Strona 1 z 1

Pradziadek w rocznikach guberni kieleckiej

: czw 13 paź 2011, 00:11
autor: Andrzejowski_Ryszard
Witam!

Przeglądałem dziś pozycję: "Pamjatnaja Knižka Keleckoj Gubernii", gdzie znalazłem informacje o moim pradziadku. Bardzo się z nich ucieszyłem, gdyż uzupełniają mi one wiedzę, o której miałem bardzo mgliste pojęcie. Pomogły, ale nie do końca umiem je zrozumieć i dlatego proszę o pomoc. Jednak może po kolei.

Do tej pory wiadome mi było, że Zygmunt Jerzy Andrzejowski (1878-1956), syn Józefa, był przed 1914 r. urzędnikiem Izby Skarbowej w Kielcach. Potwierdziły to właśnie roczniki ww. wydawnictwa. Pierwszy raz pojawia się on tam w roku 1903.
Obrazek
O ile dobrze rozumiem tekst, był on wyznania rzymsko-katolickiego (to wiedziałem), kształcony był w domu (nowość) i w owym czasie jeszcze kawalerem. Nie rozumiem z kolei o co chodzi w ostatniej części informacji - skojarzenia mam z awansem, ale nie wiem czy mam rację?

Kolejny raz odnajduję go w roczniku 1906.
Obrazek
Informacje są podobne jak wcześniej, ale pojawiają się zakres lat i prawdopodobnie pobory (420 rubli). Frapują mnie te daty 1897-1900. Pierwszą rozumiem, że jest to rok podjęcia pracy, a druga?

W 1908 r. zmienia się z kolei kwota (500 rubli), stanowisko, stan cywilny i data końcowa na (1906).
Obrazek

Te same informacje ciągną się w kolejnych rocznikach, aż do roku 1912. W roczniku 1913 zmienia się kwota na 700 rubli. Zakres lat pozostaje jednak wciąż bez zmian: 1897-1906.
Obrazek

Czy to, że figuruje w tomie za rok 1913 oznacza, że jeszcze pracował w Izbie Skarbowej? W 1914 r., w umowie dzierżawy folwarku, podał się jako były urzędnik Izby Skarbowej. Jeśli tak, to co oznaczają odpowiednio daty 1900 i 1906?

Mam jeszcze pytanie do ekspertów od języka rosyjskiego. Czy z zapisu mego nazwisko po rosyjsku (tak jak na zamieszczonych obrazkach), da się wywnioskować czy dana osoba nazywała się Andrzejowski czy Andrzejewski?

Jeśli ktoś potrzebowałby większych obrazów, są do obejrzenia w albumie: https://picasaweb.google.com/Ryszard.An ... directlink

Pradziadek w rocznikach guberni kieleckiej

: czw 13 paź 2011, 09:00
autor: Sawicki_Julian
Witam , nie jestem expertem ale widzę ze pisze wszędzie przez dwa e ; czyli Andrzejewski . Pozdrawiam -Julian

: czw 13 paź 2011, 09:26
autor: adelajda2x
Witam,
do experta mi daleko, ale wyraźnie jest napisane Zygmunt Józefowicz Andrzejewski, na państwowej posadzie w latach 1897-1906.

pozdrawiam

Pradziadek w rocznikach guberni kieleckiej

: czw 13 paź 2011, 09:26
autor: jakozak
Ekspertem nie jestem, ale w języku rosyjskim było jeszcze jo, które pisało się, jak e z dwoma kropkami. Nie wiem jednak, czy w druku występowało.
Poszukaj w AP. Być może Izba Skarbowa została zlikwidowana lub przeniesiona do Rosji. W przypadku Izby Skarbowej Radomskiej tak właśnie było i mój pradziadek musiał, niestety, wyjechać z całą rodziną do Rosji na czas IWŚ.

Pradziadek w rocznikach guberni kieleckiej

: czw 13 paź 2011, 09:28
autor: jakozak

: czw 13 paź 2011, 09:37
autor: adelajda2x
witam ponownie,
słuszna uwaga,
Aндржеёвски = Andrzejowski
Aндржеевски = Andrzejewski,
jedna literka dużo zmienia w tej sytuacji

pozdrawiam

Re: Pradziadek w rocznikach guberni kieleckiej

: czw 13 paź 2011, 12:04
autor: Andrzejowski_Ryszard
Dziękuję za wypowiedzi.

Może trochę niezgrabnie zadałem pytanie - śpiący już byłem pisząc to.

Nie chodzi mi konkretnie o to jak mój pradziadek się nazywał, to akurat doskonale wiem. Zresztą od jego czasów, a nawet jeszcze dawniejszych, nazwisko nie uległo zmianie. Te wzmianki też na pewno jego dotyczą, tyle że nazwisko ewentualnie z błędem, zapisane w dodatku po rosyjsku. Ale pewności nie mam, czy jest to błąd (jeśli w ogóle można mówić o błędach przy zapisie nazwiska w obcym alfabecie), czy po prostu tak się je po rosyjsku w tamtym czasie zapisywało.

Rosyjskiego uczyłem się bo musiałem, z nędznym skutkiem, ale alfabet poznałem. Wiem że jest w nim litera ё [jo], ale jak przez mgłę pamiętam słowa któregoś ze swych rusycystów. Wspominał coś takiego, że w zasadzie Rosjanie nie używają (może chodziło, że nie używali?) tego znaku. Może coś w tym jest, bo przeglądając publikacje rosyjskojęzyczne z przełomu XIX i XX w. (choćby tą podaną w pierwszym poście) jakoś nie widać tej litery. Stąd moje pytanie.

Zapytam w takim razie jeszcze raz, w innej trochę formie. Jak po rosyjsku, używając alfabetu z przełomu XIX i XX w. można zapisać nazwisko Andrzejowski, a jak Andrzejewski? Czy w ogóle istnieje różnica w zapisie tych nazwisk?

: czw 13 paź 2011, 14:12
autor: adelajda2x
witam,
z tego co zauważyłam, literę ё uzywano bardzo rzadko. Zmiast ё pisano e.

pozdrawiam
Alina

: czw 13 paź 2011, 16:51
autor: Aftanas_Jerzy
adelajda2x pisze:witam,
z tego co zauważyłam, literę ё uzywano bardzo rzadko. Zmiast ё pisano e.

pozdrawiam
Alina
Witam!
Tak rzeczywiście było i nadal jest używana fakultatywnie, a obowiązkowo od 1942 roku (na polecenie Stalina) w podręcznikach dla dzieci, imionach i nazwiskach (często błędnie - np nazwisko arcymistrza szachowego zapisywane jako Aлёхин zamiast Aлeхин, mimo jego protestów). Litera ta została w 1795 po raz pierwszy użyta w druku, choć miała zastąpić stosowane zestawy znaków: о, ьо, iô, ió, ио. Rospowszechnienie w XVIII i XIX wieku natrafiało na przeszkodę ze strony cerkwi i części elit kuturalnych uznających wymowę jo jako mieszczańskie i prostackie ("jokanie") w przeciwieństwie do tradycyjnego i szlachetnego "jekania".
Zasady transkrypcji dla języka polskiego:
literę ё stosuje się w nast. przypadkach:
ią → ён lub ём (przed b i p);
io → ё;
ją po samogłoskach → ён lub ём (na początku słowa zamiast ё zapisuje się йо, а po spółgłosek-- ьо);
jo po samogłoskach → ё (na początku słowa йо, а po spółgłoskach ьо);
lą → лён lub лём;
lo → лё.

A więc nazwisko Andrzejewski zapisuje sie po rosyjsku Aндржеевски(й) a przed reforma w 1918 r. - Aндржеевскiй.
a nazwisko Andrzejowski - Aндржеёвски(й), a w starej pisowni Aндржеѣ́вскiй, a jeszcze wcześniej Aндржеióвский). W tym przypadku, ze względu na lata wykonania druku, kiedy rzadko używano tego znaku i lansowano "jekanie", należy domniemywać, że chodzi o Andrzejewskiego.

: czw 13 paź 2011, 19:13
autor: Andrzejowski_Ryszard
Dziękuję Jerzy za fachowe wyjaśnienie zasad pisowni.

Przyznam jednak, że ostatniego zdania w tym wywodzie nie rozumiem.
j_aftanas pisze:A więc nazwisko Andrzejewski zapisuje sie po rosyjsku Aндржеевски(й),
a nazwisko Andrzejowski - Aндржеёвски(й), a w starej pisowni Aндржеióвски(й). W tym przypadku, ze względu na lata wykonania druku, kiedy rzadko używano tego znaku i lansowano "jekanie", należy domniemywać, że chodzi o Andrzejewskiego.
Ja piszę właśnie o odwrotnej sytuacji, tzn. nazwisko Andrzejowski zostało zapisane jako Aндржеевскiй.

Mniejsza z tym, to w końcu tylko transkrypcja, i tak wiem o kogo chodzi. Bardziej denerwuje mnie, jak ktoś po polsku przekręca moje nazwisko, ale to już inna bajka.

Jeszcze raz bardzo dziękuję, znów się czegoś nauczyłem. :)

: czw 13 paź 2011, 19:28
autor: Aftanas_Jerzy
Witam!
W takim razie jest to kolejny błąd w zapisie, a było takich błędów w historii dużo. Widocznie ta wersja nazwiska była mniej znana, lub chciano ją celowo "uszlachetnić", tj pozbawić "prostackiego jokania". Jest to ciekawy przykład tendencji rusyfikacyjnych. Analogia, to nagminne dodawanie do polskich nazwisk rosyjskich końcówek - ий (po staremu -iй).Ale do tych końcówek już się przyzwyczailiśmy, tym bardziej, że we współczesnych zasadach zapisu takich słowiańskich nazwisk kończących się na -i nadal obowiązuje dodawanie takiej końcówki (chociaż są już odstępstwa od tej zasady).

: czw 13 paź 2011, 19:48
autor: Andrzejowski_Ryszard
Tendencja "uszlachetniania" mego nazwiska istnieje do dziś. Niejednego urzędnika, i nie tylko, przyszło mi w życiu już poprawiać. Mojemu chrzestnemu wystawiono nawet dowód osobisty i prawo jazdy na nazwisko Andrzejewski - we wnioskach pisał oczywiście poprawnie. A wydawałoby się, że urzędnik powinien przede wszystkim umieć czytać i pisać. :)

: czw 13 paź 2011, 19:51
autor: Aftanas_Jerzy
Dobrze choć, że nie dodają końcówki -ij.

: czw 13 paź 2011, 20:03
autor: Andrzejowski_Ryszard
Chwała im za to. :)

By być sprawiedliwym, przyznać jednak muszę, że ostatnio o takie pomyłki coraz trudniej. Przypuszczam, że ma to związek z komputeryzacją urzędów i plastikowymi dokumentami, na których w razie pomyłki nie poprawi się ręcznie jednej litery w drugą. Może też urzędnicy są lepiej szkoleni, by zwracać uwagę na takie detale.