Strona 1 z 1

Prośba o przetłumaczenie z rosyjskiego aktu zgonu

: ndz 18 wrz 2011, 09:22
autor: grara
Bardzo proszę o przetłumaczenie aktu zgonu Gertrudy Kołodziejczyk żony Franciszka zmarłej w Pałęgach pochowanej w Grzymałkowie.
Z góry dziękuję.

Grazyna

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c69 ... cd4a3.html

: pn 19 wrz 2011, 10:25
autor: adelajda2x
Witam,
pismo ciężkie do odczytania. mogą wystapić przekłamania w tłumaczeniu, ale mam nadzieję, że ktoś jeszcze spróbuje skorygować.

Wydarzyło się w Grzymałkowie 20.12.1873r. o godz. 10.00.
Stawił się Jan (nazwiska nie odczytałam), lat 35 i Józef Gałuch lat 40, murarze (?) ze wsi Pałęgi i oświadczyli, że we wsi Pałęgi 19.12. tego roku zmarła Gertruda Kołodziejczyk, lat 50 mająca, córka Andrzeja i Marianny, pozostawiła po sobie owdowiałego męża Franciszka żyjacego we wsi Pałęgi. Po naocznym przekonaniu się o zejściu Gertrudy Kołodziejczyk, akt ten niepiśmiennym stawającym odczytalismy, nami tylko podpisaliśmy. ks. Stanisław Piasobkiewicz (?)

pozdrawiam
Alina

: pn 19 wrz 2011, 16:25
autor: RoRo500
Pare uzupełnień (odmiennych interpretacji):
Jan Majas?
koloniści ze Wsi Pałęgi
wydaje mi się, że Gertruda miała lat 40 (nie 50)

Pozdrowienia,
Roman

: pn 19 wrz 2011, 18:38
autor: adelajda2x
witam,
fakt, zmarła miała 40 lat, z kolonistami też się zgadzam:)

pozdrawiam

: wt 20 wrz 2011, 00:43
autor: RoRo500
Adelajda - tak na powaznie, to wyrazy uznania za przebrniecie przez ten akt zgonu. Skan marny, a takich bazgrolow to juz dawno nie widzialem. Pomagasz tutaj niezawodnie bardzo wielu ludziom.

Pozdrowienia,
Roman

: wt 20 wrz 2011, 10:44
autor: adelajda2x
Dziękuję. Przyznać muszę, że jak zobaczyłam ten akt zgonu, to pierwszą myślą było: „ciekawe, czy ten ksiądz sam siebie był w stanie odczytać”:)
Odnośnie stwierdzenia, że „pomagasz tutaj niezawodnie bardzo wielu ludziom”, mogę jedynie zaznaczyć, że wielu jest tutaj tłumaczy wykonujących, naprawdę, dobrą robotę. Inni indeksują, jeszcze inni „wyszarpują” jakieś akta, dokumenty, spisy i dzielą się tym z innymi. Sama korzystam z pracy innych (indeksacja), więc uważam, że jak mogę pomóc…to nie ma na co czekać:) Jak to drzewiej mawiano, „zakasaj rękawy i bierz się do roboty”:)

Pozdrawiam
Alina