Strona 1 z 2

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 19:49
autor: DorotaP
Witam,
chciałabym dowiedzieć sie jak daleko tworząc swoje drzewa wchodzicie w boczne linie rodziny. Ja przyjełam zasadę trzymania się linii krwi. Dam taki przykład - na drzewie umieszczam swoją rodzoną siostrę jej mężą i dzieci ale całkowicie pomijam rodzinę mężą. Inaczej moje drzewo (jeśli to jeszcze byłoby drzewo) liczyło by tysiące osób. Tej zasady trzymam się na wszystkich piętrach drzewa, bo jakie łączą mnie więzy z mężęm siostry mojej 4xprababki. A tym bardziej z jego rodzeństwem czy rodzicami. Ale powiem szczerze czasem mam wątpliwości czy aby nie pochopnie odrzucam te wszystkie powinowactwa.
Dorota

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 20:11
autor: Cirdan
Ja postępuję dokładnie w ten sam sposób, aczkolwiek czasem dodaję rodziców współmałżonka, jeśli mają "obiecujące" nazwisko, które już w okolicy się w drzewie pojawiło.

Pozdrawiam
Piotr Sułek

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 20:27
autor: sponikowski
czynię tak samo ;)

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 20:32
autor: DorotaP
Oj jak to miło, że nie jestem sama. Teraz te 320 osób na moim drzewie nie prezentuje sie tak skromnie
Dorota

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 20:34
autor: Pieniążek_Stanisław
Wszystko zależy od założenia co chcesz zrobić.
Możliwości tworzenia drzewa jest w genealogii wiele.
Dzięki rozszerzeniu drzewa genealogicznego o "wszystko co powinowate", można dojść niekiedy do ciekawych połączeń rodzin.
Sam robiąc szerokie drzewo rodziny (dzieki temu, że miałem sfotografowaną i zindeksowałem całą parafię) stworzyłem praktycznie drzewo parafii zawierające ok. 30.000 osób.
Wszyscy ze sobą spowinowaceni. Jedna wielka rodzina.
Na stronie rodzinnej mam drzewko na kilkaset osób.

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 20:44
autor: sponikowski
Stanisławie - jeśli możesz podaj link, aż mnie ciekawość zjada jak taki dąb wygląda

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 20:56
autor: Pieniążek_Stanisław
To na (dokładnie 30.474) nie jest publikowane. W programie Great Family w którym robiłem bez dużego powiększenia wyglada jak wielka plama.

https://picasaweb.google.com/1036405621 ... 4926216674

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 22:38
autor: rwelka
Pani Doroto

Pozwolę sobie wyrazić swoją opinię ,którą ja się kieruję .
Są dwie uznaniowe rzeczy w życiu to jest narodowość i uznanie rodziny w tym dzieci .

Przykładem jest Kopernik .
Wstępując na Uniwersytet wypełnił formularz , w którym uznał swoją narodowość .
To było jego uznanie i wyraz jego woli .
Podobnie jest w przypadku rodziny .

Albo uznaje się kogoś za rodzinę albo nie .

Nie za bardzo zrozumiałem wyrażenia więzy krwi .
Miałem czworo dziadków .Dwóch dziadków i dwie babcie .
To są moi przodkowie .
Z każdym z tych czworo łączą mnie więzy krwi .
Każdy mi jest tak samo bliski a ja byłem każdego z nich wnuczkiem .
To są moi przodkowie .
Nikt z nich nie jest lepszy ani gorszy .
I nie ma po mieczu ani po kądzieli --bo to są bzdury .

To są moi przodkowie podobnie jak ośmioro pradziadków i szesnaścioro prapradziadków .
( oczywiście pomijamy nazwy babcia dziadek ogólnie dziadkowie)

Nie ma prapradziadka lepszego i praprababci lepszej ani gorszej .
Sam bym na siebie nie mógł spojrzeć gdybym na taki szalony i nieludzki pomysł wpadł .

Są pewne dziwne sprawy w ludzkim życiu do zastanowienia .

Brat czy też siostra to najbliższe osoby .
Ale proszę zważyć iż gdy rozstaniemy się z tym Światem nie pozostanie ani jeden ślad w żadnym dokumencie ,że miałem brata albo siostry .

Państwo nie uznaje brata ani siostry za rodzinę .
Proszę podać nazwę jakiegokolwiek dokumentu ,gdzie jest podany brat .

Nie ma .
A przecież to najbliższa osoba .
Jeżeli po naszej śmierci nasze wnuki będą przeglądać dokumenty osobiste nie znajdą nawet małej wzmianki ,że miałem brata !!!!
To jak to .
Jest moją rodziną czy też nie ?
To my uznajemy arbitralnie kto jest rodziną a kto nie .
Na to przepisów nie ma .

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:00
autor: DorotaP
Chyba zupełnie sie nie zrozumieliśmy. Rodzina to jedno i oczywiście do tej grupy mogę zaliczyć każdego kto bliski jest memu sercu. Ale pokrewieństwo co zupełnie co innego. Mówiąc o linii krwi miałam na mysli właśnie pokrewieństwo. Nigdzie nie napisałam, że siostra to nie rodzina. Zastanawiałam się tylko nad sensownością umieszczania na drzewie genealogicznym rodziny mężów/żon naszego rodzeństwa czy rodzeństwa matki, babci itd. Ja na swoim drzewie umieszczam siostrę i jej meża ale rodzeństwo męża i rodziców pomijam. Mogę darzyć ich szacunkiem a nawet uczuciem ale to nie jest moja rodzina a nawet nie powinowaci. Powinowatym jest jedynie tylko mąż mojej siostry.
Dorota

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:04
autor: Piotr_Juszczyk
"Dzięki rozszerzeniu drzewa genealogicznego o "wszystko co powinowate", można dojść niekiedy do ciekawych połączeń rodzin."
Ja wychodzę z takiego właśnie założenia. I z drugiego: badając powinowactwa przy okazji mogę pomóc innym dla których są to pokrewieństwa. Tak samo inni badając powinowactwa mogą pomóc mi kiedyś. Inaczej zaś dotarcie do pewnych informacji może być bardzo trudne. Zatem nie bójmy się powinowactwa i rozbudowujmy drzewa wszędzie tam gdzie możemy.
""Ale proszę zważyć iż gdy rozstaniemy się z tym Światem nie pozostanie ani jeden ślad w żadnym dokumencie ,że miałem brata albo siostry ."""
Pozostanie, pozostanie. Często w aktach są sformułowania:
"zostawiając żonę z dziećmi: Janem, Aleksandrem itd"
"w obecności Jana Nowaka, brata ..."
i to są dokumenty. Oczywiście może ich też nie być, ale aktu urodzenia mojego praprapraprapraprapraprpapraprparpa też może nie być.
To oczywiście przykłady z dawnych czasów. Obecnie zaś ktoś musi wziąć zasiłek pogrzebowy, uzasadnić potrzebę jego brania itd. I w wielu wypadkach pozostanie zapis że zrobił to brat, siostra itd. Dokumentów jest teraz co nie miara więc śladów jest więcej niż się wydaje.
"Odpisy oraz zaświadczenia określone w art. 79 wydaje się na wniosek sądu lub innego organu państwowego, osoby, której stan cywilny został w akcie stwierdzony, jej wstępnego, zstępnego, rodzeństwa, małżonka lub przedstawiciela ustawowego."
Chyba jednak państwo wie co to rodzeństwo.

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:05
autor: rwelka
Pani Doroto .
Dokładnie zrozumiałem .
Otóż wielkie szczęście mają Ci ,kórzy rachu-ciachu i już mają wywód 16 pokoleń przodków .

Otóż są takie miejsca w Kraju gdzie były enklawy ,takie wyspy gdzie 12 rodzin na przestrzeni pokoleń było wzajemnie spokrewnionych .
No i wtedy ci mężowie i te żony tych braci to sama radość tworzenia drzewa .

Proszę poczytać o " Mazurach wieleńskich "

Ci mężowie i te żony tych sióstr i tych braci stanowią tak samo ważne ogniwo w drzewie jak te 11 pradziadek .

Bo nie zawsze metryki wyglądają jak w zaborze rosyjskim ,gdzie nawet pogoda tegoż dnia jest wpisana .

pozdrawiam

Dodam jeszcze ,że są takie parafie w Kraju ,gdzie w wielkim porządku metryki ślubu nie zawierają nic oprócz :

Nazwisko i imię pana młodego
nazwisko i imię panny młodej

I niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiic poza tym

Oczywiście te kościelne.

A wiem co mówię bo mam w drzewie 12.000 metryk

Jak Pani by chciała się przekonać to służę na priva

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:21
autor: DorotaP
Pani rewelka
zgadzam się z Panem, że niczego nie można ubierać w sztywne ramy i są sytuacje gdy na przestrzeni pokoleń różne z pozoru rodziny potrawią byś wzajemnie skoligacone. I powiem tak jeśli dojdę do takiego momentu to wtedy uznam, że trzeba takie rodziny połączyć. A w tej chwili nie widzę powodu umieszczania na moim drzewia wszystkich braci mojego szwagra wraz z żonami dziecmi, rodzicami żon itd. Gdyby cała moja rodzina pochodziła np. z jednej wsi czy nawet z jednej okolicy może miałabym szansę na sytuację, o której Pan pisze. Ale moi kochani przodkowie latali po Polsce i Ukrainie jak.. z pieprzem. A co przyniesie życie zobaczymy
Dorota

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:25
autor: rwelka
Pani Doroto

No zupełnie zgadzam się .

W genealogii istnieje naczelne hasło " Nigdy nie mów nigdy "
Pozdrawiam

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:30
autor: Kaczmarek_Aneta
Postępuję dokładnie tak jak Dorota - zdecydowanie interesują mnie osoby spokrewnione!
W pierwszym rzędzie skupiam się na linii prostej, potem bocznych a i tak życia może nie starczyć :)

Pozdrawiam serdecznie

Aneta

Linie boczne czy to jeszcze drzewo

: sob 14 sty 2012, 23:33
autor: DorotaP
To miło, że wkońcu się zgodziliśmy. A swoją drogą mam pytanie jak zaznacza Pan na drzewia osoby, które w podwójny sposób są skoligacone. Mam taki kłopot na własnym drzewie. Pisałam o tym w innym wątku. Mam u siebie osobę, z którą z jednej strony jestem spokrewniona a z drugiej to powinowaty. Program tego nie przyjmuje
Dorota