak zawsze mówiła matka mej małżonki - nie wiem dlaczego dane oficjalne są inne.
Dodatkowo - opowieść rodzinna - Podczas powrotu z kościoła po chrzcie, Wincentyna wypadła z sań (podobno zima była długa i śnieżna). Jadący tą samą drogą spory czas potem <właściciel?> folwarku znalazł dziecko i skojarzywszy fakt chrztu z gospodarstwem w którym odbywały się uroczystości - odwiózł Wincentynę w "miejsce docelowe" - ku radości tam zgromadzonych.
Ten akt sporo wyjaśnia - dzięki za pomoc!
: sob 02 lip 2011, 18:27
autor: RoRo500
Ciekawa historia. Ta śnieżna zima może też wyjaśniać dlaczego był spory odstęp między urodzinami i chrztem.
Dane z aktu zgonu są często zawodne. Ci co je wypełniają mogą mieć bardzo ograniczone informacje o zmarłym. Zwłaszcza gdy osoba odchodzi w tak szacownym wieku.
Pozdrawiam,
Roman