Głupie pytanie....

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

kola16

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 524
Rejestracja: pt 11 lis 2011, 21:05

Głupie pytanie....

Post autor: kola16 »

Dzień dobry,
Może to głupie pytanie ale wolę się zapytać.
Czy
osoby które urodziły się w 1919 i 1921 (rodzeństwo) jest zapisane w aktach urodzenia a nie ma ich w zgonach??
Czy kiedyś nie zapisywali??
Dodam że w 1922 rodzi się ich siostra a później co kilka lat następni.
I Oni ich nie pamiętają.



pozdrawiam
Mikołaj
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Głupie pytanie....

Post autor: Marynicz_Marcin »

A czy Ty pamiętasz, jak rodziło się Twoje starsze rodzeństwo?

Czasami było tak (przypadek z XIX wieku), że chrzty odnotowywali w jednej parafii, a
zgony w drugiej.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Głupie pytanie....

Post autor: dpawlak »

Nie było powodu by ich nie wpisywać. Wyjątek to chyba urodzenie martwe lub zgon przed zgłoszeniem urodzenia np po kilku godzinach.
Rodzeństwo jest późniejsze, skoro nie pamiętają to widocznie wcześniejsze zmarły w młodym wieku, mam to samo u swojego taty, wiadomo tylko, że pierworodna była dziewczynką, na szczęście bardzo wąski zakres poszukiwań, to kiedyś znajdę w USC.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
kola16

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 524
Rejestracja: pt 11 lis 2011, 21:05

Głupie pytanie....

Post autor: kola16 »

Wszystko było by ok gdyby nie to że:
Ok młodsze rodzeństwo rodzeństwo nie pamięta ich
Ale przed nimi mieli jeszcze 5 przyrodnich którzy również ich nie pamiętają.
Ogólnie to nikt nie wiedział o ich istnieniu,dopiero w USC ich odnalazłem.
Gdy dziecko urodziło sie w 1921 a nastepne w 1922 to przeprowadzali by się na rok??
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński

Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Głupie pytanie....

Post autor: Marynicz_Marcin »

Czemu nikt nigdy nie wiedział o tym, że mój dziadek miał oprócz czterech przyrodnich sióstr miał także
trzech braci od tej samej matki !!
Na dodatek mój dziadek urodził się jako drugi (1924r.), a jego najmłodszy z braci w 1926, a zmarł w 1934, więc
mój dziadek miał 10 lat, czyli był już świadom otaczającego go świata. Na świecie były też już dwie siostry przyrodnie.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Skrzypczak_Bogumiła

Członek PTG
Legenda
Posty: 463
Rejestracja: sob 29 maja 2010, 11:39
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Głupie pytanie....

Post autor: Skrzypczak_Bogumiła »

Mikołaju a może zostały oddane na wychowanie do krewnych i wcale nie zmarły w dzieciństwie ?
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
kola16

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 524
Rejestracja: pt 11 lis 2011, 21:05

Głupie pytanie....

Post autor: kola16 »

Też właśnie nad tym myślałem, może nawet żyją...
Ale jak by to mogło byc??
dzieci męża wychowuje,pózniej po tych 2, jeszcze 6 swoich, troche to niemożlliwe
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński

Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Kolank0

Sympatyk
Adept
Posty: 367
Rejestracja: wt 03 sty 2012, 15:07

Głupie pytanie....

Post autor: Kolank0 »

Niedawno trafiłem na kuzynkę mojej babci, która chociaż ma dziś pod 90 lat i zaawansowanego alzheimera wciąż pamięta i nie może przeboleć, że jej mama dała ją do chowania swojej siostrze dom obok. Moją drugą babcię też przez jakiś czas wychowywali krewni - a dokładniej stryj.

Wracając do pierwszego postu. proponuję sięgnąć do historii regionu i sprawdzić czy w okolicy nie były prowadzone działania wojenne, czy nie było jakichś epidemii, które dość licznie mogły występować w zniszczonym wojną, wygłodniałym i zubożałym kraju.
Pozdrawiam
Wojciech P.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”