Strona 1 z 1
Prośba o tłumaczenie metryki zgonu - Litwa 1850 r.
: pn 14 maja 2012, 21:08
autor: jart
Witam
Chciałbym prosić o przetłumaczenie metryki zgonu Justyny Łapaszyn (z domu Stwołowicz) - parafia Bujwidze, akt nr 10:
http://www.epaveldas.lt/vbspi//content/ ... _166009_15
Wielkie dzięki z góry!
: pn 14 maja 2012, 23:00
autor: Michał_Zieliński
Cześć Artur,
To będzie mniej więcej tak:
"1850 roku Marca 18 dnia we wsi Bujwidze zmarła chłopka Justyna Łapaszynowa, wdowa, z domu Stwołowicz, od starości bardziej niż od choroby, świętymi sakramentami opatrzona.
Zmarłego chłopa Andrzeja Łapaszyna żona, miała od urodzenia lat około 80, bujwidzkiego kościoła parafianka, pozostawiła po sobie syna Wincentego oraz dwie córki Mariannę i Józefę.
Jej zwłoki pogrzebał ksiądz Albert Witkiewicz, pleban bujwidzki, 20 Marca na publicznym parafialnym cmentarzu."
Pozdrawiam

,
Michał
: pn 14 maja 2012, 23:50
autor: jart
Michale dzięki za tłumaczenie.
Wiem że także interesujesz się tym rejonem - dzisiaj odkryłem że w e-paveldas pojawiły się Korkożyszki (no chyba że były już wcześniej i umknęły uwadze)
: wt 15 maja 2012, 00:25
autor: RoRo500
dwie córki Mariannę i Józefę.
Józefatę
Pozdrawiam,
Roman
: wt 15 maja 2012, 12:20
autor: Michał_Zieliński
jart pisze:Michale dzięki za tłumaczenie.
Wiem że także interesujesz się tym rejonem - dzisiaj odkryłem że w e-paveldas pojawiły się Korkożyszki (no chyba że były już wcześniej i umknęły uwadze)
Dzięki za info

- też odkryłem Korkożyszki dosłownie kilka dni temu (i okazało się, że jest tam sporo metryk moich przodków - w tym najstarsza metryka chrztu jaką dotąd znalazłem mojego przodka w prostej linii - z 1744 r.

). Parafia korkożyska, choć była w innym powiecie, to przez rzekę (Wilję) sąsiadowała z bujwidzką, więc ludzie przemieszczali się często między tymi obiema parafiami.
Niestety z tego co widziałem w planach digitalizacji metryk na rok 2012 r. nie ma innych pobliskich parafii

ale jak tylko coś znajdę będę dawał znać na forum!
Pozdrawiam,
Michał
: wt 15 maja 2012, 19:23
autor: jart
1744 to był dobry rocznik

Mnie jeszcze trochę do niego brakuje, obecnie dotarłem do 1782, ale i w moim przypadku Korkożyszki rokują obiecująco. Jeszcze raz dzięki, także Romanowi (czy wymienne stosowanie imion było standardem? - pytam bo prócz Józefy i Józefaty mam jeszcze jeden przykład z tamtego terenu - Wincentę i Wincentynę).