I jak tu wyrzucać stare listy?
: śr 14 mar 2012, 12:56
Z rodzinnych pamiątek, list studenta wydz. górniczego Politechniki Lwowskiej:
" Lwów 16.12.1907 r.
Kochani Rodzice!
[....]
Pochód, o którym Papo wspomina, był rzeczywiście 29 listopada w rocznicę powstania 31 roku. Tego dnia nikt na wykłady nie poszedł. Rocznica ta spotkała się akurat z dwiema okolicznościami nader smutnemi. Może wiecie, do Lwowa przyszła wiadomość, że 28 w Krakowie zmarł Wyspiański, i że Prusacy powzięli zamiar wyasygnowania zdaje sie 400 millionów koron na wywłaszczenie polaków w Poznańskiem. Z tego powodu odbyła się w parlamencie w Wiedniu ogromna niebywała demonstracya wszystkich posłów wszelkich partyj i ...[?] oprócz konserwatystów tylko, która powtórzyła się potem w różnych miastach w radach miejskich i.t.d. Pochód miał dwa cele: uczcić pamięc 28 listopada i urządzić demonstracyę przed konsulatem pruskim. Ale nie był wcale tak świetny, jak go agitują. Przedewszystkiem urządzili go o 7 wieczór. Padał deszcz i było wielkie błoto. Byłem tam spoczątku, ale kiedy przemoczyłem już sobie nogi dostatecznie (ulica 29 list. jest nowa i nie brukowana jeszcze) poszłem do domu. Potem się dowiedziałem, że pochód zawrócił do centra, chciał się udać pod konsulat, lecz go policya nie puściła ... i galileusze porozchodzili sie do domów. Wogóle na mnie ten pochód wywarł wrażenie przykre nieudolnosci i ospałości. [...]
Jak wiadomo parlament Berliński tego projektu nie przyjął."
" Lwów 16.12.1907 r.
Kochani Rodzice!
[....]
Pochód, o którym Papo wspomina, był rzeczywiście 29 listopada w rocznicę powstania 31 roku. Tego dnia nikt na wykłady nie poszedł. Rocznica ta spotkała się akurat z dwiema okolicznościami nader smutnemi. Może wiecie, do Lwowa przyszła wiadomość, że 28 w Krakowie zmarł Wyspiański, i że Prusacy powzięli zamiar wyasygnowania zdaje sie 400 millionów koron na wywłaszczenie polaków w Poznańskiem. Z tego powodu odbyła się w parlamencie w Wiedniu ogromna niebywała demonstracya wszystkich posłów wszelkich partyj i ...[?] oprócz konserwatystów tylko, która powtórzyła się potem w różnych miastach w radach miejskich i.t.d. Pochód miał dwa cele: uczcić pamięc 28 listopada i urządzić demonstracyę przed konsulatem pruskim. Ale nie był wcale tak świetny, jak go agitują. Przedewszystkiem urządzili go o 7 wieczór. Padał deszcz i było wielkie błoto. Byłem tam spoczątku, ale kiedy przemoczyłem już sobie nogi dostatecznie (ulica 29 list. jest nowa i nie brukowana jeszcze) poszłem do domu. Potem się dowiedziałem, że pochód zawrócił do centra, chciał się udać pod konsulat, lecz go policya nie puściła ... i galileusze porozchodzili sie do domów. Wogóle na mnie ten pochód wywarł wrażenie przykre nieudolnosci i ospałości. [...]
Jak wiadomo parlament Berliński tego projektu nie przyjął."