Dzień dobry,
Oczywiście Państwo zajmują się od wielu lat fotografowaniem ksiąg i wiecie jaki sprzęt się sprawdził. Nie chciałbym wdawać się tutaj w wielostronnicowe dyskusje, po prostu uderzyło mnie to że do właściwie prostego rodzaju fotografii jaką są księgi ( jeden plan płaskiej powierzchni, kwestia odwzorowywania kolorów też właściwie mniej istotna, wielkość wydruku też nie mająca aż tak wielkiego znaczenia) potrzebny jest aż tak wysokiej klasy aparat.
Ale tak ja napisałem, nie chcę z tym polemizować, Państwo po wielu latach pracy wiedzą czego oczekują od sprzętu.
Chciałem tylko dać pod rozwagę jeszcze raz wypróbowanie nowszych, znacznie tańszych rozwiązań. w razie ich przydatności – możliwość zakupu 3 aparatów zamiast jednego byłaby warta takich poszukiwań.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewne wywodzące się jeszcze z dawniejszych czasów mity o Głupich Jasiach:
„Na element światłoczuły musi paść wystarczająca ilość światła.”
no i właśnie o tym decyduje jasność obiektywu czyli wartość przysłony
„Jeśli światła brakuje to trzeba zwiększyć wzmocnienie (ISO) i/lub wydłużyć czas ekspozycji. W takich warunkach każdy kompakt "myśli" za fotografa i sam włącza flesz i / lub ustawia czułość na 400-800 ISO.”
no właśnie nie każdy- współczesne kompakty mają tryby manualne gdzie samemu ustawia się czas, przysłonę i ISO jeżeli się chce
„Lustrzanka umożliwia świadomy wybór nastaw aparatu w pełnym zakresie.”
współczesne kompakty też- patrz wyżej
„Kolejna sprawa to szybkostrzelność w serii kilkudziesięciu zdjęć. Aparat, który będzie się zbyt długo zbierał do każdego zdjęcia nadaje się tylko do krótkotrwałego fotografowania”
nie rozumiem tej kwesti- przewrócenie kolejnej strony zajmuje tyle czasu że każdy aparat przygotuje się do kolejnego zdjęcia
„Potrzebny jest sprzęt dobrej jakości ręcznie ustawiany, z dobrym obiektywem, z pilotem, podglądem na bieżąco na monitorze hdmi lub współpracującym z nim on-line notebooku.”
można dokupić pilota, podłączenie HDMI jest w zestawie, o ręcznych ustawieniach i obiektywie już pisałem
„Poza tym myśląc za fotografa uniemożliwiają zrobienie wielu błędów. Są łatwiejsze w użyciu. Gdyby jeszcze robiły lepsze zdjęcia od lustrzanek to te ostatnie straciłyby rację bytu. Przy fotografowaniu ksiąg wykorzystujemy głównie te cechy których kompakty nie oferują.”
jak już pisałem posiadają funkcje manualne więc nie myślą za fotografa- tak było dawniej- teraz to już mit
„Patrząc na cały obiekt możemy nie widzieć różnicy ale powiększając obraz by dostrzec pojedyncze litery taką różnicę zobaczymy”
to prawda ale czy aż tak wielka jakość jest potrzebna- chodzi właściwie o odczytanie tekstu i jeżeli nawet pojawiają się niewielkie szumy czy nawet piksele- jeżeli w ogóle, to czy one ostatecznie uniemożliwiają rzecz podstawową- odczytanie tekstu?
Rzeczywiście lustrzanki dzięki znacznie większej matrycy robią zdjęcia lepszej rozdzielczości ale ma to znaczenie przy wydrukach zdjęć wielkości plakatów lub bilbordów
Co do postu Pana Włodzimierza
jedynym parametrem do którego nie mogę się ustosunkować są szumy- to należałoby sprawdzić i porównać
również kwestia dobrego rysowania przez obiektyw- tu po prostu należałoby porównać czy taki kompakt aż tak bardzo odbiega od lutrzanki
Co do porównania w sklepie, to chodziło mi tylko o jakość odwzorowania- która albo od początku pokaże lepszą jakość lustrzanki albo, co mnie spotkało przy porównaniu Canona i Samsunga- że właściwie nie było różnicy więc po co przepłacać.
Kwestią do sprawdzenia byłaby ogólna wytrzymałość takiego kompaktu vs lustrzanki o czym pisze Pan Krzycho z Koszalina- nie wziąłem pod uwagę tego że dziennie robione jest kilka tysięcy zdjęć- ale to też kwestia sprawdzenia
Podobnie z wytrzymałością matrycy- trudno ocenić które zużywają się szybciej- myślę że możnaby dotrzeć do jakichś testów na ten temat.
Uff, po tak wyczerpującym poście uważam z mojej strony temat za zamknięty, więcej Państwu nie pomogę, tzn. gdybyście byli jednak ciekawi, to mogę pożyczyć na jeden dzień mój aparat przy którymś z waszych wyjazdów- na 2-3 tysiące zdjęć seryjnych ( trochę matrycy mi jednak zostawcie

- to byłby taki mój wkład w Waszą akcję
Ogólnie życzę wszystkiego dobrego, chętnie przyłączę się do waszej akcji ale pewnie dopiero za jakiś czas, teraz jestem niestety zawodowo bardzo zajęty.
pozdrawiam serdecznie jeszcze raz, dziękuję za Waszą akcję tak w ogóle- to wielkie i ważne przedsięwzięcie, i życzę powodzenia.
Jeżeli ktoś dotarł do tego momentu postu to jestem pod wrażeniem benedyktyńskiej cierpliwości
Henryk