Piotrze
dziękuję za ten wywód: właśnie historyczne potraktowanie nazwy Śąsk
- w najszerszym geograficznie na przestrzeni dziejów rozumieniu -
przyjął dla nowego w 1992r Towarzystwa jego twórca Edward Wojtakowski.
Bywa z tym czasem kłopot bo często Śląskie jest rozumiane automatycznie jako li tylko "górnosląskie"
/pozostałość po województwach w PRL-u/ ale mamy w naszym "Śląskim Towarzystwie"
dusze Łodzi, Zagłębia, Wschowy, Lubina, Poznania-okolic, i wielu innych a także Skalmierzyc tuż k.Kalisza.
No i ja jestem dusza z Kalisza co okrakiem w dwóch miastach siedzi...
Zaś gdy idzie o organizację Towarzystw genealogicznych to jestem zwolennikiem małych regionalnych,
iżby członkowie-pasjonaci spotykać się mogli bez uciążliwych dojazdów, a przede wszystkim aby te Towarzystwa umożliwiały spotkania i współpracę licznych genealogów rodzinnych, którzy jeszcze nie doświadczyli olśnienia internetem i jego możliwości dla gen-poszukiwań.
I takie przesłanie właśnie przyświeca w naszym Śląskim Towarzystwie Genealogicznym.
Przyciągnięcie "nieinternetowych" genealogów do regionalnych Towarzystw jest, moim skromnym zdaniem,
niedocenianym elementem działalności tych towarzystw, które skupiają się głównie na genealogach kumających w internecie. A tacy często sami sobie dają radę-właśnie dzięki internetowi.
Waldek
Potraktuj moje słowa jako głos w wątku Jackowym /nie pomnę tytułu / o Towarzystwach. Zresztą hamletowskie dylematy towarzystw genealogicznych od bardzo dawna przewijają się przez fora genealogów.
Jeśli pamietasz moje wystąpienie na Spotkaniu Zamkowym w Będzinie - to radziłem kolegom z Zagłębia aby założyli WŁASNE towarzystwo zamiast "koło ŚTG". Czasem przystąpienie do istniejącego już Towarzystwa pozwala kolegom zamiejscowym spojrzeć krytycznie na naszą działalność i zdecydować czy i jakie formy działania mogliby uruchomić na swoim terenie.
A wracając do Kalisza- widzę tam KTG-Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne !
Mocno powiązane z ŚTG - już moja w tym głowa !!

Kuba jeszcze nie odpowiedział, ale rokuję mu ostrą gen-działaność pro poblico bono. A'priori !
Grzegorz