Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: kotik7 »

Witam,
mam mały dylemat przy jednej z metryk.

w czerwcu 1824 urodził się Antoni Jasiński, co potwierdza metryka
w listopadzie 1824 umarł Antoni Jasiński lat 18, co mówi metryka.

Teraz nie wiem, czy ksiądz mógł pomylić tygodnie(między czerwcem a listopadem jest około 18 tygodni), czy kilkutygodniowe dziecko z 18-latkiem, czy ojciec pomylił imiona dzieci?
niestety nie mogę sprawdzić czy w 1824-18=1806 roku urodził się takowy Antoni, bo księgi mam od 1808. W poznańskiej bazie ślubów znalazłem na początku kilkoro z tego rodzeństwa, a potem znalazłem ich metryki- wśród zaślubionych nie było żadnego Antoniego, co by wskazywało, że był jeden Antoni i ksiądz gdzie pomylił jego wiek.
A może jednak było dwóch Antonich, a ten drugi się nie ożenił?

Proszę o pomoc w ustaleniu bardziej prawdopodobnej wersji zdarzeń, do czasu (oj, to może potrwać) aż nie zbadam ksiąg sprzed 1808 roku.

Pozdrawiam,
Kuba
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: slawek_krakow »

W mojej opini nadawanie takich samych imion dwojgu swoich dzieci, choć nie tak rzadkie znowu, to jednak rzadsze niż błędy w zapisie/odczycie metryk. Dlatego ja bym stawiał, że Antoni urodził się w czerwcu a zmarł po 18 tygodniach w listopadzie. Oczywiście bez dodatkowych dokumentów nie ma 100% pewności.

pozdrawiam

sławek
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: Marynicz_Marcin »

Może było dwóch żyjących w jednym czasie Antonich - niekoniecznie od jednych rodziców, ale były przypadki, kiedy rodzice mieli dwójkę dzieci o tych samych imionach (i obydwoje żyło), ale trzeba sprawdzić jakoś, czy jest drugi akt urodzenia.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: kotik7 »

Co do przynależności do tych samych rodziców to jestem raczej pewny- wymienieni sa Ci sami.
Przypuszczenia Pana Sławka zapewne sa prawdziwe, pod warunkiem, że ksiądz nie widział zmarłego. Nie wyobrażam sobie żeby mógł pomylić lata z tygodniami w takim przypadku. No chyba że akt spisywał dużo później i zapomniał.
Dziękuję za odpowiedzi.

Kuba
AlicjaSurmacka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1034
Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
Lokalizacja: Radomsko

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: AlicjaSurmacka »

Mam podobny przypadek w swojej genealogii, że dziecko urodzone w marcu, (którego matka zmarła przy porodzie), zmarło pół roku później w sierpniu tego samego roku. Spisujący akt zapisał, że zmarło dziecko 6 lat liczące.
Owszem zdarzało się, że rodzice dwojgu synom nadawali te same imiona ale w Twoim przypadku najprawdopodobniej ksiądz pomylił tygodnie z latami.
Alicja
Awatar użytkownika
Wlodzimierz_Macewicz

Sympatyk
Legenda
Posty: 360
Rejestracja: śr 11 kwie 2007, 22:04
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: Wlodzimierz_Macewicz »

nadawanie tego samego imienia kolejnym dzieciom bylo BARDZO CZĘSTE (mając na względzie bardzo wysoką śmiertelność dzieci), ale wtedy, kiedy nastepne pojawialo sie po ŚMIERCI poprzedniego. Często zdarzało się że kolejne dzieci miały takie samo PIERWSZE imię -- zwyczaj dosyć popularny wśród rodzin protestanckich kolonistów niemieckich w Galicji -- powoduje to spory problem w identyfikacji dalszych wydarzen

pozdr WM
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: Marynicz_Marcin »

Ja ostatnio odnalazłem rodzeństwo mojego przodka i okazało się, że miał dwie siostry - Marianny :)
Obie żyły i pewnie miały się dobrze, bo za mąż powychodziły . Wymienione w akcie zgonu 90-letniego ojca jako córki :)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
garpat

Sympatyk
Posty: 162
Rejestracja: wt 19 lip 2011, 08:31

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: garpat »

A moze warto uznac, ze ksiadz sie nie pomylil i wiedzial co pisze, tylko my mamy trudnosci z prawidlowym odczytaniem, zrozumieniem. Interpretacja nadawania imion tez jest dziwna dla mnie, znajac zwyczaj koscielny nadawania imion, dzieciom na chrzcie swietym. Pat
Zambrzycka_Jadwiga

Sympatyk
Posty: 165
Rejestracja: pn 26 maja 2008, 13:47

Problem w zinterpretowaniu metryki zgonu

Post autor: Zambrzycka_Jadwiga »

Witam.
Moi pradziadowie mieli już kilkoro dzieci, a wśród nich dziewczynkę o imieniu Stanisława. Urodziła się im nowa dziewczynka. Poproszono kuzynów o zawiezienie jej do chrztu. Ci dalsi kuzyni nie wiedzieli? zapomnieli?, że w rodzinie jest już jedna Stanisława. Na chrzcie dano imię... Stanisława. Były więc u rodziców dwie Stanisławy. Żyły długo. Były kłopoty w urzędach.
Pozdrawiam.
Jadwiga z Zambrzyckich
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”