Kołbiel -Parafia ewangelicka ?
Kołbiel -Parafia ewangelicka ?
Na FamilySearch znalazłam informację, że posiadają mikrofilmy (7 rolek) z kopiami ksiąg metrykalnych parafii kościoła ewangelickiego w Kołbieli. Do tej pory sądziłam , że w Kołbieli istniały tylko parafia rzymsko – katolicka i gmina żydowska.
Czy ktoś z Was słyszał o parafii ewangelickiej bądź posiada informacje na jej temat?
Pozdrawiam
Maryla
Czy ktoś z Was słyszał o parafii ewangelickiej bądź posiada informacje na jej temat?
Pozdrawiam
Maryla
Parafia ewangelicka w Kołbieli ?
Witam
W wydanej w 2006 roku przez Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kołbielskiej książeczce: "Małe Ojczyzny. Historia gminy Kołbiel" wspomina się o ewangelikach mieszkających dawniej na terenie gminy. Według spisu powszechnego z 1921 roku, w samej Kołbieli mieszkało ich pięciu, czworo w leśniczówce w Sępochowie, najliczniejsza grupa - 52 osób, we wsi Bocian, należącej pierwotnie do dóbr kołbielskich.
Niestety, brak w tym opracowaniu informacji o samej parafii ewangelickiej.
Pozdrawiam
Jacek Ducki
W wydanej w 2006 roku przez Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kołbielskiej książeczce: "Małe Ojczyzny. Historia gminy Kołbiel" wspomina się o ewangelikach mieszkających dawniej na terenie gminy. Według spisu powszechnego z 1921 roku, w samej Kołbieli mieszkało ich pięciu, czworo w leśniczówce w Sępochowie, najliczniejsza grupa - 52 osób, we wsi Bocian, należącej pierwotnie do dóbr kołbielskich.
Niestety, brak w tym opracowaniu informacji o samej parafii ewangelickiej.
Pozdrawiam
Jacek Ducki
Parafia ewangelicka w Kołbieli ?
Intrygujące, zwłaszcza jak informacja okaże się prawdziwa, czyli mikrofilmy zawierają takie informacje. FamilySearch faktycznie tak podaje, ale już zastanawia język tych zapisów - polski.
Natomiast lata ksiąg 1810-1861 brzmią bardzo prawdopodobnie, bo to faktycznie okres nasilenia się kolonizacji niemieckiej w Królestwie Polskim. W tej części Królestwa parafie ewangelickie były ponoć w Lublinie i w Węgrowie, i tylko tam. Oczywiście nie jest możliwe, żeby koloniści z każdą potrzebą jeździli do Węgrowa lub Lublina, a mieszkali w wielu miejscach, rozproszeni, w szeroko rozumianych okolicach Kołbieli też licznie. Wiele miejscowości w tym rejonie ma niemiecki (lub tzw. olęderski) rodowód. Spotykam się z tym w mojej pracy w terenie (powiat otwocki i okoliczne), sprawa nie jest, a raczej nie była szeroko znana wcześniej, aczkolwiek w książkach, przewodnikach, artykułach, można o tym sporo już poczytać.
Czyli ta Kołbiel, jako miejscowość leżąca pomiędzy Lublinem i Węgrowem, może mieć coś na rzeczy, ale co nie wiem oczywiście, parafią nie była.
Lata 1810-1861 są podane i to właśnie nadzwyczaj pasuje do tej kolonizacji.
Tego lata zrobiłam sobie wycieczkę rowerową przez cały powiat otwocki i na jego krańcu dojechałam do tej niemieckiej kolonizacji właśnie, ale sporo tam tego wszędzie, zwłaszcza w dolinie Wisły, ale nie tylko.
Łucja
Ps. Okazuje się, że informacja o kolonistach niemieckich jednak z trudem przechodzi przez gardło, zerknęłam do książki o Osiecku (wydanej w 2001 r.), byłam tam zaledwie wczoraj, są w tej książce kolejno wymienione wsie założone przez kolonistów w 1825 r., 1829 r., 1830 r., 1833 r., 1838 r. itp. i ani słowa, że byli to koloniści niemieccy!!!
Natomiast lata ksiąg 1810-1861 brzmią bardzo prawdopodobnie, bo to faktycznie okres nasilenia się kolonizacji niemieckiej w Królestwie Polskim. W tej części Królestwa parafie ewangelickie były ponoć w Lublinie i w Węgrowie, i tylko tam. Oczywiście nie jest możliwe, żeby koloniści z każdą potrzebą jeździli do Węgrowa lub Lublina, a mieszkali w wielu miejscach, rozproszeni, w szeroko rozumianych okolicach Kołbieli też licznie. Wiele miejscowości w tym rejonie ma niemiecki (lub tzw. olęderski) rodowód. Spotykam się z tym w mojej pracy w terenie (powiat otwocki i okoliczne), sprawa nie jest, a raczej nie była szeroko znana wcześniej, aczkolwiek w książkach, przewodnikach, artykułach, można o tym sporo już poczytać.
Czyli ta Kołbiel, jako miejscowość leżąca pomiędzy Lublinem i Węgrowem, może mieć coś na rzeczy, ale co nie wiem oczywiście, parafią nie była.
Lata 1810-1861 są podane i to właśnie nadzwyczaj pasuje do tej kolonizacji.
Tego lata zrobiłam sobie wycieczkę rowerową przez cały powiat otwocki i na jego krańcu dojechałam do tej niemieckiej kolonizacji właśnie, ale sporo tam tego wszędzie, zwłaszcza w dolinie Wisły, ale nie tylko.
Łucja
Ps. Okazuje się, że informacja o kolonistach niemieckich jednak z trudem przechodzi przez gardło, zerknęłam do książki o Osiecku (wydanej w 2001 r.), byłam tam zaledwie wczoraj, są w tej książce kolejno wymienione wsie założone przez kolonistów w 1825 r., 1829 r., 1830 r., 1833 r., 1838 r. itp. i ani słowa, że byli to koloniści niemieccy!!!
Re: Parafia ewangelicka w Kołbieli ?
Opis o księgach ewangelickich wygląda na błędny i chodzi prawdopodobnie o katolicką parafię, a konkretnie księgi cywilne (duplikaty).Łucja pisze:ale już zastanawia język tych zapisów - polski.
Natomiast lata ksiąg 1810-1861 brzmią bardzo prawdopodobnie, bo to faktycznie okres nasilenia się kolonizacji niemieckiej w Królestwie Polskim.
...
Lata 1810-1861 są podane i to właśnie nadzwyczaj pasuje do tej kolonizacji.
O ile w przypadku mojżeszowych z Kołbieli wyraźnie pisze w FSI, że zdjęcia robiono w AP Warszawa, o tyle te rzekomo ewangelickie w Warszawie, ale gdzie?
Ponieważ mormoni robili mikrofilmy w APW, byłoby dziwne, że zrobili mojżeszowe, a nie zrobili katolickich, a jednocześnie ewangelickich AP nie posiada.
Tak więc obstawiam, że zrobiono mikrofilmy katolickie w APW i błędnie je opisano. Przy takiej hipotezie daty ksiąg są łatwo wytłumaczalne. AP nie ma starszych niż 1810, a mikrofilmy powstały w 1968, więc prawdopodobnie nie miało wówczas młodszych niż 1861, bo nie spłynęły jeszcze z USC. Ot i cała tajemnica.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Re: Parafia ewangelicka w Kołbieli ?
Też tak mi się wydaje, niestety, ale szkoda trochę. Gdzie ci koloniści niemieccy są w takim razie zapisani? Takie ładne "odkrycie" (Maryli) tak prysło, ech...
Łucja
Łucja
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jedno nie wyklucza drugiego:)
Czyli i nieprecyzyjny zapis/informacja o zawartości mikrofilmów/ksiąg i jednocześnie zapisy dot. ewangelików w rzymskokatolickiej parafii są jak najbardziej możliwe i spotykane. Czy tam?
Nie mam pojęcia:)
Czyli i nieprecyzyjny zapis/informacja o zawartości mikrofilmów/ksiąg i jednocześnie zapisy dot. ewangelików w rzymskokatolickiej parafii są jak najbardziej możliwe i spotykane. Czy tam?
Nie mam pojęcia:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
