Straceni w Piotrkowie przez władze carskie
: sob 03 lis 2007, 20:02
Witam
Interesuję się genealogią swojej rodziny i już od jakiegoś czasu buduję
rodzinne drzewko. Niestety przy jednym odgałęzieniu zupełnie utknąłem i nie wiem co dalej. Otóż mój prapradziadek, ze strony mamy nazywał się Antoni Gzel. Pochodził on z Bliżyna w świętokrzyskim i z informacji rodziny wynika, że był on członkiem PPS za czasów carskich i z ramienia tej partii
organizował zamachy na posterunki policji. W bliżej nieznanym momencie
(wydarzyło się to zapewne w latach 1908-1914, gdyż w 1909 urodził się
jeszcze jego syn Stanisław)został on podstępnie aresztowany na skutek
następującego zabiegu: jego żoną była Helena z domu Piotrowska, której za rzekomy współudział zagrożono wywózką na Syberię. Chcąc ratować żonę Antoni sam się zgłosił na policję. Następnie, po krótkim śledztwie został stracony ponoć w twierdzy w Piotrkowie Trybunalskim. Żony Heleny to nie uratowało i mimo, że miała przynajmniej trójkę dzieci to wywieziono ją do Kazachstanu. Powróciła z stamtąd dopiero do wolnej Polski.
W związku z tymi danymi mam ogromną prośbę, czy ktoś coś wie na
temat straceń na cytadeli w Piotrkowie i wywózce zesłańców na Syberię w końcowym okresie carskiej Rosji (przed wybuchem I wojny światowej).
Ewentualnie, gdzie mogą być przechowywane akta dotyczące ewidencji straceń, czy wywózki.
Będę ogromnie wdzięczny za wszelkie informacje na temat punktu zaczepiania w celu odnalezienia informacji o przodkach.
Zubrzak
Interesuję się genealogią swojej rodziny i już od jakiegoś czasu buduję
rodzinne drzewko. Niestety przy jednym odgałęzieniu zupełnie utknąłem i nie wiem co dalej. Otóż mój prapradziadek, ze strony mamy nazywał się Antoni Gzel. Pochodził on z Bliżyna w świętokrzyskim i z informacji rodziny wynika, że był on członkiem PPS za czasów carskich i z ramienia tej partii
organizował zamachy na posterunki policji. W bliżej nieznanym momencie
(wydarzyło się to zapewne w latach 1908-1914, gdyż w 1909 urodził się
jeszcze jego syn Stanisław)został on podstępnie aresztowany na skutek
następującego zabiegu: jego żoną była Helena z domu Piotrowska, której za rzekomy współudział zagrożono wywózką na Syberię. Chcąc ratować żonę Antoni sam się zgłosił na policję. Następnie, po krótkim śledztwie został stracony ponoć w twierdzy w Piotrkowie Trybunalskim. Żony Heleny to nie uratowało i mimo, że miała przynajmniej trójkę dzieci to wywieziono ją do Kazachstanu. Powróciła z stamtąd dopiero do wolnej Polski.
W związku z tymi danymi mam ogromną prośbę, czy ktoś coś wie na
temat straceń na cytadeli w Piotrkowie i wywózce zesłańców na Syberię w końcowym okresie carskiej Rosji (przed wybuchem I wojny światowej).
Ewentualnie, gdzie mogą być przechowywane akta dotyczące ewidencji straceń, czy wywózki.
Będę ogromnie wdzięczny za wszelkie informacje na temat punktu zaczepiania w celu odnalezienia informacji o przodkach.
Zubrzak