księgi kościelne czy usc
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
apogorzelska

- Posty: 243
- Rejestracja: śr 13 lip 2011, 11:18
- Lokalizacja: Warszawa
księgi kościelne czy usc
Witam
W akcie ślubu mojej prababci tak zapisano:
Działo się to w Kuflewie w 1935r ...a panną Stanisławą Żukowską urodzoną w Mińsku Litewskim, zapisaną w księgach metrykalnych w Jeruzalu....
Może chodzić o księgi metrykalne kościelne czy USC? Prababcia urodziła się w 1917r. Około rok, dwa po urodzeniu wrócili z Mińska i osiedlili się najprawdopodobniej od razu w tamtych okolicach, mógł być to rok 1918-1920 . Czy jej aktu urodzenia mam szukać w roku 1916 czy późniejszym? Poradźcie mi proszę.
Pozdrawiam
Ania
W akcie ślubu mojej prababci tak zapisano:
Działo się to w Kuflewie w 1935r ...a panną Stanisławą Żukowską urodzoną w Mińsku Litewskim, zapisaną w księgach metrykalnych w Jeruzalu....
Może chodzić o księgi metrykalne kościelne czy USC? Prababcia urodziła się w 1917r. Około rok, dwa po urodzeniu wrócili z Mińska i osiedlili się najprawdopodobniej od razu w tamtych okolicach, mógł być to rok 1918-1920 . Czy jej aktu urodzenia mam szukać w roku 1916 czy późniejszym? Poradźcie mi proszę.
Pozdrawiam
Ania
księgi kościelne czy usc
Może chodzić zarówno o dokument kościelnym, jak i cywilny. Zresztą oba sporządzał ten sam człowiek, czyli ksiądz z parafii Jeruzal. Przed wojną ksiądz był bowiem jednocześnie urzędnikiem stanu cywilnego. Należałoby poszukać w parafii Jeruzal. Ewentualnie w USC Mrozy (Jeruzal należy obecnie do gminy Mrozy). Gdyby nie fakt, że nie upłynęło jeszcze 100 lat można by było poszukiwać w AP, lub archiwum diecezjalnym (tu byłaby nawet możliwość zamówienia skanu na odległość za drobną opłatą).
Chociaż mi zdarzyło się ostatnio bezpłatne otrzymanie skanów z USC na e-mail i to z inicjatywy urzędu - ja chciałem przyjechać i zrobić zdjęcia.
Wszystko zależy od konkretnego urzędu, a w przypadku parafii, od księdza.
Co do okresu poszukiwań - należy poszukiwać w latach, w których prababcia była zgłoszona, ponieważ po zakończeniu danego roku nie dopisywano już kolejnych osób do tego rocznika. W skrajnym przypadku ktoś urodzony 31.12.1917 ale zgłoszony dzień później będzie zapisany w roku 1918. Najlepiej podać temu kto miałby udostępnić księgi, lub szukać danego aktu, takie informacje jakie Aniu podałaś. Czyli osoba urodzona w 1917, ale zgłoszona w latach 1918-1920.
Chociaż mi zdarzyło się ostatnio bezpłatne otrzymanie skanów z USC na e-mail i to z inicjatywy urzędu - ja chciałem przyjechać i zrobić zdjęcia.
Wszystko zależy od konkretnego urzędu, a w przypadku parafii, od księdza.
Co do okresu poszukiwań - należy poszukiwać w latach, w których prababcia była zgłoszona, ponieważ po zakończeniu danego roku nie dopisywano już kolejnych osób do tego rocznika. W skrajnym przypadku ktoś urodzony 31.12.1917 ale zgłoszony dzień później będzie zapisany w roku 1918. Najlepiej podać temu kto miałby udostępnić księgi, lub szukać danego aktu, takie informacje jakie Aniu podałaś. Czyli osoba urodzona w 1917, ale zgłoszona w latach 1918-1920.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
apogorzelska

- Posty: 243
- Rejestracja: śr 13 lip 2011, 11:18
- Lokalizacja: Warszawa
Dziękuje, czyli muszę szukać w dwóch miejscach. Dzwoniłam dziś do parafii w Jeruzalu. Ksiądz powiedział, że wszystkie akta z tamtych lat są a Archiwum Diecezjalnym Warszawsko Praskim. Jutro zadzwonię do Mrozów, może tam mi pomogą. Mieszka tam moja babcia, córka Stanisławy wiec jak nie ja to może ona 
Babcia będzie miała prosto, bo chodzi o jej mamę. W twoim przypadku, załatwiając bez pośrednictwa babci, musiałabyś jakoś wykazać, że chodzi o twoją prababcię (kserokopie odpowiednich akt), gdyby urzędnik okazał się formalistą. Cały problem polega na tym, żeby chcieli przeszukać kilka lat (na szczęście chodzi o jeden akt), ale mam dobre wspomnienia z małych wiejskich gmin. Tam nie narzekają na nawał pracy i chętnie pomagają. W dużych miejskich gminach zwykle żądają dokładniejszych dat. Zaś przy kilku aktach hurtem zaczynają się krzywić. Życzę powodzenia. 
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Rozmawiamy o latach między I a II Wojną Światową. lata 1918-20. W 1818, to inne przepisy były. Wtedy owszem funkcje były rozdzielone i byli cywilni urzędnicy, z których w zaborze rosyjskim zrezygnowano na rzecz księży około 1825.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
"A w czym różnica?"
W takim razie polecam lekturę
http://warsztathistoryka.uni.lodz.pl/he ... zrodla.pdf
Różnice w prowadzeniu akt pomiędzy latami do 1825, a po 1825 są znaczące.
W takim razie polecam lekturę
http://warsztathistoryka.uni.lodz.pl/he ... zrodla.pdf
Różnice w prowadzeniu akt pomiędzy latami do 1825, a po 1825 są znaczące.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
zdecydowanie z ADW-P - zdigitalizowane zapewne, więc bez zużywania ksiąg się obejdzie
to żeby "odbębnić pańszczyznę":) tj nawiązać merytorycznie
bo zainteresował mnie inny fragment i właściwie o tym chciałem
"Najmocniejsze są księgi zejścia" - w jakim sensie?
to żeby "odbębnić pańszczyznę":) tj nawiązać merytorycznie
bo zainteresował mnie inny fragment i właściwie o tym chciałem
"Najmocniejsze są księgi zejścia" - w jakim sensie?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Nikt z państwa nie zwrócił uwagi na treść zapisu podczas ślubu "...urodzoną w Mińsku Litewskim, zapisaną w księgach metrykalnych w Jeruzalu...".
Otóż z jakichś tam powodów (wojna, pobyt za granicą itp) zapis aktu chrztu był dokonany w wiele lat po urodzeniu. I tak jest w tym konkretnym przypadku. Zapisu chrztu dokonano wiele lat po urodzeniu Stanisławy.
Zupełnym nieporozumieniem jest odsyłanie w tym temacie przez p.Welkę do aktów zgonów, które jak wiedzą doświadczeni genealodzy są potrzebne jak i inne ale daty i podane w nich dane o ludziach są najmniej wiarygodne gdyż podawane często przez osoby obce zgłaszające zgon.
Aniu wysłałem prywatną wiadomość. Skontaktuj się ze mną na maila.
Staszek Pieniążek
Otóż z jakichś tam powodów (wojna, pobyt za granicą itp) zapis aktu chrztu był dokonany w wiele lat po urodzeniu. I tak jest w tym konkretnym przypadku. Zapisu chrztu dokonano wiele lat po urodzeniu Stanisławy.
Zupełnym nieporozumieniem jest odsyłanie w tym temacie przez p.Welkę do aktów zgonów, które jak wiedzą doświadczeni genealodzy są potrzebne jak i inne ale daty i podane w nich dane o ludziach są najmniej wiarygodne gdyż podawane często przez osoby obce zgłaszające zgon.
Aniu wysłałem prywatną wiadomość. Skontaktuj się ze mną na maila.
Staszek Pieniążek
Ależ zwróciliśmy. Dlatego nie szukamy zapisów w Mińsku, a w Jeruzalu i Mrozach. Jeśli chodzi ci o to, że nie rozwodzimy się nad przyczynami opóźnionego o parę lat zgłoszenia, to jest to kwestia poboczna dla samego umiejscowienia gdzie szukać zapisu. Też stawiam na działania wojenne. Brat mojego dziadka jak został zmobilizowany w 1914, to wrócił z wojny dopiero po zakończeniu polsko-sowieckiej w 1921.Pieniążek_Stanisław pisze:Nikt z państwa nie zwrócił uwagi na treść zapisu podczas ślubu "...urodzoną w Mińsku Litewskim, zapisaną w księgach metrykalnych w Jeruzalu...".
Ależ Ania o tym pisze. Podaje, że przeprowadzka z Mińska nastąpiła w parę lat po urodzeniu.Zapisu chrztu dokonano wiele lat po urodzeniu Stanisławy.
Normalnie bym nie oponował, bo w archiwach diecezji warszawskich masz zapewne lepsze rozeznanie ode mnie, ale nie poleciłem ADW-P ze względu na punkt 4. ich regulaminu:Sroczyński_Włodzimierz pisze:zdecydowanie z ADW-P - zdigitalizowane zapewne, więc bez zużywania ksiąg się obejdzie
"4. Archiwum udostępnia dokumenty, od których wytworzenia upłynęło 50 lat. Dla ksiąg metrykalnych i stanu cywilnego okres ten wynosi 100 lat."
Nie przestrzegają własnego regulaminu?
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
punkt 4 regulaminu omawia udostępniane dokumenty - (czytaj udostępniane bez ograniczeń)
nie mówi o tym, które mają dostęp ograniczony (np do kręgu zstępnych) - prawda?
jeśli są w ADW-P to prawnuczka kopie aktu chrztu prababci "dostanie"
nie mówi o tym, które mają dostęp ograniczony (np do kręgu zstępnych) - prawda?
jeśli są w ADW-P to prawnuczka kopie aktu chrztu prababci "dostanie"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Regulamin http://www.diecezja.waw.pl/dokument.php?id=1751 nic nie wspomina o materiałach udostępnianych bez ograniczeń i dostępie ograniczonym. Albo są udostępniane, albo nie.
Być może jest tak jak piszesz, ale wówczas regulamin nadaje się do przeredagowania. Pozostaje jeszcze kwestia kwerendy lub samodzielnych poszukiwań, w końcu nie znamy dokładnej daty, to łatwiej uzyskać w USC niż w większym archiwum. Może martwię się na zapas i twoje doświadczenie z tym archiwum mówi, że nie robią z tym problemu (np. wysokie opłaty).
Jeśli tak, to chwała im za to - sam bym sobie życzył takiej obsługi.
Być może jest tak jak piszesz, ale wówczas regulamin nadaje się do przeredagowania. Pozostaje jeszcze kwestia kwerendy lub samodzielnych poszukiwań, w końcu nie znamy dokładnej daty, to łatwiej uzyskać w USC niż w większym archiwum. Może martwię się na zapas i twoje doświadczenie z tym archiwum mówi, że nie robią z tym problemu (np. wysokie opłaty).
Jeśli tak, to chwała im za to - sam bym sobie życzył takiej obsługi.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.