SPROSTOWANIE OD AUTORA:
W powyższym artykule napisałam, że:
"Na cmentarzu leży wiele ofiar hitlerowskiego reżimu, zarówno pracowników szpitala, jak i pacjentów. Cześć z nich była również więźniami obozów koncentracyjnych, członkami AK."
"Uważam za niezbędne zebranie dokładnej dokumentacji dotyczącej cmentarza (...), gdzie pochowani są pomordowani przez hitlerowców pracownicy i pacjenci szpitala, byli więźniowie obozów, członkowie AK oraz inne niewinne ofiary hitlerowskiego reżimu."
Stwierdzenia te wynikają tylko i wyłącznie z faktu, że tablice z wymienionymi pracownikami i pacjentami wywiezionymi i pomordowanymi w okolicach, znajdują się w ramach terenu cmentarza, tzn. w granicach wyznaczonych przez zapadnięty już w dużym stopniu drewniany płot, który pozwala jeszcze mniej lub bardziej dokładnie określić granice nekropoli.
W trakcie poszukiwaniach, które prowadzę od tygodnia, pojawiają się jednak liczne wątpliwości, czy treść tablic ma jakikolwiek związek z osobami pochowanymi na tym cmentarzu. Są to wątpliwości uzasadnione. Nie można jednak potwierdzić, że takiego związku nie ma, ani tym bardziej go wykluczyć, ponieważ większość grobów jest na chwilę obecną anonimowa, a dokumentacji dotyczącej cmentarza (map, rozkładu grobów, etc) brak. W następnym tygodniu w ramach II właściwego etapu dokumentacji tego miejsca, będę starała się dowiedzieć więcej.
M.in. zweryfikować czy na ostałych na grobach i krzyżach epitafiach, widnieje choć jedno nazwisko, które mogłoby potwierdzić zasadność tablicy, która nie precyzuje, czy osoby wymienione na tablicy zostały na cmentarzu faktycznie pochowane. W innym wypadku, niezbędne będzie odnalezienie dokumentacji dot. cmentarza. Dokładna treść tablicy na stronie:
http://victoriatucholka.weebly.com/1/po ... lesie.html
Kolejna kwestia, którą poruszyłam:
"Wiem, że groby były przenoszone i pierwotnie znajdowały się w innym miejscu, zapewne bliżej obecnego oddziału psychiatrycznego szpitala."
Bazuje w tym wypadku na wspomnieniach żyjącego członka rodziny, który odwiedził to miejsce dwa razy w życiu, m.in. na przełomie lat 60/70-tych i twierdzi, że znajduje się ono obecnie w zupełnie innym miejscu niż wcześniej. Zwraca również uwagę na fakt, że przy drodze znajdowały się 2-3 rzędy budynków, prowizoryczne drewniane baraki, całkiem dobrze postawione, i dopiero za tymi budynkami znajdował się cmentarz przyszpitalny, na którym znajdował się m.in. grób brata babki, o którym pisałam w artykule. Potwierdza to również zdjęcie grobu, o którym piszę w artykule.
"Cmentarz ten istnieje do dziś, choć trudno znaleźć jakąkolwiek wzmiankę na ten temat w Internecie, nawet na właściwej stronie szpitala, którego oddział psychiatryczny znajduje się w miejscu dawnych drewnianych baraków sanatorium."
Nie wiadomo, gdzie znajdowały się drewniane baraki szpitalne z tamtego okresu, ponieważ budynki te nie ostały się do dzisiaj. Nie wiadomo, czy istnieją zdjęcia tych drewnianych zabudowań ani czy istnieje jakaś ich inna dokumentacja. W ostatnim czasie wyburzono przyległą do cmentarza tzw. przechowalnie zwłok (prosektorium). Zapewne znajdowały się w pobliżu oddziału psychiatrycznego w Gostyninie ul. Zalesie, który funkcjonuje po dziś dzień.
Więcej informacji na cmentarzu, w tym dokumentacje zdjęciową i video mojego autorstwa oraz linki do stron z archiwalnymi zdjęciami oraz innymi informacjami, znajdziecie państwo na stronie:
http://victoriatucholka.weebly.com/1/po ... lesie.html