Strona 1 z 2
Czy to koniec poszukiwań?
: czw 08 mar 2012, 17:53
autor: m_gry
Oby nie

. Ale najpierw pokrótce przedstawię sytuację, w której się znalazłem. Prowadziłem intensywne poszukiwania bezpośrednich przodków mojej babci ze strony ojca. Sytuacja o tyle komfortowa, że wszystkie najbardziej mnie interesujące księgi parafialne znajdowały się w AGAD i były zmikrofilmowane. Sama rodzina do 1945 roku mieszkała na terenie dwóch parafii w woj. tarnopolskim: Dobrotwór oraz Kamionka Strumiłowa (w tym przypadku tylko do końca XVIII wieku). Księgi parafialne, które się zachowały w AGAD sięgają 1784 roku w przypadku Dobrotworu i 1716 roku w przypadku Kamionki Strumiłowej. Księgi z mniejszymi lub większymi sukcesami dokładnie przewertowałem i wywiodłem swoich przodków (o ile nie popełniłem gdzieś jakiegoś karygodnego błędu) w niektórych liniach do początków XVIII wieku. Wszyscy moi przodkowie z tej linii pochodzili z rodzin chłopskich. Tutaj rodzi się moje pytanie: czy można sięgnąć jeszcze dalej, czy też moje poszukiwania w tej linii staną już na zawsze w tym miejscu. Na tę chwilę nie mam pomysłu, gdzie można by szukać jeszcze dalej i proszę o pomoc bardziej doświadczone osoby.
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi i sugestie.
Michał
Czy to koniec poszukiwań?
: czw 08 mar 2012, 18:17
autor: Sawicki_Julian
Witaj Michał, masz na myśli ze jak chłopi to nie będą mieli nazwisk i nie znajdzie, a ja wiem ze to trochę utrudnia sprawę ale stopniowo do tyłu jak by były nadal metryki to wedle daty urodzeń, miejsca zamieszkania i imion można ciągnąć dalej, w genealogii nie ma czegoś takiego ze to koniec, zawsze coś nowego się znajdzie, jak nie metryki to kroniki tylko bardziej trzeba zsumować z kilku książek by się zgadzało ze o tych samych ludzi - rodzinę chodzi, ludzie szukają przez całe życie i nie wszystko zdążą odkryć ; pozdrawiam - Julian
Czy to koniec poszukiwań?
: czw 08 mar 2012, 18:45
autor: Muraszko_Tamara
No co ty nie poddawaj się- szukaj bo yeraz jest lepiej- odkopuja te dokumenty co chowali- albo okaże sie ze też ktoś inny idzie tym samym śladem i ma więcej.Ja naprzykład miałam szczątkowe informacje i dobrnełam az do 3 pokolenia w dół i nawet ze strony matki znalazłam to co wydawało się nie do znalesienia i jestem bardzo zaskoczona, choć wiem że jednego dokumentu nie wyciągnę szybko bo zwiazany z Katyniem(a tam na tablicy nawet wieku zabitego nie podali- ale lata zgadzaja się--daję sobie na to 3 lata aby wydobyć to- roztrąbilam też na kresach i czekam- podczytuję też innych poszukiwaczy a nóż widelec u nich będzie coś dla mnie. Najważniejsze latać informacje i wspomienia i sukces murowany. Pozatym trafiłam czytajac poszukiwaczy na zabawne historie(dotyczy grobów symbolicznych( bvo zmarły zmarł gdzieś w świecie) zależnie od informacji w którym roku ta wieść dotarla do potomkow to stawiali im symboliczny grób( np w dwch ododalonych od siebie miejscowościach w Polsce jest grób tej samej osoby tylko podany raz tem rok a potem rok później a potomkowie tej samej zamarłej- ale na drugim więcej informacji o potomkach i ten co szukal stawia krok naprzód- zatem powodzenia
: czw 08 mar 2012, 21:56
autor: m_gry
Zdecydowanie się nie poddaję, problemem jest to, że dotychczas korzystałem jedynie z ksiąg parafialnych, a te mi się skończyły i nie mam pomysłu na kolejne źródła. Problemem nazwisk się nie martwię, bo nawet w aktach z pierwszej połowy XVIII wieku są one zapisane prawie w niezmienionej formie (z początku mnie to trochę zdziwiło), więc wywód przodków nie jest jakiś trudny (problemy mam jedynie z rozczytaniem pisma i łaciną). Niestety nigdzie nie mogę znaleźć wcześniejszych akt (nie wiem czy w ogóle takie istniały), a nie spotkałem dotychczas osoby, która by tak głęboko zakopała się w genealogię tamtego rejonu.
: czw 08 mar 2012, 22:18
autor: Sawicki_Julian
Michał nazwiska w łacinie są zawsze takie same czyli po polsku ,w rosyjskim zapisie przeważnie w nawiasie są też po polsku powtarzane nazwiska i to jest okres od 1868 r. do 1914 to da się to przejść i potem jest polski do początku lat 1800, dalej łacina, a niektóre parafie mają akta od początku lat 1600, może ktoś naprowadzi w rodzinie skąd wasz ród i książki stare są w necie, także herbarze i wywody i spisy na elekcje w przypadku szlachty, tylko jedno ale, bez podania nazwiska o kogo chodzi może się nikt więcej nie odezwać, bo tu są ludzie dorośli ; pozdrawiam - Julian
: czw 08 mar 2012, 22:25
autor: rwelka
Panie Michale
Jako pocieszenie i talizman opowiem pewną historię ,która zdarzyła się anno domini 2011 roku .
W pewnej miejskiej bibliotece magistrantka wydziału archiwistyki jako temat pracy wybrała sobie odkopanie i wyewidencjonowanie kilkunastu ksiąg metrykalnych z lat 1535-1800 ,które od 30 lat zalegały w magazynie rękopisów .
Odkopała i opisała jakieś 20 sztuk takich ksiąg .
Miałem przyjemność je oglądać a nawet zrobic zdjęcia .
Na kawie porozmawiałem sobie jak to odkopywała ??
A ona opowiada mi tak...
...wie Pan
Ja tylko te z wierzchu odkopałam i zaewidencjonowałam .
A tych ze spodu nie ruszałam .
Zapytałem się tedy ..czy żaden historyk się tym nie interesował ???
Żaden .
Może będzie miał praktykę inny magistrant ?
No to będzie miał co zrobić w pracy naukowej ...\
A tak przy okazji
Lustracje z 1765 roku Sejm Konwokacyjny-----Spisy mieszkańców stałych w tych lustarcjach.
Lustracje z 1665 roku i spisy mieszkańców stałych z tych lustracji .
Wszystko to zostało w Polsce w komplecie opublikowane i jest dostępne a to jakieś 100 książek.
Pozdrawiam
ps
Nawet najstarsi Archiwiści nie wiedzą ile ksiąg metrykalnych jest poza granicami Polski w Archiwach Krajów północnych .
Nikt o to nie dba -bo czyj to interes?
Kościelny ,cywilny ????
: pt 09 mar 2012, 10:04
autor: Sawicki_Julian
Witaj Romek , mam pytanie, choć mało tu wpadasz na forum ale zapytam , czy jest gdzieś lustracje ze spisem z województwa Sandomierskiego z tych lat 1765 i to starsze z 1665 r. i drugie pytanie to co to za miejscowość ze ma księgi od 1530 roku w magazynie, czy nie można tego sfotografować dla potrzeb naszych i opublikować, może są tam i moje nazwiska ; pozdrawiam - Julian
: pt 09 mar 2012, 10:40
autor: sponikowski
przyłączam się do pytania Juliana

- Sławek
: pt 09 mar 2012, 10:49
autor: Muraszko_Tamara
a niektórych też cywili chowano na cmentarzach wojskowych(albo zmienionych w czasie na cmentarze wojskowe.
Oto linki"
http://www.radaopwim.gov.pl/ -tu ewidencja cmentarzy w zasięgu wojskowym
http://www.katedrapolowa.pl/ofiary_z.php - tu wszyscy (prawie bo brak listy rosyjskiej) nawet cywile.
Właśnie na tej drugiej odnalazłam krewnego ze strony mamy- a wydawało się to niemozliwe- bo cywil(nauczyciel) nawet rodzina o dość znanym nazwisku o nim nic niewiedziała.Były informacje że zabity w czasie napadu na dom rodzinny,ale ciała nieznaleziono na tej posesji- tylko ciała kobiet i dzieci.A tu - jak widać inny mu los zgotowano.
pozdrawiam MuraszkoT
: ndz 11 mar 2012, 16:40
autor: m_gry
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi, widzę że generalnie trzeba mieć nadzieję, że w końcu jakieś księgi lub dokumenty się odnajdą lub sam je odnejdę. Niestety nie mogę korzystać z herbarzy itp źródeł, bo cała rodzina miała pochodzenie chłopskie, a tak dawnych czasów, jak te, które mnie interesują nikt w rodzinie nie pamięta... Jeśli chodzi o niezmienność nazwisk to chodziło mi o to, że nazwisko tak samo brzmi obecnie jak ponad 200 lat temu. Co do nazwisk w kręgu moich zainteresowań wszystkie podałem tutaj w dziale moje nazwiska, ale podam je jeszcze raz tutaj na wszelki wypadek: Chudy, Rzeczkowski, Mroczkowski, Kisiewicz, Zagórski, Malec, Herba, Bienkowski, Gazdecki, Grębowiec, Grębowicz, Jazienicki, Krysowy, Taranowicz, Grzegorzewicz, Ptasznik.
Michał
: ndz 11 mar 2012, 19:58
autor: rwelka
Panie Michale
No to ma Pan wielkie szczęście .
Bo najstarsze nazwiska w Polsce to nie te szlacheckie ale chłopskie .
Oczywiście przyszły wraz z osadnikami z Zachodu ale zawszeć .
Jak Pan przeczyta największego polskiego kronikarza Janka z Czarnkowa to zobaczy Pan jakie tutaj były pustkowia .
Proszę także pamiętać ,że zabawa dopiero się zacznie niebawem jak światło dzienne ujrzą najstarsze polskie dokumenty wcale nie znajdujące się w Archiwach ale w Polskich Towarzystwach Naukowych .
Całe dziesięciolecia dostępu do nich nie było-ale coś drgnęło .
Dokumenty z 1300 roku nie są tam rzadkością a wręcz przeciwnie .
Rozpoczął się właśnie grand z pewnej narodowej fundacji digitalizacji .
Może i metrykalia z XVI wieku także zostaną zdigitalizowane w całej Polsce .
W Toruniu program ruszył .
Proszę zobaczyć jakie rodzynki na początek zostały opublikowane !!!!!
Czy widział Pan gdzieś taką digitalizację ????
http://www.ksiegipruskie.bydgoszcz.ap.gov.pl/projekt/
i
http://www.tnt.torun.pl/e-projekty.html
ps
Technologie OCR-owe,które tutaj zastosowano są z przedniej półki
: ndz 11 mar 2012, 20:05
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Czy widział Pan gdzieś taką digitalizację ???? "
Pleszew w WBC
: ndz 11 mar 2012, 20:06
autor: rwelka
Panie Włodzimierzu'
Także z OCRem odczytane???
: ndz 11 mar 2012, 20:10
autor: Tomek1973
W ramach projektu zaplanowano zeskanowanie średniowiecznych i nowożytnych ksiąg miejskich i ksiąg proweniencji krzyżackiej wydanych w minionych latach przez Towarzystwo Naukowe (11 wydawnictw źródłowych, w tym dwa dwutomowe, opublikowane w latach 1936-1997 – łącznie 13 „Fontesów”):
Czyli nie skanują dokementów, ale książki. Nota bene niektóre z nich są już w bibliotekach cyfrowych dostępne:
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... ublication
: ndz 11 mar 2012, 20:14
autor: Sroczyński_Włodzimierz
OCER-em? księgi XVIIwieczne? może kiedyś, gdzieś, ktoś
ja o udostępnieniu źródłowych nie opracowań wydanych drukiem pisałem
czyli nawiązuję do wypowiedzi Tomka
pozdrawiam