Jak widzę Mirę Skórkę to... (komentarz)

Komentarze artykułów opublikowanych na stronie PTG

Moderator: maria.j.nie

Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

Jak widzę Mirę Skórkę to... (komentarz)

Post autor: Komentarze »

Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=444&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
mkurow

Sympatyk
Posty: 82
Rejestracja: pn 22 sie 2011, 12:02

Jak widzę Mirę Skórkę to... (komentarz)

Post autor: mkurow »

Nieźle, nieźle...poruszyłeś bardzo ciekawy temat.
Ja natknąłem się na taki kwiatek: akt urodzenia i wpis "Kowalowej niejakiej Magdalena" i "Kotowej niejakiej Łukasz"... i o co chodzi??? Kim jest niejaka Kowalowa? Żoną kowala czy Kowala? Panną z dzieckiem? ksiądz chciał być delikatny czy zaznaczyć , że ojciec nieznany albo zmarł przed narodzinami? a dziecko jest pogrobowcem?
__________________________________________Mariusz K.
Jóźwikiewicz_Leszek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 53
Rejestracja: czw 03 lut 2011, 00:20

Jak widzę Mirę Skórkę to... (komentarz)

Post autor: Jóźwikiewicz_Leszek »

Hahahahahahaha,a to się uśmiałem,choć Wam,Panowie, wcale chyba do śmiechu nie jest, jak mniemam...
Ja tam problemu nie mam,bo moją praprapra...........pra babcią była Ewa Adamowa,ale jak z domu,to zabijcie mnie,ale nie wiem...
JerzyGrzegorz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 kwie 2008, 17:34

Jak widzę Mirę Skórkę to... (komentarz)

Post autor: JerzyGrzegorz »

Po prostu nie wiesz. Po co aż zabijać? Nie dziwi mnie fakt, że moja praprababka Ewa była też czyjąś praprababką. W końcu od niej się zaczęło. Na początku było słowo. Życie w Raju mogło więc toczyć się tak;

Adam Ewie recytował wiersze,
Wielbił w nich jej zalety,
Wyrażał uczucia najszczersze,
Bo wiedział co lubią kobiety.

Chciał rzucić popisy twórcze
Gdy Bóg ich z raju wygonił,
Lecz pisał, tym razem córce,
Bo jabłko padło przy rajskiej jabłoni.

Dawniej kobiety miały przechlapane. Pokutowały za grzech pierworodny. Jednak historia zatoczyła koło i dzisiaj, to my faceci nie mamy lekko. Nie dość że jesteśmy w mniejszości to na dodatek cierpimy za nie swoje grzechy. Dać przykład? Proszę bardzo. Zrobię to z nieukrywaną satysfakcją. Tym bardziej że istnieje zasada mówiąca że, w wigilię Dnia Kobiet facetom uchodzi przemówić nieludzkim głosem.
• Która kobieta powie o innej kobiecie że jest jędzą? Żadna! Za to każda powie, że jest taka bo facet jej nie dogodził.
• Która kobieta widząc swojego znajomego z kobietą nie będącą damą powie –Ty Córo! Pokiwa za to z politowaniem facetowi głową i na dodatek popuka się znacząco w czoło.
• To co kobiety zrobiły z pięknym starym przysłowiem „Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle” woła o pomstę do nieba. Dzisiaj każdy wie że - Gdy facet nie może baba go pośle do diabła.
• Kobiety nie uszanują nawet świętości. Powiedzenie – „Raz w roku to i księdzu wolno!” To niby kto wymyślił? Ksiądz? W jakim celu?
Ja w związku z przynależnością do ŚTG mam znacznie gorzej. Rządzi mną kobieta. Nie dość, że jest szefową, to na dodatek z oficerską rangą - Major. Także tu na Forum muszę zważać co piszę, by od administratora nie dostać po łapach i nie żalić się słowami Maksa z „Seksmisji” – „Kobieta mnie bije”. W domu.... Jest mi dobrze i dobrze mi tak. Odreagowuję spotykając się z kolegami. Czas nam upływa na przechwałkach i plotkowaniu o „dupie Maryny”. Tyle ad vocem. Wkrótce Dzień Kobiet. Ze skruchą stanę przed szafą i zaśpiewam; Łubudubu! Łubudubu! Niech żyją kobiety z GenKlubu. Niech żyją nam! To śpiewałem ja. Jerzy Wnukbauma.

Z okazji Dnia Kobiet składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim Paniom. Bez Was Świat w ogóle by nie istniał a Forum przesycone było by przechwałkami.
Moja wybranka w Dniu Kobiet też dostaje kwiatek bo;
Żona genealoga to cierpliwa niewiasta!
Podczas gdy jej mąż w korzenie swe wrasta,
Dom i obowiązki domowe mając za nic,
Ona jest rodzinie oddana bez granic.
Pozdrawiam. Jurek
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Jak widzę Mirę Skórkę to... (komentarz)

Post autor: Bozenna »

Dzień Dobry,
A oto moje skromne doświadczenie w tej dziedzinie.
Mój 4 x pradziadek, Józef Chądzyński, robi testament notarialny w 1816-tym roku.
Notariusz pisze: "dla córki mojej, Tekli Zagórzyńskiej 1000 złoty".
Poszukiwania młodego Zagórzyńskiego okazały się bezowocne, ale odnalazł się, w 1803 roku, akt ślubu Tekli Chądzyńskiej z Franciszkiem Górzyńskim.
Łapię oryginał testamentu i czytam i czytam i czytam. Nie ma wątpliwości, wpis brzmi "Tekli Zagórzyńskiej". Z dużą dozą wyobraźni, można się doczytać "Tekli Zagórzyńskim", a powinno być "Tekli za Górzyńskim".
I szukaj teraz wiatru w polu.
Serdeczności,
Bożenna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komentarze artykułów”