Strona 1 z 1

Księgi z zab. rosyjskiego, rz.-kat.

: ndz 24 gru 2006, 12:50
autor: Carloz
W Archiwum Państwowym we Włocławku znajdują się księgi metrykalne mnie interesujące, z parafii, która znajdowała się pod zaborem rosyjskim (przynajmniej od 1815r.?). Księgi tam się znajdujące były prowadzone od roku 1690. I teraz moje pytanie... w jakich językach będą/powinny być te księgi? Wcześniej nie miałem z tym problemu, wszystkie księgi, które widziałem były z Małopolski/Galicji i były po łacinie. Ale tutaj... czy jest możliwość, że będą one po rosyjsku? Jeśli tak, zna ktoś może jakieś linki, książki itp. które mogą pomóc w odczytaniu tych ksiąg?

: pn 25 gru 2006, 10:48
autor: Cieśla_Jerzy
Księgi metrykalne w zaborze rosyjskim do czasu powstania styczniowego były prowadzone po polsku. W ramach represji popowstaniowych i rusyfikacji zaborca nakazał sporządzanie ich w języku rosyjskim. Trwało do do czasu I wojny światowej. Były parafie, gdzie w tekście rosyjskim powtarzano imiona i nazwiska w nawiasie po polsku - np. parafia w Maciejowicach. Z odczyteniem nie powinno być problemu, gdyż akty sporządzano według określonego schematu i większość zwrotów się powtarzała we wszystkich aktach. Proponuję zajrzeć na strony Genpol, Przodek.
Pozdrawiam :D
Jerzy Cieśla

: pn 25 gru 2006, 15:54
autor: Adalbertus
Uzupełniając radę Jerzego radzę jeszcze zajrzeć do Yakiego, który na swej stronie umieścił cały kurs czytania pisanych po rosyjsku ksiąg metrykalnych.

http://yakipl.republika.pl/rosyjski.html

W razie problemów służę pomocą - przetłumaczyłem juz tych zapisów całkiem sporo.
Wesołych Świąt
Wojtek Beszczyński

: pn 25 gru 2006, 23:21
autor: aldand
Ja również mam kłopoty z odczytaniem starych metryk z zaboru rosyjskiego. Umówiłem się z Bałorusinem, który obcował z cyrylicą wiele lat, ale na moich metrykach się rozłożył. Przyczyna; słaba jakość zachowania dokumentu i fatalny charakter pisma (powiedziałbym, że zrobił to pisarz bez charakteru :). Faktem jest, że gość ten nie miał wcześniej do czynienia z tego typu dokumentami. I ja skorzystam chyba z oferty Adalbertusa...