Strona 1 z 1
Prośba o odczytanie. Gospodarz....
: sob 03 gru 2011, 20:27
autor: CzuczuStanisław
Witam. Proszę o pomoc w odczytaniu jednego słowa mówiącego o funkcji jaką posiadał ojciec Jan Bursztyński chrzczący córkę Mariannę. Zapis pochodzi z księgi ochrzczonych z 1697. Gospodarz ..... Dworskiego.
Stanisław
http://w774.wrzuta.pl/obraz/4HS3j5Im8Su/gospodarz1
Prośba o odczytanie. Gospodarz....
: sob 03 gru 2011, 20:49
autor: Malrom
Witam,
Laboriosi
lacina= Laboriosus =pracowity; tak wtedy określano osoby
stanu chlopskiego,
serdecznie pozdrawiam
Roman M.
Prośba o odczytanie. Gospodarz....
: sob 03 gru 2011, 21:09
autor: Bartek_M
Protunc - dotąd, obecnie
Prośba o odczytanie. Gospodarz....
: sob 03 gru 2011, 21:45
autor: CzuczuStanisław
Laboriosus to oczywiście pracowity. Chodziło mi właśnie o słowo zapisane po wyrazie Gospodarza. Czyli był to chrzest Marianny, pracowitego Jana Bursztyńskiego obecnie gospodarza dworskiego. Może ktoś podpowie czym zajmował sie taki człowiek.
Stanisław
Prośba o odczytanie. Gospodarz....
: sob 03 gru 2011, 22:34
autor: Sawicki_Julian
Witam , jeśli był pracowity to awansował we dworze na zarządce , a ksiądz pisał gospodarz dworski , oznacza to w imieniu właściciela , czasem był nim ktoś w innym miejscu zamieszkały np. miał więcej niż jedną wieś , albo mieszkał w mieście ; pozdrawiam - Julian
: sob 03 gru 2011, 23:36
autor: saturnin
'Gospodarz dworski' to jeszcze jedno określenie ekonoma (inne to np. dyspozytor), czyli zarządcy folwarku. Nie należy go jednak utożsamiać z rzadcą dóbr, czy jeszcze bardziej z administratorem dóbr pelniącym rolę pełnomocnika sprawującego zarząd w imieniu własciciela, jak sugeruje to pan Julian. Byłyby to za wysokie progi dla chłopa. Stanowisko ekonoma folwarcznego stanowiło dla chłopa-oficjalisty szczyt kariery służbowej w tamtych czasach i nie zdarzalo się często.
Pozdrawiam
Piotr
Ps. Oczywiście to tylko hipoteza, bo równie dobrze może chodzić o zwykłego chłopa.
: sob 03 gru 2011, 23:42
autor: CzuczuStanisław
Dziękuję za wyjaśnienie problemu.
Stanisław
: ndz 04 gru 2011, 10:24
autor: Sawicki_Julian
Witaj Piotrze , ja odpowiadając na pytanie Stanisława napisałem to tak jak wyczytałem w listach z lat 1919 do ostatniej wojny ( jest ich 80 sztuk) a nie na podstawie książki , jak właścicielem trzech majątków koło Opatowa był bliski kuzyn , mieszkał tylko w jednym dworze plus dom w Warszawie , stąd tyle listów , a w każdym majątku miał zarządce przeważnie kogoś z rodziny ale znającego się na gospodarce i wcale nie było brane pochodzenie pod uwagę tylko fachowość i umiejętność w zarządzania ludźmi w pracy w polu i w lesie , a do każdej pracy był inny człowiek , np. był kowal ,ogrodnik ,magazynier ,księgowy ,także stała krawcowa i kucharka i o pochodzenie nikt nie pytał . Moim zdaniem to było słuszne , co z tego jak by był szlachcic i lewe ręce ,bo tak na chłopski rozum jakby dobrze taki gospodarzył u siebie to by nie był biedny i nie musiał iść do bogatszego na służbę choćby za administratora czy ekonoma ,chyba że zabrał mu majątek Car za odwagę , to już inna sprawa ; pozdrawiam - Julian
: ndz 04 gru 2011, 10:44
autor: saturnin
Nie można porównywać stosunków społecznych na wsi, jakie panowały w latach międzywojennych i w wiekach XIX, XVIII i jeszcze wcześniejszych. To już inna epoka. Za cezurę można przyjąć moment zniesienia pańszczyzny i uwłaszczenia chłopów (w zaborze rosyjskim -1864).
Pozdrawiam
Piotr
: ndz 04 gru 2011, 10:57
autor: Sawicki_Julian
Tu się zgadzam Piotrze , ze tylko na podstawie książek można wnioskować jak było w 1697 roku , czy się w młodszych wiekach coś zmieniało , na pewno tak , chłop miał wolność i wybór gdzie chce pracować - Julian
: ndz 04 gru 2011, 14:26
autor: CzuczuStanisław
Jeszcze jedna kwestia. Czy wspomnianego tu gospodarza dworskiego można utażsamiać z funkcją jaką pełnił dwornik?
Stanisław
: ndz 04 gru 2011, 17:25
autor: saturnin
Nie jestem pewien, ale być może jest Pan bliski prawdy.
Słownik Lindego podaje różne określenia ‘dwornika’: starosta we wsi folwarczny, podstarości, gospodarz, dzierżawca dworskiej obory…
Natomiast Gloger w swoim „Słowniku rzeczy starożytnych” tak pisze na temat ‘podstarosty’ i ‘podstarościego’:
„Po dworach wiejskich ekonom miał także swego zastępcę, którego nazywano włodarzem lub podstarościm, także karbowym lub gumiennym, a na Litwie namiestnikiem. Podstarosta brzmi poważniej niż podstarości. Toteż ekonoma lub włodarza nie nazywano podstarostą, jak zastępcę starosty, ale zawsze podstarościm”.
Karbowi i gumienni zawsze wywodzili sie z nie-szlachty, więc może to z nimi należałoby utożsamić 'gospodarza'?
Powiem szczerze, że już zacząłem się trochę gubić w tych dawnych nazwach dworskich urzędników i pośledniejszego personelu. Mam wrażenie, że i historycy nie zawsze są ich pewni. Panuje tu pewne pomieszanie, gdyż dawniej nic nie było tak ściśle ustalone, jak dzisiaj. Nazwy oficjalne mieszały się ze zwyczajowymi, dawne z nowymi. Zakres kompetencji zależał często od widzimisię zwierzchnika , a i wielkość dóbr miała swoje znaczenie.
Aby lepiej poznać co miał na myśli autor Pana zapisu, warto by sprawdzić, czy określenie ‘gospodarz dworski’ występuje tylko jednorazowo. Kto wie, może w tej wsi byli też gospodarze ‘nie-dworscy’… może jacyś wolni gospodarze nie podlegający obowiązkowi pańszczyzny?...
Pozdrawiam
Piotr