Volumina legum jako "trop"
: śr 18 kwie 2012, 11:09
Jest takie źródło dla wielu nazwisk, jak Volumina Legum. Postanowiłam się nad nim "pochylić", googlebooks to umożliwia dzisiaj.
Szukam po omacku Wierzyckich (i mam już czasami tego dość, że wciąż tylko po omacku). Jakiś Michał Wierzycki pojawia się tutaj:
http://books.google.pl/books?id=UZ6PAAA ... ki&f=false
Czytam i są to czasy przed wyborem Stanisława Poniatowskiego na króla, rok 1763 lub 1764, w dokumencie jest 17.04.1763, ale obawiam się, że może chodzić o 1764 (inne dokumenty i bardziej pasuje).
Rozdzierający serce manifest, ogólnie o tym, że się nic nie podoba,"ostatnie tchnienie I Rzeczypospolitej" i podpis być może mojego przodka (bardzo być może).
Zastanawiam się co z tym dalej zrobić, czy jest to jakiś trop?
Korzystał ktoś z Państwa z Volumina Legum jako źródła informacji wyjściowej żeby drążyć dalej?
- Spostrzegam, że nazwisko pojawia się w otoczeniu być może powiatu upickiego. To znaczy przy niektórym nazwiskach są funkcje, urzędy, i są one "upickie" w tym miejscu.
Czy to znaczy, że "mój" też był upicki?
- Jednym z pierwszych nazwisk podpisujących ów manifest jest Stanisław Ciołek Poniatowski (przyszły król!), konkretnie jest drugi, po Michale Ogińskim. Mogę sobie nawet odliczyć, którym będzie domniemany "mój", na oko w drugiej setce. Co to znaczy wplątać się w historię w odpowiednim momencie.
- Czy ważne mogą być dokładnie sąsiednie nazwiska? Jak oni się tam podpisywali? Działo się w Wilnie wszystko (17.04.1763 ale nie wiem czy nie powinno być 1764), ale przyjechali do Wilna i składali podpisy? Czy ktoś jeździł w terenie i zbierał podpisy, być może były lokale zgromadzenia (jest tam coś nawet wspomniane). Może te sąsiednie nazwiska to nazwiska sąsiadów?
Czy ktoś z Państwa badał taki trop? Via Volumina Legum?
Z Forum to widzę: Rudziecki, Stankiewicz nazwiska są blisko, jest też Dziewoczko, co kilka lat temu ktoś pytał o takie czy podobne nazwisko na forum. Dla mnie ciekawe jest akurat Staszkiewicz, że to jednak może być trop (albo kolejna zmyła).
Co do "zmyły", już doczytałam, że następny manifest, podpisywany w takim samym składzie następnego dnia (jednak 1763), podpisuje "Wirszycki". I bądź tu mądry!!! Drążyć dalej i tyle, nie ma lekko.
Łucja
Szukam po omacku Wierzyckich (i mam już czasami tego dość, że wciąż tylko po omacku). Jakiś Michał Wierzycki pojawia się tutaj:
http://books.google.pl/books?id=UZ6PAAA ... ki&f=false
Czytam i są to czasy przed wyborem Stanisława Poniatowskiego na króla, rok 1763 lub 1764, w dokumencie jest 17.04.1763, ale obawiam się, że może chodzić o 1764 (inne dokumenty i bardziej pasuje).
Rozdzierający serce manifest, ogólnie o tym, że się nic nie podoba,"ostatnie tchnienie I Rzeczypospolitej" i podpis być może mojego przodka (bardzo być może).
Zastanawiam się co z tym dalej zrobić, czy jest to jakiś trop?
Korzystał ktoś z Państwa z Volumina Legum jako źródła informacji wyjściowej żeby drążyć dalej?
- Spostrzegam, że nazwisko pojawia się w otoczeniu być może powiatu upickiego. To znaczy przy niektórym nazwiskach są funkcje, urzędy, i są one "upickie" w tym miejscu.
Czy to znaczy, że "mój" też był upicki?
- Jednym z pierwszych nazwisk podpisujących ów manifest jest Stanisław Ciołek Poniatowski (przyszły król!), konkretnie jest drugi, po Michale Ogińskim. Mogę sobie nawet odliczyć, którym będzie domniemany "mój", na oko w drugiej setce. Co to znaczy wplątać się w historię w odpowiednim momencie.
- Czy ważne mogą być dokładnie sąsiednie nazwiska? Jak oni się tam podpisywali? Działo się w Wilnie wszystko (17.04.1763 ale nie wiem czy nie powinno być 1764), ale przyjechali do Wilna i składali podpisy? Czy ktoś jeździł w terenie i zbierał podpisy, być może były lokale zgromadzenia (jest tam coś nawet wspomniane). Może te sąsiednie nazwiska to nazwiska sąsiadów?
Czy ktoś z Państwa badał taki trop? Via Volumina Legum?
Z Forum to widzę: Rudziecki, Stankiewicz nazwiska są blisko, jest też Dziewoczko, co kilka lat temu ktoś pytał o takie czy podobne nazwisko na forum. Dla mnie ciekawe jest akurat Staszkiewicz, że to jednak może być trop (albo kolejna zmyła).
Co do "zmyły", już doczytałam, że następny manifest, podpisywany w takim samym składzie następnego dnia (jednak 1763), podpisuje "Wirszycki". I bądź tu mądry!!! Drążyć dalej i tyle, nie ma lekko.
Łucja