Rozterki genealoga, która data z nagrobka, czy metryki?

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Pawel_Jurewicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 415
Rejestracja: czw 01 lis 2007, 10:39

Rozterki genealoga, która data z nagrobka, czy metryki?

Post autor: Pawel_Jurewicz »

Jeden z przodków ma następujący nagrobek TOMASZ .....zmarł 12.01.1854 przeżył lat 54, natomiast w metryce zgonu tegoż TOMASZA (tu jesteśmy pewni , bo na nagrobku jest również ta sama żona Magdalena) czytamy dnia 12 stycznia 1855 roku zmarł TOMASZ... przeżył 52 lata zostawił żonę Magdalenę etc...
Komu wierzyć ? rodzinie fundującej nagrobek , czy metrykom? Dodam jeszcze że wszystko sie dzieje w Mińsku Litewskim, te różnice mogą być związane z kalendarzem juliańskim?
Dziękuję za komentarze
Paweł Jurewicz
Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Fronczak_Waldemar »

1/ Z tego co zrozumiałem, to zidentyfikowaliście nagrobek na podstawie imienia i nazwiska osoby zmarłej oraz imienia jego żony.
To jeszcze nie jest wystarczające. Sam spotkałem się wielokrotnie z sytuacjami występowania w miejscowości "bliźniaczych" małżeństw.
Radzę sprawdzić w księgach cmentarnych.
2/ Na nagrobkach bardzo często podawane są mylne informacje. Jedyną wartość dowodową ma akt zgonu, pod warunkiem wpisania w nim dokładnej daty urodzenia. Bywa również tak, że wiek w akcie zgonu nie zgadza się z faktycznym wiekiem zmarłego. Do weryfikacji konieczne jest odnalezienie aktu chrztu.
3/ Różnice są zbyt duże, aby mogły być spowodowane stosowaniem róznych kalendarzy. W XIX wieku różnica pomiedzy kalendarzem juliańskim i gregoriańskim wynosiła 12 dni.
Wniosek:
To może być grób właściwego Tomasza z błędnymi danymi (różnica jednego roku w dacie zgonu na później robionym nagrobku nie jest niczym niezwykłym), ale nie musi.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Pawel_Jurewicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 415
Rejestracja: czw 01 lis 2007, 10:39

Post autor: Pawel_Jurewicz »

Żeby być dokładnym to na 99% jest to ta sama osoba, bo imie i nazwisko panieński żony jest to samo( wątpię by istniały dwa identycznie złożone małżeństwa w tym samym czasie i nazwiskami niezbyt rozpowszechnionymi). A co do ksiąg cmentarnych to byłoby super gdyby... istniały. Niestety na pozostawionej po traktacie ryskim części W.Ks.Lit. szukanie jakichkolwiek śladów jest niezwykle utrudniona, większość ksiąg parafialnych zniszczono lub zaginęła, kościoły poburzono a mieszkańcy zostali wymordowani lub wywiezieni, a nieliczni szczęśliwcy , którzy uciekli do Polski ( do których zaliczam mojego dziadka) utracili wszystkie pamiątki w czsie Powstania Warszawskiego.
No a znalezienie aktu chrztu też zależy od łutu szczęścia, bo niestety katedra mińska spłonęła z całym archiwum diecezjalnym i zachowały się jedynie pojedyńcze księgi.
No ale cóż , w takich warunkach jak się coś się znajdzie , to się ma naprawdę wielką satysfakcję.
Paweł J.
Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Fronczak_Waldemar »

bo imie i nazwisko panieński żony jest to samo
Tego akurat nie podałeś w pierwotnej informacji.
W takim razie można przyjąć, że chodzi o tą samą osobę.
natomiast w metryce zgonu tegoż TOMASZA czytamy dnia 12 stycznia 1855 roku zmarł TOMASZ
Odpowiedź na swoje pytanie masz w dokumencie. Inskrypcja nagrobna nie jest w tym wypadku wiarygodna.
Tyle w sprawie Twojego pytania.

Na koniec luźna refleksja wywołana drugim listem
szukanie jakichkolwiek śladów jest niezwykle utrudniona, większość ksiąg parafialnych zniszczono lub zaginęła,
Ostatnio coraz częściej widzimy, że zachowało się więcej ksiąg niż nam się pierwotnie wydawało. Trudność polega na odnalezieniu miejsca ich przechowywania. Księgi sporządzano przecież w kilku egzemplarzach.

Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Pawel_Jurewicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 415
Rejestracja: czw 01 lis 2007, 10:39

Post autor: Pawel_Jurewicz »

Jeszcze raz dzięki, to był ekstremalny przypadek, ale mniej więcej 50% dat się nam nie zgadza i nawet zeznaniom żyjących obecnie zaprzecza wypis metrykalny. Ale cóż , mylić się / ludzka rzecz...

Również zdrawiam
PJ
Wielebnowski

Członek PTG
Posty: 121
Rejestracja: śr 04 kwie 2007, 20:42
Lokalizacja: Bielsko-Białą

Post autor: Wielebnowski »

Należy zdecydowanie wierzyć metrykom i tu całkowicie zgadzam się z Waldemarem.
Na nagrobku mojej Mamy kamieniarz przy wykuwaniu daty smierci pomylił się o 3 lata i podejrzewam że tylko ja to spostrzegłem.
Natomiast przy okreslaniu długości życia różnica1 roku może wynikac z zaokraglania wieku.
Jeżeli ktos przeżył np 54 lata i 8 miesięcy to jeden każe napisac zył 54 lata a ja osobiście kazałbym napisac żył 55 lat
Pozdrawiam
Jaś
Pawel_Jurewicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 415
Rejestracja: czw 01 lis 2007, 10:39

Post autor: Pawel_Jurewicz »

No jeszcze żeby skomplikować , w metryce zgonu ojca Tomasza figuruje: Antoni ... zostawil zone Barbare synow Tomasza 35 itd, Jak się policzy kiedy się powinien urodzić Tomasz t o nie sposób ustalić, zawsze wychodzą róznice 2 lub 3 letnie. Sprawa jest o tyle istotna ze w drzewie pojawia sie mniej wiecej współczesny Tomaszowi moj prapradziad Felicjan, Antoni miał syna Felicjana, ale jesli wiek Tomasza jest własciwy, to Felicjan nie mogłby byc jego bratem ,Jednakż pojawia się niejaki Eljasz rówiesnik Antoniego, który rownież pozostawił wg metryki syna Felicjana i choć znowu mamy ok 2 letnią rozbieżność dat to skłaniam się do stwierdzenia że choć wg tradycji rodzinnej Tomasz i Felicjan byli stryjami ( czyli powinni być braćmi) to w rzeczywistości byli stryjecznymi braćmi ( ich ojcowie Antoni i Eljasz byli braćmi). Jest ewidentne że nagrobki są cierpliwe i wytrzymują wszystko. Nawet nazwisko prababki zostało zmienione, bo choć metryki matematycnie zgadzaja się co do joty , to nazwisko ojca prababki jest Warywodzki to prababkę przerobiono na Warywodcką .
No ale cóż jak już wcześniej pisałem właśnie te łamigłówki nadają prawdziwego smaku poszukiwaniom.
Oczywiście nie ma wątpliwości jeśli mamy możliwość porównania kilku metryk ( ślubu, urodzin czy zgonu) ale w moim przypadku opieramy się na bardzo uszczuplonych żródłach i to do tego pośrednich.

Dziękuję za komentarze,
Paweł J.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”