Strona 1 z 1
Zwrot po łacinie
: wt 13 gru 2011, 21:04
autor: Perperuna
Proszę o pomoc w rozszyfrowaniu poniższego zwrotu po łacinie
http://www.abload.de/img/nowosielski_lacina5pprr.jpg
punkt b) in reco .... tionem domini directi
chodzi o uiszczanie laudemium na rzecz dominium, ale może ktoś wie, co to dokładnie oznacza
z góry dziękuję i pozdrawiam
Wioletta
Zwrot po łacinie
: wt 13 gru 2011, 21:59
autor: Krzyś
Dobry Wieczór
Na pamiątkę Pośredniemu Panu
Pozdrawiam - Pasik Krzysztof
Zwrot po łacinie
: wt 13 gru 2011, 22:16
autor: Perperuna
Ale to chyba nie do końca pasuje. Ten punkt brzmi następująco:
B) na opłatę laudemialną, którą nabywca in recognitionem domini directi uiścić jest w obowiązku, potrąca złotych sto osiemdziesiąt.
może na rzecz Pana - tylko dlaczego pośredniego?
Zwrot po łacinie
: wt 13 gru 2011, 22:41
autor: Krzyś
alternatywnie:
ku pamięci Domini directi - pośredniemu Panu
Pozdrawiam - Pasik Krzysztof
: wt 13 gru 2011, 22:50
autor: RoRo500
Wioletta, Przeczytaj raz jeszcze definicje Konsens ze slownika Karlowicza, w Twoim innym watku: Problem z odczytaniem umowy
Pisze tam wyraznie kto to byl "Dominus directus"
Pozdrawiam,
Roman
: wt 13 gru 2011, 22:59
autor: kwroblewska
dlaczego pośredni?
"medius" - pośredni
skoro znaczenie "directo" to wprost, bezpośrednio,
Ktoś uznaje opłatę laudemialną i bezpośrednio uiszcza ją jakiemuś Panu, ktora własciwie jest potrącana w wysokości 180zł
wg słownika łacinsko- polskiego dla historyków
Laudemium –opłata przysługująca właścicielowi w wysokości 2% ceny przy sprzedaży gruntu przez emfiteutę
------------
Krystyna
: śr 14 gru 2011, 10:48
autor: Perperuna
RoRo500 pisze:Wioletta, Przeczytaj raz jeszcze definicje Konsens ze slownika Karlowicza, w Twoim innym watku: Problem z odczytaniem umowy
Pisze tam wyraznie kto to byl "Dominus directus"
Pozdrawiam,
Roman
przeczytałam już wcześniej i właśnie dlatego zdziwiło mnie, że Krzysztof pisze w tłumaczeniu: "pośredniemu Panu".
pozdrawiam
Wioletta
: śr 14 gru 2011, 11:25
autor: Perperuna
kwroblewska pisze:dlaczego pośredni?
"medius" - pośredni
skoro znaczenie "directo" to wprost, bezpośrednio,
Ktoś uznaje opłatę laudemialną i bezpośrednio uiszcza ją jakiemuś Panu, ktora własciwie jest potrącana w wysokości 180zł
wg słownika łacinsko- polskiego dla historyków
Laudemium –opłata przysługująca właścicielowi w wysokości 2% ceny przy sprzedaży gruntu przez emfiteutę
------------
Krystyna
Krystyno - dziękuję Ci za te informacje. Mnie chodziło tylko o tłumaczenie tego łacińskiego zwrotu:
in recognitionem domini directi. Laudemium i pozostała treść jest jasna.
Poczytałam teraz "Projekt instrukcyi dodatkowéj dla zwierzchności hypotecznych Królestwa polskiego" 1888 i znalazłam zdanie: "zachowany (jest) jeszcze pomiędzy gruntem odprzedanym, a dobrami głównemi pewien związek, — bo już nie zależność właściciela od zwierzchniego pana, (jak to miało miejsce za czasów feodalnych, a czego ślad pozostał w określeniu:
in recognitionem dominii directi)"
czyli może należy to przetłumaczyć:
w uznaniu pana zwierzchniego?
Pozdrawiam
Wioletta
: śr 14 gru 2011, 11:38
autor: Szczerbiński
: śr 14 gru 2011, 15:00
autor: kwroblewska
Wioletto,
Już nie raz okazywało się, że nie daje się logicznie wytłumaczyć obcego zwrotu bez spojrzenia na całość zapisu, a i pewnie zawodowych historyków tutaj brak.
Nie daje się tego łacińskiego zwrotu „wygooglować”. Ale jeszcze raz powrócę do sens hasła Laudemium
http://www.ktl.gulip.pl/medycyna_kaliska/medkal06.htm
„Laudemium:
opłata pobierana przez właściciela gruntu od emfiteuty, przy przechodzeniu prawa emfiteutycznego w obce ręce, czy to drogą sprzedaży, czy też jako spadek. Emfiteuta: dzierżawca gruntu na mocy prawa emfiteuzy.”
Tutaj opłata laudemium była dla magistratu kaliskiego dotyczy 1837r , Twój dokument jest z 1818r.
Sądzę że, właściciel gruntu - majatku, zawarł kontrakt z kolonistami prawem emfiteuty, i ten właściciel jest tutaj okreslony jako „pan zwierzchni”, „ właściciel bezpośredni”, a może "bezpośredni właściciel gruntu"?
_____
Krystyna
: śr 14 gru 2011, 16:14
autor: Perperuna
Witaj Krystyno, rzeczywiście nie daje się tego wygooglować na polskich stronach, natomiast znalazłam tłumaczenie na angielski:
an acknowledgment of the lord.
W dodatku - biorąc pod uwagę, to co piszesz - myślę, że ta ostatnia wersja, którą podałem jest najbliższa sensowi tego tekstu - ten mój dokument pochodzi z 1837.
in recognitionem (czyli w uznaniu) to zapewne coś w rodzaju zwrotu grzecznościowego mającego oddać honor temu panu/właścicielowi zwierzchniemu.
Bardzo dziękuję za zaangażowanie w ten mój problem
pozdrawiam
Wioletta