Strona 1 z 1

prosba o tlumaczenie aktu zgonu

: śr 21 gru 2011, 00:24
autor: tomkrzywanski
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/17f ... 2ef3d.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/17f ... 2ef3d.html

Akt niewyraznie napisany.Prosze o pomoc w tlumaczeniu.

Z gory serdecznie dziekuje

: śr 21 gru 2011, 11:03
autor: kimar11
Tylko tyle zdołałam odczytać ale może się przydać.
185 Częstochowa
Parafia św. Barbary
16 /29/ kwietnia 1915 r o 6 po południu
Zgłaszający- Franciszek Buszewski ?46 lat, ?……….
Zgon – wczoraj o 11 wieczorem
Zmarły – Teofil Stasiński, ? 76 lat
?urodzony Masłowice powiat Noworadomski, syn Augusta i Agnieszki z domu ?....., pozostawił owdowiałą żone Mariannę z domu ?Koz?minska?
Pozdrawiam
Maryla

: śr 21 gru 2011, 22:16
autor: el_za
Moja wersja tłumaczenia:

185
Częstochowa, parafia św. Barbary, 16/ 29.04.1915, o godz. 5.00 po południu;
Zgłaszający - Franciszek Buszewski, lat 46 i Gracjan Olesiński, lat 37, obaj wyrobnicy z Częstochowy;
Zmarły - w dniu wczorajszym, o godz. 11.00 wieczorem, Teofil Olesiński, lat 75, stały mieszkaniec gminy (?) Masłowice, pow. noworadomskiego (dzisiaj radomszczański), syn Augusta i Agnieszki, urodzony nie wiadomo gdzie, pozostawił po sobie owdowiałą żonę Mariannę z domu Koz(...).

Ela

: śr 21 gru 2011, 22:24
autor: kimar11
Elu, oczywiście masz rację, teraz to widzę że Olesiński a nie Stasiński.
Pozdrawiam
Maryla

: czw 22 gru 2011, 14:14
autor: tomkrzywanski
dziekuje pieknie za tlumaczenie. Potwierdza to przekazy rodzinne, ze byl plenipotentem w majatku Korytno gmina Maslowice. Martwi mnie brak nazwiska matki oraz brak okreslenia miejca urodzenia. W genetece jest kilku Teofilow, w tym jeden syn Augustyna ( Augusta?), ale imie matki sie nie zgadza, a miejscowosc polozona w okoicy Kielc. Zreszta tam matka okreslona jest jako Magdalena z Klimeckich a innym razem Magdalena z Nemeczkow (Niemeckow?).
Mam jeszcze pytanie czy w ww akcie zgonu pada okreslenie "nie wiadomo gdzie" czy wynika to z niemoznosci odczytania metryki.
Pozdrawiam i dziekuje

: czw 22 gru 2011, 17:27
autor: el_za
Witaj Tomku?,
Stwierdzenie ...urodzony nie wiadomo gdzie..., to tłumaczenie słów zapisanych w akcie. Nie podano także nazwiska panieńskiego matki, a tylko jej imię. Możliwe, że zgłaszający nie znali tych danych. A może ksiądz nie dopytał...?

pozdrawiam Ela