Strona 1 z 3

Dlaczego niszczono dokumenty?

: sob 26 maja 2012, 14:33
autor: mirella48
W opowieściach rodzinnych zasłyszałam fakt,że po wojnie do domu rodzinnego zaginionego przyjechali panowie i pozabierali, poniszczyli wszystkie dokumenty,zdjecia danej osoby...
dlaczego tak postępowano.......??
Mirka

Dlaczego niszczono dokumenty???

: sob 26 maja 2012, 14:44
autor: basiafab
a czy to byli panowie z UB? czy zktorejs podziemnej organizacji? tzw nie po linii i nie na bazie?
Jezeli wspomniana osoba byla zwiazana z Polska podziemna to nic dziwnego - za to mozna bylo nie tylko posiedziec ale i stracic glowe. A razem z ta osoba systemem lancuszka mogly poleciec glowy innych (lub tylko byc na liscie tych co to sa przeciwni ustrojowi). a zdjecia? no coz razem z ta osoba mogly byc tez inne osoby ktore niekoniecznie chcialy by byc widziane w jego towarzystwie. Tego typu dzialanie nie pozwalalo na czas na przegladniecie co moze byc trefne a co mozna zostawic - niszczeniu ulegalo wszystko jak leci.
Mam nadzieje ze powyzsze choc troche ci wytlumaczylo dlaczego niszczyli.
Basia

: sob 26 maja 2012, 14:49
autor: mirella48
Basiu,
nie mam pojęcia kogo oni reprezentowali.
Mówiło się "jacyś panowie"

Mirka

: sob 26 maja 2012, 22:31
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a widzisz już jest jakieś "ale"
pozabierali czy poniszczyli?:)
Jeśli zabierali, a nie niszczyli na miejscu to inaczej niż zniszczyli
może troche wniosłaby informacja co przed wojną robił

z podziemia to raczej dziwne, że czekali na "po wojnie"

: sob 26 maja 2012, 22:39
autor: mirella48
Jesli dobrze pamietam to dokumenty pozabierali ,a zdjęcia popalili...
a co robił to dokładnie nie wiem
Pracował na poczcie bodajże od 1929, asystent...
Nie wiem tez nic o stosunku do słuzby wojskowej.
Z przekazów rodzinnych słyszałam,że był podporucznikiem ale nie mam na to żadnych dowodów.

Mirka

: ndz 27 maja 2012, 09:35
autor: Poska38
Witaj Mirelko,zastanawia mnie fakt,że brak jakich kolwiek informacji o służbie,wojsku aż tu raptem przychodzą po wojnie po dokumenty Patrz zawierucha wojenna , 6 lat okupacji ,6 lat nie daje znaku życia aż tu raptem po wojnie może lata 46,47,48 ktoś przypomina sobie o Franku wie gdzie mieszkał gdzie dom rodzinny ,myślę że to wszystko wiedzieli od niego (Jeżeli zginą by na wojnie po co komu potrzebny nieżyjący) jakiś powód musiał być jak napisał W łodek że ,,czekali na po wojnie,,a może koledzy nie wiem ale różne myśli mnie nachodzą. Jan

: ndz 27 maja 2012, 09:49
autor: Sroczyński_Włodzimierz
informacje "pojawili się smutni panowie i zabrali wszystko" rzadko kiedy pojawiają się w obiegu publicznym -trudno weryfikowalne, więc mało kto pisze
ale zdarzają się historie "zdarzyło się w latach 60 czy 70" i nie widzę powodu, żeby je dyskwalifikować/negować

Dlaczego niszczono dokumenty???

: ndz 27 maja 2012, 12:15
autor: mirella48
Witaj Janie,
Zgadzam sie z Tobą,masz stuprocentowa racje.
Szukam latami po PCK,CAW i wiele innych organizacji i nie ma ani śladu,że taki wogóle był i brał udział w wojnie...juz nie ważne jakie miał poglądy.
ale to był człowiek, obywatel tego kraju i walczył o wolność tego kraju .Czyli wniosek z tego jeden był na jakiejs czarnej liscie tylko gdzie jej szukać?????
a może zmienił nazwisko??
Masz racje musial gdzieś figurować skoro naszli jego dom....nie wiadomo czy to zrobili dla jego dobra czy mu chcieli zaszkodzic.???
A moze to była wówczas taka procedura jak wniosło się sprawę o uznanie za zmarłego????
pozdrawiam
Mirka


Wysłany: 27-05-2012 - 12:17*
Mam pytanie dla p.Sroczyński Włodzimierz...
dlaczego tak istotne jest czy pozabierali czy poniszczyli????
na czym polega różnica???

Mirka

* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych na Forum)

Dlaczego niszczono dokumenty???

: ndz 27 maja 2012, 12:29
autor: Sroczyński_Włodzimierz
poza banalnym jak zniszczyli na miejscu to nie ma, a jak zabrali to może są?

niszczy się dla ukrycia, zabiera także dla pozyskania informacji

Dlaczego niszczono dokumenty???

: ndz 27 maja 2012, 14:27
autor: sponikowski
Pocztowcy podobnie jak policjanci podczas II WŚ nadal wykonywali swoje zawody. Nie wiem tylko czy za sprzeciw pocztowiec tak jak policjant otrzymywał "kulkę", czy też nie. Z pewnością część pocztowców współpracowała z podziemiem... To dzięki ich pracy namierzano choćby część "prawych" obywateli piszących donosy. W czasie II WŚ jako pracujący pocztowiec nie miał powodów ukrywania swojej tożsamości przed hitlerowskim okupantem... - był przecierz pocztowecem. Po II WŚ już jednak takie powody mógł mieć. Jeden z braci mojego dziadka, żołnierz oddziału partyzanckiego z chwilą wkroczenia wojsk hitlerowskich i wstąpienia do podziemnej organizacji zniszczył wszytkie dokumenty i zdjęcia na których został uwieczniony. Przez wiele lat zanim się dowiedziałem się dlaczego to zrobił ubolewałem, że w rodzinie nie ma jego żadnej fotki z tamtego okresu. Dzięki temu poszukujące go przez okres wojny gestapo nie wiedziało jak wygląda, chociarz mieli go sposobność spotkać wiele razy; dzięki temu list gończy fotki nie miał. Gorzej było już po wojnie... bo chłopaki sobie zdjęcia w lesie robili, a na dodatek pojawili się inni "prawi" obywatele"...
Do pytania Włodka o niszczenie czy zabieranie dodaję swoje, a mianowicie: przez ile ust ten rodzinny przekaz przechodził??? Bo to też istotna kwestia i jeśli to nie tajemnica.. jak się nazywał zaginiony i skąd pochodził? (to już mu nie zaszkodzi)

pozdrawiam - Sławek

Dlaczego niszczono dokumenty???

: ndz 27 maja 2012, 17:14
autor: mirella48
Tej "kulki" to pewnie nie żałowali ani pocztowcom, ani policjantom.
Bardzo interesujące to co pan pisze o pocztowcach.


pozdrawiam
Mirka

Wysłany: 27-05-2012 - 22:01*
Upewniłam się ,że Ci " jacyś panowie" zabrali z sobą dokumenty, a zdjęcia i różne pamiatki spalili.
Natomiast nie wiem czy sytuacja ta miała miejsce po wojnie czy wczesniej
Mirka.

* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych na Forum)

Dlaczego niszczono dokumenty???

: pn 28 maja 2012, 20:49
autor: sponikowski
Mirko pytałem o liczbę ust przekazujących sobie te informacje z prostej przyczyny. Z jednych do drugich to jeszcze pół biedy, przy trzecich zaczyna już jednak dziać się małe haiku. Pobaw się w domu z rodziną w "głuchy telefon" a sama zobaczysz, a dla wzmocnienia efektu odczekaj z przekazywaniem informacji od osoby do osoby z 15 minut :) W genealogicznych poszukiwania sam się o tym przekonałem i obaliłem "prawdę" o miejscu pochodzenia jednego z moich pra pra. Cała rodzina (nawet Ci co już dawno pomarli i według czasu byli najbliżej źródła) jak jeden mąż twierdziła, że pochodzi on z miejscowości "A"... Tym też śladem cały czas szedłem. Okazało się jednak, że to brat mojego pra pra przeprowadził się do miejscowości "A", tam się ożenił i miał dzieci. Pra ra nic jednak z tą mieściną wspólnego nie miał :) Całe szczęście nie do końca "wieść rodzinna" zawiodła mnie na manowce :)
Jeśli prawdą jest to co piszesz tj że "dokumentu zabrali a zdjęcia i różne pamiątki spalili" to raczej chodzi o zatarcie śladu niż uzyskanie informacji o nim.

: pn 28 maja 2012, 21:15
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a ja nie lekceważyłbym takich informacji
nie to, żeby od razu -"bez obróbki" - traktować jako pewnik, ale to jest (świadomie "jest" nie "bywa") dobry start do dalszych poszukiwań
niestety, nie ułatwia zadania takie określenie ram czasowych:(

Dlaczego niszczono dokumenty???

: pn 28 maja 2012, 21:18
autor: mirella48
Tak" sponikowski" masz zupełną racje,że informacje przekazywane od jednej do drugiej itd...osoby ulegają zniekształceniu ale faktem jest,że byli i nikt o tym nie mówił w rodzinie, była to chyba tajemnica z obawy przed skutkami dopiero teraz jak poruszyłam temat w rodzinie zaczęłam wypytywać u starszych zaczęły działać styki i zaczęli sobie przypominac pewne rzeczy.....a pamietaj w każdej informacji jest choc ziarnko prawdy.....a w tym wypadku ...byli.....pozabierali...poniszczyli..
Dziwi mnie,że nikt nie podzielił mojego postu...czyżby u nikogo wiecej nie byli???? czy jeszcze sie boja mówić o tym????
O zatarcie sladu komu mogło chodzic....????
Mirka

Wysłany: 28-05-2012 - 21:34*
Panie Włodzimierzu, ja nie lekceważę żadnego sladu, a nawet szczegółu....dlatego załozyłam ten post aby przedyskutować ale widzę,że brak chętnych do rozmowy oprócz Pana i Pana Sponikowskiego.....choć oglądalnośc wielka....czyzby to był jeszcze temat tabu????
a może wstydliwy???? dlaczego ???? uważam,że należy rozmawiac na każdy temat....
wiem,że mam trudne zadanie i idzie mi jak po grudzie ale to nic proszę mi powiedzieć gdzie w takim razie mam skierować swoje poszukiwania????

Mirka

* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych na Forum)

Dlaczego niszczono dokumenty???

: pn 28 maja 2012, 21:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Mirko:
jest wiele ważnych wątków (tak bardziej obiektywnie), które nie cieszą się popularnością
ani tabu ani wstydliwy
chyba:)
tyle, że ograniczy się zapewne do: "a może tak" " a może inaczej" nieweryfikowalnych hipotez roboczych
poczytaj trochę może o historii wojennej o powojennej okolicy
kto działał, jak działał
reszta - raczej archiwa (jeśli w ogóle)

PS a poza tym większości nie zależy na wymianie informacji tylko na tym, żeby na jego pytanie została udzielona odpowiedź:) - prawda?:))) W wielu innych wątkach, w kórym pewnie miałabyś coś do napisania od siebie -nie mieliśmy i nie będziemy mieć przyjemności się spotkać. Bez pretensji piszę, to naturalne, ale niech Twojego zdziwienia nie wywołuje:)

PPS ja jestem do dzisiaj zaskoczony dlaczegonie niszczono dokumentów i tak wiele w AAN można zobaczyć (oczywiście dotarły tam z 'resortu'..a ilu ludziom po drodze zdrowie odebrały..a może i życie?