Proszę o pomoc biegłych w języku rosyjskim
: sob 14 kwie 2012, 21:41
Serdaecznie poroszę o pomoc w przetłumaczeniu aktów z języka rosyjskiego.
Akty dotyczą małżeństw w parafii Połaniec, woj. świętokrzyskie.
Akt nr. 27 rok 1911 Jan Tomalski i Katarzyna Pisula
Akt nr. 39 rok 1900 Piotr Maj i Katarzyna Tomalska
Akt nr. 63 rok 1889 Wincenty Borkowski i Antonina Lampart
Akt nr. 11 rok 1900 Andzrej Tomalski i Agnieszka Latosińska
Link:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/722 ... 057c9.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/123 ... b3c83.html
Może w ramach tłumaczenia zrewanżuję się oto takim „ wygrzebanym” w ojcowskiej szufladzie znaleziskiem.
Niesłychana opowieść rodzinna według Juliana Tuwima.
Poznałem młodą wdowę, która miała dorosłą pasierbicę. Z wdową ożeniłem się ja,
z pasierbicą mój ojciec. W ten sposób moja żona została świekrą mego teścia,
moja pasierbica moją macochą, mój ojciec zaś moim pasierbem. Macocha moja,
pasierbica mojej żony, powiła syna. Przybył mi zatem brat jako syn mojego ojca i macochy,
ale ponieważ był on jednocześnie synem mojej pasierbicy, żona moja została babką,
a ja dziadkiem mego przyrodniego brata. Ponieważ i mnie wkrótce urodził się syn,
macocha moja , przyrodnia siostra tego chłopca, została nadto babką, gdyż był on synem jej pasierba, a ojciec mój został szwagrem naszego dziecka jako mąż jego siostry.
Jestem przeto bratem mego własnego syna i szwagrem mojej matki, moja żona jest ciotką własnego syna, a ja moim własnym dziadkiem...
Nie mam bladego pojęcia z jakiej publikacji ten tekst pochodzi.
Janusz
Akty dotyczą małżeństw w parafii Połaniec, woj. świętokrzyskie.
Akt nr. 27 rok 1911 Jan Tomalski i Katarzyna Pisula
Akt nr. 39 rok 1900 Piotr Maj i Katarzyna Tomalska
Akt nr. 63 rok 1889 Wincenty Borkowski i Antonina Lampart
Akt nr. 11 rok 1900 Andzrej Tomalski i Agnieszka Latosińska
Link:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/722 ... 057c9.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/123 ... b3c83.html
Może w ramach tłumaczenia zrewanżuję się oto takim „ wygrzebanym” w ojcowskiej szufladzie znaleziskiem.
Niesłychana opowieść rodzinna według Juliana Tuwima.
Poznałem młodą wdowę, która miała dorosłą pasierbicę. Z wdową ożeniłem się ja,
z pasierbicą mój ojciec. W ten sposób moja żona została świekrą mego teścia,
moja pasierbica moją macochą, mój ojciec zaś moim pasierbem. Macocha moja,
pasierbica mojej żony, powiła syna. Przybył mi zatem brat jako syn mojego ojca i macochy,
ale ponieważ był on jednocześnie synem mojej pasierbicy, żona moja została babką,
a ja dziadkiem mego przyrodniego brata. Ponieważ i mnie wkrótce urodził się syn,
macocha moja , przyrodnia siostra tego chłopca, została nadto babką, gdyż był on synem jej pasierba, a ojciec mój został szwagrem naszego dziecka jako mąż jego siostry.
Jestem przeto bratem mego własnego syna i szwagrem mojej matki, moja żona jest ciotką własnego syna, a ja moim własnym dziadkiem...
Nie mam bladego pojęcia z jakiej publikacji ten tekst pochodzi.
Janusz