Ireno,
to nasze Suwalskie Towarzystwo Genealogiczne jest wspaniałe, do którego Grzegorz i ia należymy.
Choć stowarzyszenie jest nieliczne, to często gęsto prędzej lub później znajdujemy między sobą powiązania rodzinne. Być może i Ty niedługo do nas dołączysz.
Miło tym bardziej, że spotykamy się na stronie PolTG, które naprawdę bardzo sprzyja towarzystwom regionalnym.
Wracając jednak do tematu (choć od wsi Macharce dość daleko) proponuję wyprawę do parafii
Janówka, do
1708 roku, gdy osada młyńska Ślepsk chyba jeszcze nie nosiła tej nazwy, lecz byli tu już Ślepscy w młynie przy dworze Mazurki położonym...
Nazwa
Ślepski Molendinum jest już oficjalnie wymieniona w opisie Diecezji Wileńskiej z 1744 roku jako miejse położone w parafii Janówka dekanatu olwickiego.
Pełny spis zamieściliśmy na naszej stronie tu:
http://www.mem.net.pl/stg/diecezjawilenska1744e.htm
Parafia Janówka zasługuje na uwagę również dlatego, że dla niej zachowały się dokumenty metrykalne od 1602 roku!
W swoim podręcznym genealogicznym bałaganie odnalazłam dwa interesujące sąsiadujące z sobą zapisy z tej parafii.
Księga ślubów parafii Janówka, rok 1708, Nr 26, 12 listopada 1708 r., Mollendinum Mazurki, matrimonium inter Albertum Laskowski et Zophiam ...pska, świadkowie: Albertus Mioduszewski et Laurentius Jabłoński.
Następny wpis w tej samej księdze, Nr 27, 17 listopada 1708r., Janówka, matrimonium inter Petrum Slepski widuus et virginem Teressam Dylewska, dokument wymienia świadków: Nobilis Stephanus Osmolski et Joannes Wasilewski.
Ślubów tych udzielał proboszcz parafii janowieckiej ksiądz Franciszek Sucharzewski.
Może to byli ojciec i córka?
A za chwilę wybuchła na tych terenach straszna zaraza, która zdziesiątkowała tutejsze wsie, w tym Janówkę, proboszcz parafii Janówka również padł jej ofiarą, jednak Ślepscy przetrwali, choć, jak piszesz, jest ich niewielu.
Od mojej babci urodzonej jeszcze w dziewiętnastym wieku usłyszałam kiedyś w dzieciństwie:
Dawne nasze naddziady w kieliśniejszech czasach
wojna szła, czy zaraza, kryli się po lasach.
A że kwestię tę wypowiedziała, a raczej wykrzyknęła prędko i w wielce dramatycznych okolicznościach pożaru lasu do dziś nie wiem, czy to fragment starej powiastki, czy pieśni, czy tylko się jei wówczas tak zrymowało.
Ślepscy zamieszkiwali również w mojej parafii Szczepki (do spalenia kościoła w 1944 r. przez Niemców była to parafia Szczebra).
Myślę, że dostatecznie Cię zanęciłam do skierowania poszukiwań na Suwalszczyznę, gdzie latem można to pięknie połączyć z urlopem, byle uważać na przerwę urlopową tutejszego archiwum.
Ireno, jeśli mi przyślesz na priv swój adres e-mail, masz szansę na miły genealogiczny upominek świąteczny.
Serdecznie pozdrawiam
GAFa